
Planuje zeskanować sobie wszystkie podręczniki szkolne do PDFów, żebym nie musiał ich dźwigać w plecaku.
Czy do takiego zastosowania lepszy byłby 8″ czytnik jak np. [inkbook Focus](https://inkbook.pl/focus-black), czy może jakiś zwykły 10″ tablet z androidem w podobnej cenie. Mój budżet to ok. 900zł. Będę nosił urządzenie w plecaku (pewnie w jakimś etui), więc wytrzymałość i czas pracy na baterii są dla mnie ważne.
Czytniki 10″ i 13″ są niestety raczej za drogie (1300zł i więcej).
12 comments
Czytnik, zdecydowanie. E-papier jest przyjemniejszy do dłuższego czytania i nie psuje oczu tak jak świecący tablet.
No i jeśli możesz, przekonwertuj te PDF-y do jakiegoś .epub albo .mobi (to drugie jeśli kupisz Kindle, a nie jakieś inkbuki z prastarym androidem na kiju) w czymś typu Calibre. PDF to niewdzięczny dla czytnika format.
Jak czytnik, to tylko kindle. Wszystkie inne są miernej jakości. Sam kiedyś przyoszczedzilem i wybrałem pocketbooka, żałuję do teraz.
Ekran czytnika jest dużo zdrowszy dla oczu, znacznie bardziej niż tableta bo symuluje zwykły papier. Nie wiem jak to wygląda z cenami tabletów obecnie, ale jeśli nie planujesz z niego robić pseudolaptopa a mieć go tylko i wyłącznie do czytania, to brałbym czytnik. W większości z nich bateria wytrzymuje kilkadziesiąt godzin – wątpię, żeby któryś tablet to był w stanie przebić.
Jeżeli zależy Ci na kolorach, to lepiej kup tablet, a jeśli jedynie na wyświetlaniu treści to czytnik będzie świetną opcją.
Tablet będzie miał więcej zastosowań w szkole. Możesz tam nawet robić notatki, masz kalkulator i milion innych przydatnych rzeczy. Od biedy nawet sobie jutuba pooglądasz na przerwie. A czytnik to czytnik, poza mozliwością otworzenia podręcznika wiele więcej nie zrobisz.
Czytnik, polecam Pocketbooka – radzi sobie ok z pdfami. Z tym że najlepiej skanuj z OCR i kompresją MRC, skan surowy bez rozpoznania tekstu będzie się trudniej przeglądać.
Hmm, z mojego doświadczenia, Kindle radzi sobie fatalnie z PDFami. Jeśli je przekonwertujesz do formatu mobi, stracisz formatowanie dokumentu i w niektórych sytuacjach to może być ciężkie do czytania. Zazwyczaj w przypadku książek konwersja pdf -> mobi to nie problem. Jednak w sytuacji gdzie podręczniki wykorzystują niestandardowy układ, ta konwersja będzie bardzo stratna.
Do czytania e-inki nadają się wyśmienicie, jednak te w małym formacie (takim jak kindle) po prostu sobie nie radzą za dobrze. Ja korzystam z ReMarkable i ten się nadaje, ale jego cena jest obecnie zabójcza.
Jeśli chodzi o mnie, nie podejmowałbym się próby przenoszenia podręczników szkolnych na format Kindle’a.
Nie jestem pewien jak teraz wyglądają podręczniki, ale nie wyobrażam sobie przepuszczanie moich dawnych książek szkolnych przez OCR – dziwne szpalty, tabelki, ryciny, zdjęcia, układy jak w młodzieżowych gazetach. Więc jak dla mnie tylko tablet.
A jesteś pewien, że to przejdzie? Jeżeli mowa o liceum, to nawet tam podejrzewam, że większość nauczycieli będzie Ci robić problemy
Na lekcje/zajęcia na studiach zdecydowanie polecam tablet. Mając podobny budżet do Twojego, zdecydowałam się na używanego iPada i jestem mega zadowolona. Radzi sobie z pdf i innymi formatami, mam wygodny dostęp do materiałów na teams i z dysku. Do tego, jeśli kupisz klawiaturę/rysik (jakiś nieoryginalny obv) to możesz pisać i robić notatki od razu na pdf.
Jeśli zdecydujesz się na czytnik e-ink to wybierz taki, który będzie obsługiwał serwis legimi.pl
To serwis gdzie za abonament możesz czytać z ogromnej bazy. Nawet jeśli teraz nie zamierzasz to może zmienisz zdanie w przyszłości, dlatego warto mieć taki od razu.
Nie polecam do tego kindla, bo na Kindle biblioteka Legimi jest ograniczona (mniej tytułów).
Ja skrypty z wykładów, podręczniki itp miałem na Kindlu Paperwhite. Przy formatowaniu z dużymi marginesami zasadniczo nie było problemów, rozdzielczość na tyle wysoka, że nie było rozmyte, ekran trochę większy niż w podstawowym Kindlu, ale cały czas mieści się w kieszeni 🙂
Weźmiesz czytnik to będziesz miał problem z że wszystkim co nie jest tekstem no i skany książek będą wyglądać mocno średnio. Jeśli chodzi o Eink to widziałem jeden tablet to notatek od znajomego. Ze 12 cali, duża rozdzielczość i odświeżanie z obsługą rysika, trzymało mu to że 3 tygodnie na baterii, chyba norweska firma. Działało to bardzo fajnie ale kosztowało tyle co bazowy Surface Pro bez klawiatury.
Weźmiesz tablet z androidem to będzie miał problemy z dniem na baterii chociaż będzie on bardziej uniwersalny ale za 9 stów to taki raczej scyzoryk z bazaru niż victorinox. O dedykowanych rysikach można zapomnieć no i szukaj czegoś co ma dużo RAM. Można kombinować z podpinaniem klawiatur ale to nie będoze wygodne.
Jeżeli potrzebujesz tylko do podręczników ja bym wybrał czytnik o ile da się odczytać PDF i skany. A jak nie to tablet.