No to trzeba zejść z marży branżo budowlana. Bo kredyt 0% to dupa nie “program mieszkaniowy”.
Robocizna razy dwa w ciągu kilku lat, materiały razy dwa w ciągu kilku lat (pomijając razy pięć dwa lata temu), teren coraz droższy, energia coraz droższa.
Do tego dochodzi realna stopa zwrotu z inwestycji, gdzie nikt normalny nie będzie działał poniżej rentowności bezpiecznych instrumentów finansowych w branży obarczonej dużo wyższym ryzykiem niż trzymanie kasy w czymkolwiek innym…
Budowa średniego bloku mieszkalnego to jakieś dwa lata. Przed rozpoczęciem budowy jest cały proces, by w ogóle mogło do niej dojść. W tej chwili jesteśmy świadkami skutków wydarzeń, które miały miejsce od roku do trzech lat temu.
Ale oczywiście, lepiej jest napisać:
>Obecnie budynków buduje się aż o 18 proc. mniej niż rok temu. To efekt tego, że Polaków nie stać na kupowanie mieszkań, a rząd już siódmy miesiąc nie potrafi określić, jak ma wyglądać program mieszkaniowy obecnej koalicji. Deweloperzy wstrzymują prace.
Bo rozpisanie właściwego ciągu przyczynowo-skutkowego jest ewidentnie zbyt trudne. 😉
Więcej dopłat!
dobrze ze nas stac na PSIECKO
A to dziwne, skoro cały czas kupują…
A wystarczy nie kupować kawy na mieście patrzcie no
Polaków stać na bardzo zbliżonym poziomie jak 10, 15, 20 lat temu (relacja średniej pensji do ceny m2).
Artykuł z dupy, jak zwykle. Zresztą, przeczytajcie sobie te parę skleconych akapitów (to jest cały “artykuł”) i spróbujcie wydedukować, z czego autorowi wyszło, że “Polaków nie stać na kupno mieszkania”, bo niestety nic w tym temacie nie napisał poza tytułem. Ani nie podał żadnych statystyk cen, ani statystyk zarobków, ani poziomu “zakredytowania” ludzi ani jaki % wniosków kredytowych ma odmowy z powodu zbyt niskiej zdolności.
Niestety, żadnej tego typu pracy pan “dziennikarz” nie wykonał, tylko tak sobie pierdnął, że Polaków nie stać i nara, pora na CSa.
10 comments
Nk przytuli branżę budowlaną /s
No, widzicie PO objeło władzę i już… /s
No to trzeba zejść z marży branżo budowlana. Bo kredyt 0% to dupa nie “program mieszkaniowy”.
Robocizna razy dwa w ciągu kilku lat, materiały razy dwa w ciągu kilku lat (pomijając razy pięć dwa lata temu), teren coraz droższy, energia coraz droższa.
Do tego dochodzi realna stopa zwrotu z inwestycji, gdzie nikt normalny nie będzie działał poniżej rentowności bezpiecznych instrumentów finansowych w branży obarczonej dużo wyższym ryzykiem niż trzymanie kasy w czymkolwiek innym…
[No któż by pomyślał, że spadek liczby pozwoleń na budowę wydawanych w 2022 roku](https://www.gunb.gov.pl/aktualnosc/ruch-budowlany-w-2022-roku) [i w 2023 roku](https://ronson.pl/blog/budownictwo-mieszkaniowe-w-polsce-podsumowanie-2023-roku/) (czyli – przypomnę – w okresie największej inflacji, podnoszenia stóp procentowych, wzrostu kosztów kredytowania i niepewności po wybuchu wojny w Ukrainie) przełoży się na mniejszą liczbę mieszkań budowanych w 2024 roku.
Budowa średniego bloku mieszkalnego to jakieś dwa lata. Przed rozpoczęciem budowy jest cały proces, by w ogóle mogło do niej dojść. W tej chwili jesteśmy świadkami skutków wydarzeń, które miały miejsce od roku do trzech lat temu.
Ale oczywiście, lepiej jest napisać:
>Obecnie budynków buduje się aż o 18 proc. mniej niż rok temu. To efekt tego, że Polaków nie stać na kupowanie mieszkań, a rząd już siódmy miesiąc nie potrafi określić, jak ma wyglądać program mieszkaniowy obecnej koalicji. Deweloperzy wstrzymują prace.
Bo rozpisanie właściwego ciągu przyczynowo-skutkowego jest ewidentnie zbyt trudne. 😉
Więcej dopłat!
dobrze ze nas stac na PSIECKO
A to dziwne, skoro cały czas kupują…
A wystarczy nie kupować kawy na mieście patrzcie no
Polaków stać na bardzo zbliżonym poziomie jak 10, 15, 20 lat temu (relacja średniej pensji do ceny m2).
Artykuł z dupy, jak zwykle. Zresztą, przeczytajcie sobie te parę skleconych akapitów (to jest cały “artykuł”) i spróbujcie wydedukować, z czego autorowi wyszło, że “Polaków nie stać na kupno mieszkania”, bo niestety nic w tym temacie nie napisał poza tytułem. Ani nie podał żadnych statystyk cen, ani statystyk zarobków, ani poziomu “zakredytowania” ludzi ani jaki % wniosków kredytowych ma odmowy z powodu zbyt niskiej zdolności.
Niestety, żadnej tego typu pracy pan “dziennikarz” nie wykonał, tylko tak sobie pierdnął, że Polaków nie stać i nara, pora na CSa.