Si vis pacem para bellum. Już 2 tysiace lat temu ludzie byli bardziej kompetentnymi politykami niż pan od PR w Ben and Jerrys, pff
Ben i Jerry vs Radek? Dwóch na jednego…
Aww burn!!
Dlaczego to poszło z konta korporacji sprzedającej lody? Dlaczego nie z profilu danej osoby? Dlaczego ludzie od korpo myślą, że ktokolwiek chce słyszeć opinie polityczne od korpo? Dajesz produkt, kasujesz kasę za produkt, znikasz dopóki nie będę chciał kolejnego produktu. Chociaż Radek trochę krindżowo pojechał. Wystarczyło samo pierwsze zdanie tłita i byłoby cacy.
Jedziesz Radek z k…
To popularna pozycja na amerykańskiej lewicy, mówiąca “amerykański imperializm jest zły” bez chwili zastanowienia w jaki sposób jest on używany w danym momencie. Dużo takich ludzi ma dobre pozycje społeczne i ekonomiczne, ale nie ma zielonego pojęcia o polityce zagranicznej.
Ej poważne pytanie, smakują wam te lody? Bo dla mnie smakują ohydnie, jak cukier z surowym ciastem
Sikorski Ostro o kolegach z rządu
Ahh, wszytkie Polaczki robaczki w komentarzach które nie wiedzą że B&J zawsze byli polityczni i anty-imperialistyczni.
Sikorski jak zwykle z rakiem. Na szczęście nie żeby zdanie jakiegoś polskiego skrajnego konserwatysty i szura z przerostem ego miało obchodzić wielką amerykańską firmę czy prezydenta USA.
“Si vis pacem, para bellum”
Widzę że po raz pierwszy erpolacy słyszą o Ben & Jerry. Ciekawe reakcje. Tym bardziej że ten “pocisk” od Sikorskiego jako od człowieka który w sumie niczego w tej geopolityce nie osiągnął oprócz bycia w niej jest dość miałki.
edit: Do tego poważny, dorosły polityk próbujący obrazić na twitterze gości produkujących lody nazywając ich dziecinnymi jest zdarzeniem wysoce ironicznym.
A ktoś w ogóle kupuje te lody w Polsce? 30 zł za małe pudełeczko, smak średni.
Fakt że nigdy nie jadłem ich lodów to największy flex mojego życia
Uprawianie geopolityki jest durniejsze od robienia lodów.
Zmień mój umysł.
“Nie da się jednoczesnie zapobiegać wojnie i szykować się do niej”
Wydaje mi się, że słyszałem jakąś znaną, starą sentencję na ten temat… coś z łaciną.
Radek to chyba albo nie jadł Ben & Jerry’s albo nie ma porównania. Bo jeśli wliczyć polskich lodziarzy (bez skojarzeń mi tu) jak Grycan czy nawet lodziarzy z krajów słowiańskich jak np. czeskie Adria Gold, to benek to są jakieś zamrożone pomyje a nie lody.
A good king never seeks out war. But he must always be ready for it
Zawodowy pajac przypomina, że zawodowe pajacowanie jest tylko dla zawodowych pajaców. Dorosłych zawodowych pajaców. Kompleksy na poziomie typowego konserwatysty.
Why shouldn’t big brands get into politics? It’ll be more effective than say I tweeting about it
Weird how Nazis always say “stick to politics”.
Sikorski zachowuje się jak debil xd
Politicians worldwide mad about B&J just proves how pointed they are
Their ice cream is as shit as their political views
These are the same people that wonder How its possible that hitler got so much stuff pre war and why nobody stopped him. But when Russia is showing sings of aggression there like “wHy Do We hAvE To InTeRVeNe”
Można Radka lubić lub nie, ale jego stanowisko jest słuszne (no może zamiast “adults” mógł napisać “politicians” albo “officials” ale przynajmniej zgasił).
Co ma firma produkująca lody do geopolityki? Ktoś z odpowiedzialnych u nich chyba za dużo helu się naćpał i pomyślał, że mogą sobie aktywizować wszędzie i we wszystkim.
Kiedy marketingowiec lodziarni ma więcej rozumu niż politycy polscy.
42 comments
[Link do ćwierka](https://twitter.com/sikorskiradek/status/1490332202592354305?t=gkF96fUtQuN4OaUGsYYAag&s=19)
edit: skąd tu się nagle wzięło tyle komentarzy po angielsku? zadział się jakiś crosspost do niepolskiego subreddita czy coś?
Gdyby pan Sikorski tylko naprawdę zostawił politykę dla dorosłych..
Stary dziad krzyczy na chmurę.
Chyba ktoś z PR-teamu straci pracę. Co to ma w ogóle wspólnego z lodami?
Nowy smak “Pistacjowy Putin” xD
Kocham firmy, ktore wtrącają swoje 50 groszy w rzeczy którymi się nie zajmują <3 /s
Stanowisko B&J jest fajne do momentu dopóki obie strony nie chcą konfliktu. W tym wypadku Rosja chce/nie liczy się z ewentualnym konfliktem.
EDIT: [A tu macie fajny fragment Wikipedii](https://en.wikipedia.org/wiki/Ben_%26_Jerry%27s#Political).
Si vis pacem para bellum. Już 2 tysiace lat temu ludzie byli bardziej kompetentnymi politykami niż pan od PR w Ben and Jerrys, pff
Ben i Jerry vs Radek? Dwóch na jednego…
Aww burn!!
Dlaczego to poszło z konta korporacji sprzedającej lody? Dlaczego nie z profilu danej osoby? Dlaczego ludzie od korpo myślą, że ktokolwiek chce słyszeć opinie polityczne od korpo? Dajesz produkt, kasujesz kasę za produkt, znikasz dopóki nie będę chciał kolejnego produktu. Chociaż Radek trochę krindżowo pojechał. Wystarczyło samo pierwsze zdanie tłita i byłoby cacy.
Jedziesz Radek z k…
To popularna pozycja na amerykańskiej lewicy, mówiąca “amerykański imperializm jest zły” bez chwili zastanowienia w jaki sposób jest on używany w danym momencie. Dużo takich ludzi ma dobre pozycje społeczne i ekonomiczne, ale nie ma zielonego pojęcia o polityce zagranicznej.
Ej poważne pytanie, smakują wam te lody? Bo dla mnie smakują ohydnie, jak cukier z surowym ciastem
Sikorski Ostro o kolegach z rządu
Ahh, wszytkie Polaczki robaczki w komentarzach które nie wiedzą że B&J zawsze byli polityczni i anty-imperialistyczni.
Sikorski jak zwykle z rakiem. Na szczęście nie żeby zdanie jakiegoś polskiego skrajnego konserwatysty i szura z przerostem ego miało obchodzić wielką amerykańską firmę czy prezydenta USA.
“Si vis pacem, para bellum”
Widzę że po raz pierwszy erpolacy słyszą o Ben & Jerry. Ciekawe reakcje. Tym bardziej że ten “pocisk” od Sikorskiego jako od człowieka który w sumie niczego w tej geopolityce nie osiągnął oprócz bycia w niej jest dość miałki.
edit: Do tego poważny, dorosły polityk próbujący obrazić na twitterze gości produkujących lody nazywając ich dziecinnymi jest zdarzeniem wysoce ironicznym.
A ktoś w ogóle kupuje te lody w Polsce? 30 zł za małe pudełeczko, smak średni.
Fakt że nigdy nie jadłem ich lodów to największy flex mojego życia
Uprawianie geopolityki jest durniejsze od robienia lodów.
Zmień mój umysł.
“Nie da się jednoczesnie zapobiegać wojnie i szykować się do niej”
Wydaje mi się, że słyszałem jakąś znaną, starą sentencję na ten temat… coś z łaciną.
To jakaś nowa kreskówka, Ben & Jerry?
Ben & Jerry only fans based
Post this in r/Vermont, and [stand by….](https://media1.giphy.com/media/13cptIwW9bgzk6UVyr/giphy.webp?cid=6c09b952fd0576454a2dc96fa100d9d2b2d1be45319ed900&rid=giphy.webp&ct=g)
Radek to chyba albo nie jadł Ben & Jerry’s albo nie ma porównania. Bo jeśli wliczyć polskich lodziarzy (bez skojarzeń mi tu) jak Grycan czy nawet lodziarzy z krajów słowiańskich jak np. czeskie Adria Gold, to benek to są jakieś zamrożone pomyje a nie lody.
A good king never seeks out war. But he must always be ready for it
Zawodowy pajac przypomina, że zawodowe pajacowanie jest tylko dla zawodowych pajaców. Dorosłych zawodowych pajaców. Kompleksy na poziomie typowego konserwatysty.
Why shouldn’t big brands get into politics? It’ll be more effective than say I tweeting about it
Weird how Nazis always say “stick to politics”.
Sikorski zachowuje się jak debil xd
Politicians worldwide mad about B&J just proves how pointed they are
Their ice cream is as shit as their political views
These are the same people that wonder How its possible that hitler got so much stuff pre war and why nobody stopped him. But when Russia is showing sings of aggression there like “wHy Do We hAvE To InTeRVeNe”
Można Radka lubić lub nie, ale jego stanowisko jest słuszne (no może zamiast “adults” mógł napisać “politicians” albo “officials” ale przynajmniej zgasił).
Co ma firma produkująca lody do geopolityki? Ktoś z odpowiedzialnych u nich chyba za dużo helu się naćpał i pomyślał, że mogą sobie aktywizować wszędzie i we wszystkim.
Kiedy marketingowiec lodziarni ma więcej rozumu niż politycy polscy.
Ciekawostka: Jeszcze parę lat temu podobne poglądy prezentował jeden z autorów planu transformacji gospodarczej w Polsce, Jeffrey Sachs: https://twitter.com/JeffDSachs/status/753998023261380611?s=20&t=tz6KrQzTOj3xySDpvM6zZQ
nie umieją ani w politykę, ani w lody
Do Putina też tak apelowali? A nie, nieważne
Nie no kurwa, to się nie dzieje naprawdę. Niech mi ktoś powie, że to fejk.
Mocne słowa jak na byłego islamskiego terrorystę.