Punkt wymazowy w mojej małej miejscowości

23 comments
  1. Życie jest cudowne, niczego mi nie brakuje. Wielu ludziom jest trudno zacząć na nowo po wyjściu ze szpitala tymczasowego, ale patrzcie – mam starą przyczepkę, w której nocuję, nie płacę czynszu, prąd ciągnę z baraku obok, mam ciepłą wodę, kablówkę. Niedzielski nic nie wie, Szumowski nic nie wie. Pracuję z Horbanem, Grzesiowski mieszka obok, cała rodzina w komplecie. Jestem najszczęśliwszy na świecie. Dziękuję Ci, Panie Boże. Kurwa, jest w pytę!

  2. No i zajebiscie ze jest. Nie ważne jak wyglada. Zapraszam do Berlina gdzie punkty do darmowego testu COVID są w plastikowych budkach zainstalowanych na w bramie albo pod baldachimem ¯_(ツ)_/¯

  3. Ale co w tym złego? Jest punkt? Jest. Jest w takiej lokacji by można było bezpiecznie bez narażanie innych się przebadać? Jest. Stanie się komuś krzywda jak nie będzie marmurowych posadzek? Nie stanie. Jedynie co to lepiej by było gdyby przyczepa stała na jakimś utwardzonym placu bo jak śnieg popada to może być ciężko.

Leave a Reply