Rzecz w tym że sprzedaż biletów na ten koncert ruszyła ponad rok temu, kiedy jeszcze ten obrzydliwy mason Tusk nie rządził:

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ostra-walka-o-bilety-na-koncerty-taylor-swift-w-polsce-system-nie-dawal-rady-tyle/c0s8smf

Nie mówiąc już o tym że skoro Tusk jest tak potężny że wpływa na największe gwiazdy rozrywki to chyba dobrze że jest premierem.

by pantrokator-bezsens

12 comments
  1. Ale gdzie ten koncert? w Wawie? no bo jak tak, to przecież tam siedzi czaskoski. czyli jednak Tusk, co należało udowodnić!

  2. Jak byłem młody to czytałem kilka ksiązek Paulo Coelho i Ziemkiewicza. Zgadnijcie czego wstydzę się bardziej.

  3. No to chodzi mu o 1go cz 15go sierpnia w końcu? Czy polska ma być na cały sierpień wyłączona z obiegu na wszelki wypadek.

  4. Czy państwo wiecie, że OJ Simpson zmarł w tym roku? Tak, odszedł na raka w otoczeniu rodziny.

    I tylko jeden problem: Simpson zmarł 10 kwietnia, w dniu Katastrofy Smoleńskiej. Nie był zainteresowany umieraniem w żadnym innym terminie.

    Ta tradycja jakoś dziwnie kojarzy się z faktem, że ilekroć wypada Miesięcznica, ktoś na świecie umiera bądź kiedyś umarł właśnie 10 kwietnia.

    W 879 roku Ludwik II Jąkała, król zachodniofrankijski. W 1619 rosyjski duchowny prawosławny Izydor. A w tym roku OJ Simpson.

    Przypadeczkiem, absolutnie…

  5. Jestem pewien, że koncert został zakontraktowany już za PO, prawda? I bilety w sprzedaży od czasów rządów obecnej koalicji, co nie?

  6. Taylor Swift specjalnie przylatuje żeby szkalować powstanie

    Kretyn kurwa

  7. Odkładając ocenę twórczości Taylor Swift na bok, czy można sobie wyobrazić lepsze świętowanie ważnego dnia niż słuchając muzyki na żywo? Ja nie potrafię.

  8. Panie Ziemkiewicz, ustalcie zeznania z IPN bo inaczej bzdury wychodzą.

    ***Prof. Jerzy Eisler:*** *Dla mnie szokiem była informacja, że 3 maja 1966 roku w czasie obchodów na Jasnej Górze władza chciała zorganizować koncert zespołu The Beatles. Była to propozycja jak najbardziej realna. Koszty przecież nie grały roli, na propagandę nikt nie żałował, a Beatlesi akurat 3 maja mieli wolny termin. Ich ostatni koncert w Wielkiej Brytanii był 1 maja, więc teoretycznie mogli 3 maja zagrać w Polsce.*

    *Zaczęto nawet z nimi pertraktować i uzgadniać przyjazd do kraju, ale ktoś przytomny zauważył, że koncert i msza w jednym miejscu, gdzie zgromadzą się co najmniej dziesiątki tysięcy ludzi, może okazać się bardzo niebezpieczne. Bo gdyby się te dwa tłumy, jakże różne, jakże odmienne, nie powiem, że wrogie, bo to już byłaby nieprawda, zaczęły się ze sobą stykać, mieszać, gdyby zaczęły się jakieś obelgi, a być może przemoc, wówczas żadne siły milicyjne nie byłyby w stanie tego opanować.*

Leave a Reply