Konfa potwierdza swój status ruskiej agentury

15 comments
  1. >Inny polityk tej formacji Dobromir Sośnierz przekonywał, że “nie da się robić polityki tylko poprzez używanie apeli”. “To już czasem lepiej nic nie robić i nic nie mówić, niż tylko +Brukselo pomóż, Brukselo sankcje+”. “Nasza polityka musi być suwerenna, a nie lewarować się apelami do Brukseli” – mówił. Odnosząc się do wypowiedzi Kowala, że suwerenność Polski nie jest zagrożona z Brukseli, tylko z Moskwy, ocenił, że to “fałszywa alternatywa”. Jak dodał, jedno nie wyklucza drugiego, a UE “tu i teraz pożera” suwerenność kraju.

    Kurwa debil. Takiego salta, gdzie z agresji rosyjskiej zrobić wasalizację przez UE nikomu się jeszcze nie udało zrobić.

  2. Wgl po co coś takiego procedować w sejmie, kto wpadł na ten pomysł? Czy naprawdę w tym kraju nie ma ważniejszych spraw? Konfederacja jak zawsze z RIGCZEM sprzeciwiła się ustawie, która dosłownie NIC by nie zmieniła, jeśli Putin już zadecydował o inwazji na Ukrainę to nic go nie będzie obchodziło czy polski sejm przyjął deklarację o integralności i niepodległości Ukrainy, taka deklaracja jest g.. warta.

  3. XD
    Ukraina nie jest w NATO
    Ukraina nie jest w UE
    Ukraina nie wykorzystała upadku ZSRR, aby stworzyć stabilne i samowystarczalne demokratyczne państwo
    Ukraina to oligarchiczny kołchoz uzależniony gospodarczo od Rosji
    Na Ukrainie panuje widoczny resentyment do Polaków.
    Ukraina jest w czynnym konflikcie zbrojnym z pociotkami sił FR od 2014 roku.

    Dlaczego ja mam teraz umierać za integralność terytorialną takiego państwa?
    Mnie takie polityczne pierdolenie dotyczy, bo jestem zdrowym 20-kilku letnim mężczyzną z kategorią A i pełnym zestawem kończyn. Wpakują mnie do BWPa (co pływa) i zginę, jeśli konflikt eskaluje, a Zandberg będzie sobie słodko siedział na foteliku i popijał kawusię narzekając co i raz, że powinniśmy bardziej jako polacy aktywizować żydowską społeczność LGBT w happeningi.
    Ukraina nie jest naszą sprawą i nie jest naszą walką. Możemy im pomóc tak jak pomagamy im od 2014 roku, ale nic więcej. Żadnych solidarności, żadnych sentymentów. Ugryzło to już nas w dupę z Trumpem i ugryzie raz jeszcze jak stawiamy na wyraźnie słabszego konia w wyścigu.

  4. W sumie zaskakujące że z takim przekonaniem.

    Tbh lewica (nie jako partia) potrafi być podzielona w tej sprawie, ze względu na możliwość wojny której generalnie się sprzeciwia.

  5. Czytałem że nie poparli projektu lewicy, ale inny dotyczący tego samego już tak. Więc jeśli to prawda to gownoburza to jest o nic.

  6. A nie możemy po prostu skorzystać na tym wszyscy i odzyskać Lwów? Bądźmy realistami, nikt Ukrainie nie pomoże. Niemcy jak zawsze wysuwają puste deklaracje, a z krajów europejskich robią najmniej, by cokolwiek z tym konfliktem zrobić.

Leave a Reply