I bardzo dobrze. Trzeba w końcu jakiemuś tremerowi dać więcej czasu niż tylko 1 turniej.
Bardzo dobrze. Mecz z Holandią pokazał, że jest w stanie coś ustawić. Nie oszukujmy się – Austria jest mocna w tych mistrzostwach.
Dostał drużynę przed barażami, udało mu się wygrać dwa mecze i dostać na mistrzostwa. Niech buduje drużynę dalej i dopiero MŚ 2026 go zweryfikują.
I dobrze. Czas na odrobinę stabilności, mamy wielu bardzo młodych zawodników i grupę starszych, którzy miejmy nadzieję będą wzorem dla tych co przychodzą. WC2026 pewnie będzie ostatnim turniejem i rokiem dla Lewandowskiego w kadrze. Zieliński jest kilka lat młodszy i ma potencjał by być liderem jak Lewy – oby tylko w Interze mu dobrze poszło.
Wystarczy pooglądać backstage z meczu z Holandią. Probierz ma charyzmę, która może natchnąć zawodników. Ma też z kim pracować. Probierz też musi ocenić kadrę i mieć czas na pospinanie tego do kupy, na wyciśnięcie z zawodników maksa. Graliśmy dobrze z nimi, dopóki nie minęło 80 minut i poszło kilka indywidualnych błędów. Austriacy nas niestety przeorali, zwłaszcza w drugiej połowie grali jak natchnieni, a taktyka się nie sprawdziła.
Ale my też tak możemy, pokazaliśmy to awansując na ME, grając towarzysko z Turcją – pech chciał, że trafiliśmy do grupy śmierci.
Może to nie selekcjoner a piłkarze bez talentu są tu problem?
To bez znaczenia. Inni piłkarze szybciej biegają, lepiej podają, celniej strzelają i czują się swobodniej. Przebłysk w postaci jednego udanego gola nie zmienia wyniku meczu, ani nie decyduje o zdobytych mistrzostwach. Ponieważ Francja ma zapewniony udział w dalszych rozgrywkach nie będzie się specjalnie wysilać. Może nawet uda się strzelić pierwszego gola, potem już będzie tradycyjna porażka. Co też jest bez znaczenia.
Jeśli chcemy cokolwiek osiągnąć w świecie w jakiejkolwiek dziedzinie musimy zrezygnować z koncepcji poklepywania się po plecach i ciągłego pocieszania się słowami “nic się nie stało”.
Wydaje mi się, że to dobrze. Trener musi mieć czas aby były widoczne rezultaty. Pytanie tylko czy nasze dotychczasowe porażki to wina trenerów. Może trzeba by zacząć od zmian w strukturach PZPN?
Według mnie bardzo źle, że zostaje z nim za sterami tracimy kolejne lata i nie ma opcji żebyśmy grali na miarę potencjału.
Prawda jest taka, że Probierz Selekcjonerem jest już rok i nadal nasza kadra nie ma trzonu drużyny, gość niesamowicie kombinuje, poza tym oglądając te wszystkie vlogi z łączy nas piłka, śmiem twierdzić, że ten typ nie jest w ogóle poważny i podchodzi do naszych graczy jak do dzieciaków z u17. Mecz z Austrią zawalił właśnie trener wystawiając o połowę inny skład niz w meczu z Holandią, wystawił gości, którzy co najwyżej nadają się na wejście z ławki w 80 minucie. Austria była co najwyżej średnia i spokojnie do ugrania tylko trzeba było z nimi pograć w piłkę, a nie wystawić w środek pola rzemieślników bez techniki w dodatku o klasę gorszych niż miała Austria.
Ale najbardziej irytujące są te jegp wywiady gdzie chłop typowo jak to bywało z Polskimi trenerami nie ma nic sobie do zarzucenia i po cichu zwala winę na piłkarzy.
Ja rozumiem, że nasza kadra potrzebuje stabilizacji ale też uważam, że nie z tym trenerem. Jakoś inne słabsze czysto sportowo od nas drużyny potrafią grać w piłkę, a my gramy jakby na 30% naszego potencjału.
Dopóki prezesem będzie Kulesza to nie będzie dobrze w naszej piłce. Mówię to jako kibic, który jest fanem tego sportu od końca lat 90 i na co dzień ogląda 5 najsilniejszych lig Europy, także większość mojego życia to piłka nożna.
not great not terrible. nie mam jakiś specjalnych oczekiwań, ale jak dotąd zrobił i tak więcej niż się spodziewałem
Widzę złote czasy przed kadra /s. PZPN od lat szczy na was złotym deszczem a koledzy dalej myślą że tym razem się uda.
Na bank się coś zmieni bez adresowania przyczyn mizerii.
Selekcjoner to nie trener. Probierz ma za zadanie oglądać mecze kadrowiczów i mieć rozeznanie kto w jakiej formie obecnie się znajduje. To nie jego wina że goście z Austrią gubili się przy podstawowych podaniach albo że Zalewski strzelał w trybuny przy świetnej okazji z boku boiska. Słabo gramy w piłkę i tyle, co tu się oszukiwać, oczekiwanie że fachowiec z zagranicy coś zmieni jest oszukiwaniem siebie, zresztą nikt na topie nie chciałby w Polsce pracować
10 comments
I bardzo dobrze. Trzeba w końcu jakiemuś tremerowi dać więcej czasu niż tylko 1 turniej.
Bardzo dobrze. Mecz z Holandią pokazał, że jest w stanie coś ustawić. Nie oszukujmy się – Austria jest mocna w tych mistrzostwach.
Dostał drużynę przed barażami, udało mu się wygrać dwa mecze i dostać na mistrzostwa. Niech buduje drużynę dalej i dopiero MŚ 2026 go zweryfikują.
I dobrze. Czas na odrobinę stabilności, mamy wielu bardzo młodych zawodników i grupę starszych, którzy miejmy nadzieję będą wzorem dla tych co przychodzą. WC2026 pewnie będzie ostatnim turniejem i rokiem dla Lewandowskiego w kadrze. Zieliński jest kilka lat młodszy i ma potencjał by być liderem jak Lewy – oby tylko w Interze mu dobrze poszło.
Wystarczy pooglądać backstage z meczu z Holandią. Probierz ma charyzmę, która może natchnąć zawodników. Ma też z kim pracować. Probierz też musi ocenić kadrę i mieć czas na pospinanie tego do kupy, na wyciśnięcie z zawodników maksa. Graliśmy dobrze z nimi, dopóki nie minęło 80 minut i poszło kilka indywidualnych błędów. Austriacy nas niestety przeorali, zwłaszcza w drugiej połowie grali jak natchnieni, a taktyka się nie sprawdziła.
Ale my też tak możemy, pokazaliśmy to awansując na ME, grając towarzysko z Turcją – pech chciał, że trafiliśmy do grupy śmierci.
Może to nie selekcjoner a piłkarze bez talentu są tu problem?
To bez znaczenia. Inni piłkarze szybciej biegają, lepiej podają, celniej strzelają i czują się swobodniej. Przebłysk w postaci jednego udanego gola nie zmienia wyniku meczu, ani nie decyduje o zdobytych mistrzostwach. Ponieważ Francja ma zapewniony udział w dalszych rozgrywkach nie będzie się specjalnie wysilać. Może nawet uda się strzelić pierwszego gola, potem już będzie tradycyjna porażka. Co też jest bez znaczenia.
Jeśli chcemy cokolwiek osiągnąć w świecie w jakiejkolwiek dziedzinie musimy zrezygnować z koncepcji poklepywania się po plecach i ciągłego pocieszania się słowami “nic się nie stało”.
Wydaje mi się, że to dobrze. Trener musi mieć czas aby były widoczne rezultaty. Pytanie tylko czy nasze dotychczasowe porażki to wina trenerów. Może trzeba by zacząć od zmian w strukturach PZPN?
Według mnie bardzo źle, że zostaje z nim za sterami tracimy kolejne lata i nie ma opcji żebyśmy grali na miarę potencjału.
Prawda jest taka, że Probierz Selekcjonerem jest już rok i nadal nasza kadra nie ma trzonu drużyny, gość niesamowicie kombinuje, poza tym oglądając te wszystkie vlogi z łączy nas piłka, śmiem twierdzić, że ten typ nie jest w ogóle poważny i podchodzi do naszych graczy jak do dzieciaków z u17. Mecz z Austrią zawalił właśnie trener wystawiając o połowę inny skład niz w meczu z Holandią, wystawił gości, którzy co najwyżej nadają się na wejście z ławki w 80 minucie. Austria była co najwyżej średnia i spokojnie do ugrania tylko trzeba było z nimi pograć w piłkę, a nie wystawić w środek pola rzemieślników bez techniki w dodatku o klasę gorszych niż miała Austria.
Ale najbardziej irytujące są te jegp wywiady gdzie chłop typowo jak to bywało z Polskimi trenerami nie ma nic sobie do zarzucenia i po cichu zwala winę na piłkarzy.
Ja rozumiem, że nasza kadra potrzebuje stabilizacji ale też uważam, że nie z tym trenerem. Jakoś inne słabsze czysto sportowo od nas drużyny potrafią grać w piłkę, a my gramy jakby na 30% naszego potencjału.
Dopóki prezesem będzie Kulesza to nie będzie dobrze w naszej piłce. Mówię to jako kibic, który jest fanem tego sportu od końca lat 90 i na co dzień ogląda 5 najsilniejszych lig Europy, także większość mojego życia to piłka nożna.
not great not terrible. nie mam jakiś specjalnych oczekiwań, ale jak dotąd zrobił i tak więcej niż się spodziewałem
Widzę złote czasy przed kadra /s. PZPN od lat szczy na was złotym deszczem a koledzy dalej myślą że tym razem się uda.
Na bank się coś zmieni bez adresowania przyczyn mizerii.
Selekcjoner to nie trener. Probierz ma za zadanie oglądać mecze kadrowiczów i mieć rozeznanie kto w jakiej formie obecnie się znajduje. To nie jego wina że goście z Austrią gubili się przy podstawowych podaniach albo że Zalewski strzelał w trybuny przy świetnej okazji z boku boiska. Słabo gramy w piłkę i tyle, co tu się oszukiwać, oczekiwanie że fachowiec z zagranicy coś zmieni jest oszukiwaniem siebie, zresztą nikt na topie nie chciałby w Polsce pracować