Katolików to cieszy. Czy lokalna babina, czy lekarz, czy opłacany z podatków szpitalny kapłan. Cierpienie i śmierć tej kobiety to dla nich powód do radości.
Rozumiem opie że będziesz na każdym najbliższym ciebie proteście.
I będzie trzecia, czwarta, dziesiąta, dwudziesta, setna. Nic się nie zmieni.
Śmierć człowieka to tragedia. Śmierć miliona to statystyka. Papa Stalin trzyma się w formie
It’s not about the money. It’s about the message.
Czy ktoś coś w końcu kurwa zrobi?
Czy znowu sobie protestujący pokrzyczą i będzie po sprawie?
Jak to jest że ten pierdolony naród umie tylko marudzić i cierpieć a nic kurwa nie zmieniać?
Bo rondo praw kobiet to jest jednak marny efekt takich protestów.
Homo sovieticus? Czy to po prostu to?
Na skutek/wskutek*
I o to im chodzi
[removed]
A jak było z Covidem? Jak umarła pierwsza osoba były wielkie nagłówki w gazetach, cały reportaż skąd była, ile miała lat, choroby, wywiady z rodziną, potem materiał o środkach ostrożności. Dziś: “No 800 osób dziś zmarło. Teraz czas na pogodę”
Czy ktoś z tym coś w końcu zrobi?
Tylko nie ja, ktoś inny poproszę.
Slactivism fuck yeah! Dodam instastory i załatwione. Ha ha władza to wam dopiekłam
Niestety nie ma ludzi, którzy by zaczęli sztormować na parlament…
Nie bardzo wiem jak protesty mogą zmienić cokolwiek, gdy PiS ma twarde poparcie społeczeństwa. Niestety. Kolejne afery wcale nie wpływają na sondaże, przy kolejnych wyborach opozycja się skłóci i zostaniemy z tym gównem
Kto jest fine? Jebać tych psychopatów z ordo. Dzisiaj znowu protesty
No ale w sumie co my z tym mamy zrobić? Pytam serio, bo jeśli poprzednie protesty coś udowodniły to głównie to, że protesty w tym kraju nic nie dają. Masz jakiś cudowny plan w zanadrzu, by tym razem się udało?
Swoją drogą, gdy myślę o tym, co mogłoby tym protestom choć trochę pomóc, to zobaczyć na nich w końcu facetów, bo – jakkolwiek bym nie uważała, że to kobiety powinny być na czele takich inicjatyw – nikt w tym kraju nas nie wysłucha, dopóki nie poprą nas faceci, ale wy wolicie głosować na konfę i pierdolić o “gospodarce” albo, jeśli należycie to tak zwanej “”lewicowej”” mniejszości to pisać posty w internecie.
Nie rozumiem czemu znowu kolejny post obrzuca gownem tych którym zależy. Po co w ogóle coś takiego pisać? Aż mi czasami brak słów… Kogo wy atakujecie? Kobiety które wyszły na ulice bo są wkurwione? Widzę kolejne sarkastyczne “ale przecież przeklinały i co nie zadziałało?”. Weźcie się zastanówcie czemu waszą pierwszą reakcją jest branie pod mikroskop protestujących. Czemu obrażacie ludzi, z którymi się zgadzacie i komu to służy.
Jak uniknąć protestów? Wygenerować tyle powodów do protestów, że nikt już nie “ogarnie”. Coś jak strzelaniny w szkołach USA – dzień jak co dzień 🙁 /s
Wiadomość o tym dopiero się pojawiła + dużo ludzi wciąż czeka na potwierdzenie wydarzeń, żeby nie zrobić zawieruchy na podstawie złych informacji. Za każdym razem jak coś się pojawi ludzie mają w 5 min. pozbierać kartony i wychodzić na ulice?
Wolałbym ogólne protesty ze względu na szalejącą drożyznę, głupote pilityczna itp a nie z takiego powodu, który nijak winą jest wladzy, ale co ja tam wiem.
Przecież pada deszcz ;___;
Poczucie bezradności.
Myślę, że nie jestem jedynym, który przestał wierzyć, że ktokolwiek się przejmuje protestami. I owszem. Chodziłem, protestowałem, namawiałem znajomych, wierząc, że ważna jest skala odzewu. I co? I gówno.
Niech jebnie. Jak będzie trzeba, wyjadę i zabiorę rodziców. Tak jak wielu innych, którzy nie muszą polegać na rozdawnictwu partii rządzącej. Zostanie elektorat PiS wraz z tym kurwidołkiem który wybrali. Skończą się pieniądzę i zasiłki, wywiozą rządzących na taczkach. Kiedy oni wyjdą na ulicę, protesty nie będą już pokojowe.
Pewnie myślicie że protesty to ludzie którzy tak sami z siebie się OBUDZILI OBURZENI!!!
Nope!
Protesty sie organizuje, a czasami to planuje z wyprzedzeniem tylko czeka sie na właściwe wydarzenie – zapalnik.
Dodatkowo, nawet najlepsi aktywiści i liderzy mają ograniczoną dobę i zdolność do działania.
Ten obrazek to jest 2021 w jednym zdaniu….Pożoga wszędzie prawa człowieka w Polsce są ograniczane i nagminnie łamane a rząd jeszcze dodatkowo zgarnia sobie wszystko do klieszeni i odcina od tego paragon w postaci VAT’u, który my uczciwipodatnicy musimy płacić za ten ich burdel. No i jeszcze ten POLSKI ŁAD ( POLSKI BURDEL)….
Jak powiedział towarzysz Stalin, mądry człowiek:
“Śmierć jednej osoby to tragedia, million (lub dwóch) to statystyka”
Czuję w kościach, że zwykłe protesty to o wiele za mało.
Ah yes, uwielbiam prawo
Najbardziej wtedy, kiedy zabija ludzi
Nie zgodzę się. News jest świeżutki – wielu ludzi dopiero co go zabaczyło, dostało, usłyszało. Przyzwyczajamy się, ale do czego innego – do tego, że aby coś w tym kraju się zmieniło potrzeba nie tylko oddolnej inicjatywy ale też konkretnego zaplecza politycznego, swoistego nośnika myśli obywateli. A tego nie ma, bo nie ma w tym kraju zorganizowanej opozycji.
Niedawno poseł Sterczewski zabrał głos w tej sprawie w swoich mediach społecznościowych. Gdzie reszta? Boją się wstać i powiedzieć dość?
Aby zorganizować protest potrzeba jest olbrzymiego wysiłku i mobilizacji, nie wystarczy założyć event na fejsie. Liczę na to, że kolejny protest będzie. I tak do skutku. PiS sam nie ustąpi, choćby skały srały. I najwyższa pora aby i ludzie i politycy to w końcu zrozumieli.
Przecież te ostatnie śmierci nie mają nic wspólnego z wyrokiem TK odnośnie aborcji eugenicznej. Przecież aborcja jest cały czas legalna gdy życie i zdrowie kobiety jest zagrożone. W Pszczynie też było szczucie i się okazało że to jednak nie miało nic wspólnego z orzeczeniem TK odnośnie aborcji i nawet Pani mecenas reprezentująca rodzine zmarłej Pani wprost powiedziała że nie wiązała by tej śmierci z orzeczeniem TK. Oczywiście cyrk polityczny i medialny jechał dalej aby nabić sobie poparcie i nakręcić ludzi na czyjejś tragedii.
Czy prawo zabrania aborcji w przypadku śmierci dziecka lub zagrożenia życia matki?
“Na wskutek” xdddd
Na skutek, ty jeleniu
!remind me 1 week
Tak po prawdzie to wypadałoby trochę pokopać i poszukać przypadków sprzed tej zmiany prawa. Trafiałem na komentarze sugerujące, że podobne przypadki zdarzały się w przeszłości, ale znane były tylko lokalnej społeczności/rodzinie, bo nikt tego nie nagłaśniał. Należałoby zestawić to, co dzieje się teraz, z tym, co działo się przed zmianami, żeby móc oszacować realny wpływ zaostrzenia prawa na decyzje lekarzy.
Czy w Polsce chociaż jeden dzień nie może być taki że będzie spokojnie?
Op ma złudzenie że w Polsce to naród decyduje kiedy są protesty xD
Jak kobieta umrze to wszędzie i wszyscy srają że wewewe tak nie można itd,
A jak np. Facet umrze bo nie wiem rak prostaty czy inne gówno to nikt nawet nic nie zauważy XD
Nie mam problemu że ktoś walczy z problem
Idiotyzmem jest walka o jednych A na drugich mieć wyjebane xD
Kolejna fala zakażeń nabiera rozpędu. Ludzie zaczną protestować a kurwizja zwali na nich odpowiedzialność za zakażenia i zgony. Znowu.
A czego oczekiwać od narodu który za kilka stów miesiecznie sprzedał swoje prawo do zycia w swieckiej demokracji
No wiesz, nie gryzą się o komplikacje porodowe.
This is fine.
Witamy w Polsce
!remind me 1 week
Niestety lud stał się słaby, jedyne co umiemy to wyjść pokrzyczeć, zawsze to coś, ale w naszym przypadku za mało. Obawiam się, że jak będzie gorzej, to i tak będzie brakować ludzi z tzw. jajami, by zrobić co trzeba.
49 comments
Ale przeklinają!
kiedy ten news został opublikowany?
i tak w koło macieju
Katolików to cieszy. Czy lokalna babina, czy lekarz, czy opłacany z podatków szpitalny kapłan. Cierpienie i śmierć tej kobiety to dla nich powód do radości.
Rozumiem opie że będziesz na każdym najbliższym ciebie proteście.
I będzie trzecia, czwarta, dziesiąta, dwudziesta, setna. Nic się nie zmieni.
Śmierć człowieka to tragedia. Śmierć miliona to statystyka. Papa Stalin trzyma się w formie
It’s not about the money. It’s about the message.
Czy ktoś coś w końcu kurwa zrobi?
Czy znowu sobie protestujący pokrzyczą i będzie po sprawie?
Jak to jest że ten pierdolony naród umie tylko marudzić i cierpieć a nic kurwa nie zmieniać?
Bo rondo praw kobiet to jest jednak marny efekt takich protestów.
Homo sovieticus? Czy to po prostu to?
Na skutek/wskutek*
I o to im chodzi
[removed]
A jak było z Covidem? Jak umarła pierwsza osoba były wielkie nagłówki w gazetach, cały reportaż skąd była, ile miała lat, choroby, wywiady z rodziną, potem materiał o środkach ostrożności. Dziś: “No 800 osób dziś zmarło. Teraz czas na pogodę”
Czy ktoś z tym coś w końcu zrobi?
Tylko nie ja, ktoś inny poproszę.
Slactivism fuck yeah! Dodam instastory i załatwione. Ha ha władza to wam dopiekłam
Kraków
[https://www.facebook.com/events/485599929937085?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[%7B%22surface%22%3A%22page%22%7D]%7D](https://www.facebook.com/events/485599929937085?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A%5B%7B%22surface%22%3A%22page%22%7D%5D%7D)
Gdańsk
[https://www.facebook.com/events/5103617519657203?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[%7B%22surface%22%3A%22page%22%7D]%7D](https://www.facebook.com/events/5103617519657203?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A%5B%7B%22surface%22%3A%22page%22%7D%5D%7D)
A co mamy zrobić?
Niestety nie ma ludzi, którzy by zaczęli sztormować na parlament…
Nie bardzo wiem jak protesty mogą zmienić cokolwiek, gdy PiS ma twarde poparcie społeczeństwa. Niestety. Kolejne afery wcale nie wpływają na sondaże, przy kolejnych wyborach opozycja się skłóci i zostaniemy z tym gównem
Kto jest fine? Jebać tych psychopatów z ordo. Dzisiaj znowu protesty
No ale w sumie co my z tym mamy zrobić? Pytam serio, bo jeśli poprzednie protesty coś udowodniły to głównie to, że protesty w tym kraju nic nie dają. Masz jakiś cudowny plan w zanadrzu, by tym razem się udało?
Swoją drogą, gdy myślę o tym, co mogłoby tym protestom choć trochę pomóc, to zobaczyć na nich w końcu facetów, bo – jakkolwiek bym nie uważała, że to kobiety powinny być na czele takich inicjatyw – nikt w tym kraju nas nie wysłucha, dopóki nie poprą nas faceci, ale wy wolicie głosować na konfę i pierdolić o “gospodarce” albo, jeśli należycie to tak zwanej “”lewicowej”” mniejszości to pisać posty w internecie.
Nie rozumiem czemu znowu kolejny post obrzuca gownem tych którym zależy. Po co w ogóle coś takiego pisać? Aż mi czasami brak słów… Kogo wy atakujecie? Kobiety które wyszły na ulice bo są wkurwione? Widzę kolejne sarkastyczne “ale przecież przeklinały i co nie zadziałało?”. Weźcie się zastanówcie czemu waszą pierwszą reakcją jest branie pod mikroskop protestujących. Czemu obrażacie ludzi, z którymi się zgadzacie i komu to służy.
Jak uniknąć protestów? Wygenerować tyle powodów do protestów, że nikt już nie “ogarnie”. Coś jak strzelaniny w szkołach USA – dzień jak co dzień 🙁 /s
Wiadomość o tym dopiero się pojawiła + dużo ludzi wciąż czeka na potwierdzenie wydarzeń, żeby nie zrobić zawieruchy na podstawie złych informacji. Za każdym razem jak coś się pojawi ludzie mają w 5 min. pozbierać kartony i wychodzić na ulice?
Wolałbym ogólne protesty ze względu na szalejącą drożyznę, głupote pilityczna itp a nie z takiego powodu, który nijak winą jest wladzy, ale co ja tam wiem.
Przecież pada deszcz ;___;
Poczucie bezradności.
Myślę, że nie jestem jedynym, który przestał wierzyć, że ktokolwiek się przejmuje protestami. I owszem. Chodziłem, protestowałem, namawiałem znajomych, wierząc, że ważna jest skala odzewu. I co? I gówno.
Niech jebnie. Jak będzie trzeba, wyjadę i zabiorę rodziców. Tak jak wielu innych, którzy nie muszą polegać na rozdawnictwu partii rządzącej. Zostanie elektorat PiS wraz z tym kurwidołkiem który wybrali. Skończą się pieniądzę i zasiłki, wywiozą rządzących na taczkach. Kiedy oni wyjdą na ulicę, protesty nie będą już pokojowe.
Pewnie myślicie że protesty to ludzie którzy tak sami z siebie się OBUDZILI OBURZENI!!!
Nope!
Protesty sie organizuje, a czasami to planuje z wyprzedzeniem tylko czeka sie na właściwe wydarzenie – zapalnik.
Dodatkowo, nawet najlepsi aktywiści i liderzy mają ograniczoną dobę i zdolność do działania.
Ten obrazek to jest 2021 w jednym zdaniu….Pożoga wszędzie prawa człowieka w Polsce są ograniczane i nagminnie łamane a rząd jeszcze dodatkowo zgarnia sobie wszystko do klieszeni i odcina od tego paragon w postaci VAT’u, który my uczciwipodatnicy musimy płacić za ten ich burdel. No i jeszcze ten POLSKI ŁAD ( POLSKI BURDEL)….
Jak powiedział towarzysz Stalin, mądry człowiek:
“Śmierć jednej osoby to tragedia, million (lub dwóch) to statystyka”
Czuję w kościach, że zwykłe protesty to o wiele za mało.
Ah yes, uwielbiam prawo
Najbardziej wtedy, kiedy zabija ludzi
Nie zgodzę się. News jest świeżutki – wielu ludzi dopiero co go zabaczyło, dostało, usłyszało. Przyzwyczajamy się, ale do czego innego – do tego, że aby coś w tym kraju się zmieniło potrzeba nie tylko oddolnej inicjatywy ale też konkretnego zaplecza politycznego, swoistego nośnika myśli obywateli. A tego nie ma, bo nie ma w tym kraju zorganizowanej opozycji.
Niedawno poseł Sterczewski zabrał głos w tej sprawie w swoich mediach społecznościowych. Gdzie reszta? Boją się wstać i powiedzieć dość?
Aby zorganizować protest potrzeba jest olbrzymiego wysiłku i mobilizacji, nie wystarczy założyć event na fejsie. Liczę na to, że kolejny protest będzie. I tak do skutku. PiS sam nie ustąpi, choćby skały srały. I najwyższa pora aby i ludzie i politycy to w końcu zrozumieli.
Nic nie jest w porządku i proszę nie udawać, że sytuacja się normalizuje. [To jest patologia.](https://twitter.com/AnnaGorska_PL/status/1486347982329061389)
Przecież te ostatnie śmierci nie mają nic wspólnego z wyrokiem TK odnośnie aborcji eugenicznej. Przecież aborcja jest cały czas legalna gdy życie i zdrowie kobiety jest zagrożone. W Pszczynie też było szczucie i się okazało że to jednak nie miało nic wspólnego z orzeczeniem TK odnośnie aborcji i nawet Pani mecenas reprezentująca rodzine zmarłej Pani wprost powiedziała że nie wiązała by tej śmierci z orzeczeniem TK. Oczywiście cyrk polityczny i medialny jechał dalej aby nabić sobie poparcie i nakręcić ludzi na czyjejś tragedii.
Czy prawo zabrania aborcji w przypadku śmierci dziecka lub zagrożenia życia matki?
“Na wskutek” xdddd
Na skutek, ty jeleniu
!remind me 1 week
Tak po prawdzie to wypadałoby trochę pokopać i poszukać przypadków sprzed tej zmiany prawa. Trafiałem na komentarze sugerujące, że podobne przypadki zdarzały się w przeszłości, ale znane były tylko lokalnej społeczności/rodzinie, bo nikt tego nie nagłaśniał. Należałoby zestawić to, co dzieje się teraz, z tym, co działo się przed zmianami, żeby móc oszacować realny wpływ zaostrzenia prawa na decyzje lekarzy.
Czy w Polsce chociaż jeden dzień nie może być taki że będzie spokojnie?
Op ma złudzenie że w Polsce to naród decyduje kiedy są protesty xD
Jak kobieta umrze to wszędzie i wszyscy srają że wewewe tak nie można itd,
A jak np. Facet umrze bo nie wiem rak prostaty czy inne gówno to nikt nawet nic nie zauważy XD
Nie mam problemu że ktoś walczy z problem
Idiotyzmem jest walka o jednych A na drugich mieć wyjebane xD
Kolejna fala zakażeń nabiera rozpędu. Ludzie zaczną protestować a kurwizja zwali na nich odpowiedzialność za zakażenia i zgony. Znowu.
A czego oczekiwać od narodu który za kilka stów miesiecznie sprzedał swoje prawo do zycia w swieckiej demokracji
No wiesz, nie gryzą się o komplikacje porodowe.
This is fine.
Witamy w Polsce
!remind me 1 week
Niestety lud stał się słaby, jedyne co umiemy to wyjść pokrzyczeć, zawsze to coś, ale w naszym przypadku za mało. Obawiam się, że jak będzie gorzej, to i tak będzie brakować ludzi z tzw. jajami, by zrobić co trzeba.
Witamy w cebulandii.