Niby praca jak każda inna. Głosować można, ale nie trzeba. Nikt cię z roboty nie wywali za nieobecność. No i najważniejsze, nie zabrania się pić w czasie pracy. Byle przypału nie robić na mieście. Sławek wygrał w życie. Też bym chciał wstać rano i postanowić “mam ochotę na piwo, dzisiaj nie pracuję”.
Bo tam nie trzeba być.
Priorytety. Nie było ważnych głosowań jak ustawa dekryminalizująca aborcję, a sala jest na dziś.
3 comments
Niby praca jak każda inna. Głosować można, ale nie trzeba. Nikt cię z roboty nie wywali za nieobecność. No i najważniejsze, nie zabrania się pić w czasie pracy. Byle przypału nie robić na mieście. Sławek wygrał w życie. Też bym chciał wstać rano i postanowić “mam ochotę na piwo, dzisiaj nie pracuję”.
Bo tam nie trzeba być.
Priorytety. Nie było ważnych głosowań jak ustawa dekryminalizująca aborcję, a sala jest na dziś.