Myśliwy, który zastrzelił żołnierza, nie trafi do aresztu

by sucrabest

4 comments
  1. Czaicie? Nawet nie podszedł do ofiary. Czy jeśli strzelają do zwierząt, też zostawiają truchło tam gdzie padnie?

    Co za bzdura. Pijany powtor odebrał życie dla 21 letniego chłopaka i ma z tego zerowe konsekwencje.

    Jak można próbować traktować myśliwych poważnie? Obrzydliwe, brudne, pijackie powtory. Będą się bronić ze odstrzał niszczących uprawy zwierząt jest niezbędny. Ale naprawić gnijące środowisko to już nie ma komu. Tylko pałki stają bo mogą zwierzętom lub nawet ludziom bezkarnie odbierać życie. Jest mi niedobrze jak o nich myślę.

  2. To co zrobił jest karygodne, ale areszt nie ma być karą.

    Taką karę wymierzy sąd po procesie – i zapewne będzie to kara pozbawienia wolności. Po wyroku będzie można narzekać, czy za mały, czy nie – ale teraz nie widzę do tego powodu.

    Aresztuje się ludzi według odpowiednich przesłanek – jak zresztą w artykule napisano:

    “Sąd ponownie uznał, że w tej sprawie nie ma ryzyka matactwa, ani ucieczki podejrzanego za granicę – mówi sędzia Tomasz Szaj, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie. “

  3. Pijany Miras z wąsem zastrzelił innego człowieka i uciekł z miejsca z brodni. Grozi mu 5 lat, aresztu nie potrzeba. Zajebiście

  4. Nie żebym się jakoś bardzo czepiał ale to że ten pacan był myśliwym nie ma nic do rzeczy, bo w tamtym miejscu przebywać nie miał prawa.

    To był zwykły kłusownik i jako kłusownik powinien odpowiadać zarówno za kłusownictwo jak i za nieumyślne spowodowanie śmierci. 

    Ale areszt w Polsce jest nadużywany i nie wiem czy to dobry pomysł ze g każdego podejrzanego przed wyrokiem od razu pakować do celi. Ja bym wolał żeby jednak do wyroku człowiek nie siedział chyba ze są przesłanki. 

Leave a Reply