Od dwóch dni jestem mamą rocznego owczarka niemieckiego. Pies jest z chodowli. Z kilku powodów nie bardzo nadaje sie na wystawy, więc znalazł dom u nas.
Tło: Mieszkam za wsią od niedawna. Mam jeszcze pieska i suczkę, kundelki mniejsze. Do niedawna miałam jeszcze dwa inne: starszego średniej wielkości psa, który był z nami przez ostatnie 3 lata i młodą suczkę (mix owczarka i berneńczyka) która tragicznie od nas odeszła.
Mam pytania odnośnie nowego, nie wiem czy jego zachowania wynikają z racji rasy czy pochodzenia (chodzi o miejsce gdzie i jak się wychowywał). Oczywiście dostałam mnóstwo rad od jego poprzednich właścicieli (ile karmić, kiedy, co robić czego nie itp.). I będę też na bieżąco się z nimi kontaktować, ale póki co będę super wdzięczna za Wasze przemyślenia. Zdaje sobie sprawę, że pies jest w nowym miejscu, stres itp. też ma wpływ. Potrzeba czasu.
1. Karmienie -raz dziennie wieczorem określoną ilość żeby był szczupły i nie miał problemów ze stawami. 5 sekund i miska pusta (muszę kupić miskę spowalniającą). W efekcie na spacerze wciąga wszystko po drodze – suchy chleb, kawałek drewna, zabawka, klamerka. Młóci jak mlócarka i nie ogląda się za siebie.
2. Kojec i buda – ma dużą budę, częściowo zadaszony wybieg (na razie żagiel z materiału, bardziej od słońca. Wczoraj była burza i ulewa. Siedział jak kołek na deszczu, ani pod daszek ani do budy nie wszedł. Sprawdzałam, mieści się, jak wrzucę smakołyk to wchodzi ale schować się nie chciał. W efekcie na noc wylądował na ganku w domu. Usunęłam niebezpieczne rzeczy. Nie narobił nic.
3. Nie umie znaczyć terenu (sika jak suka), dwójkę też robi gdzie popadnie, czasem nawet się nie zatrzyma.
4. Jak ludzie trzymają tak duże psy w bloku?????
Wszystkie psy miałam od szczeniaka, cały czas z ludzmi więc te zachowania były inne. Nawet staruszek odpięty od budy szybko się odnalazł. Wiem że przede mną dużo pracy, chce go trochę po swojemu wychować, ale żeby mu też nie zaszkodzić. Dziś rano był u nas w domu, przed czym byłam ostrzegana (bo zje i poniszczy). Obwąchał wszystko, wciągnął kromkę suchego chleba i klamerkę, próbował wypić mi kawę. Ale było ok. Zawsze mam dom otwarty, koty i psy wędrują w te i we wte. Wg mnie musi poznać każdy kąt i nauczyc się co można czego nie.
Za uwagę i rady z góry dziękuję!
Zdjęcie dla atencji.

by Mystery_Carrot

Leave a Reply