Rozumiem argument że właściciele posesji mogli być niezadowoleni z nadmiernego natężenia ruchu i wywalczyli sobie taki znak, ale jest on niemożliwy do wyegzekwowania. Tabliczka nie zawiera informacji o które posesje chodzi – równie dobrze mogę jechać na sąsiednią ulicę, albo dowolniej dalej.
1 comment
Rozumiem argument że właściciele posesji mogli być niezadowoleni z nadmiernego natężenia ruchu i wywalczyli sobie taki znak, ale jest on niemożliwy do wyegzekwowania. Tabliczka nie zawiera informacji o które posesje chodzi – równie dobrze mogę jechać na sąsiednią ulicę, albo dowolniej dalej.