>Jako polityczka jestem też za tym, żeby przygotować takie rozwiązania, które będą umożliwiały kobietom bycie w wojsku na różnych zasadach. Jestem otwarta na to, by usiąść do stołu i porozmawiać o propozycjach, być może programach przejściowych — mówi Onetowi ministra do spraw równości Katarzyna Kotula
Szanowna pani ministro do spraw **równości**, równość nie polega na tym że jedni mogą a inni muszą.
Przynajmniej szczerze powiedzieli, że faceci są lepszym mięsem armatnim
>Zdecydowanie częściej “na tak” odpowiadają tutaj mężczyźni. Przy opcji “zdecydowanie tak” taką odpowiedź zakreśliło blisko 34 proc. mężczyzn i tylko nieco ponad 10 proc. kobiet. Oznacza to, że młode kobiety widzą taką służbę zupełnie inaczej niż młodzi mężczyźni — jako obowiązek, który musi spełnić tylko jedna płeć.
I to chyba na tyle jeśli chodzi o te wszystkie kobiety, które są bardziej za nie uprawianiem niewolnictwa facetów, niż sami faceci
Nie żebym się z tego cieszył, ale przynajmniej nie udają, że jest równość tam, gdzie jej ewidentnie nie ma. Ale Kotula może wreszcie zrobi coś co będzie miało cokolwiek wspólnego z nazwą jej ministerstwa, nie mówię oczywiście o
>potrzebie ich [facetów] włączania np. w edukację antydyskryminacyjną
Cały ten temat ujawnił dużą hipokryzję Pań, a przynajmniej znacznej części z nich. Albo chcecie równości w prawach i obowiązkach, albo nie. Wybiórcze wybieranie przywilejów płciowych, które chcecie sobie zachować dla wygody, nie ma nic wspólnego z równością.
Powtarzajcie za mną: w Polsce panuje równość! Kobiety będą miały prawo do ucieczki do Niemiec, mężczyźni obowiązek obrony frontu. Idealnie, jak ministra chciała, tak nie od linijki.
Apeluję do komentujących aby powstrzymać się od generalizowania kobiet i mężczyzn. Jest to obrzydliwe. Kobiety są na prawdę zróżnicowane, tak samo jak zróżnicowani są mężczyźni. Pozdrawiam.
>służba wojskowa
>pozniejsza emerytura
>wyższe normy w kwestii dźwigania ciężaru
Ignorując kwestie obyczajowe, czy w świetle prawa kobieta ma gdzieś gorzej niż mężczyzna?
Witaminki jak zwykle apelują o parytety w radach nadzorczych, magicznie zapominając, że wraz z przywilejami pojawiają się obowiązki.
To samo z wiekiem emerytalnym, aborcją, wyższymi wyrokami dla mężczyzn za te same przestępstwa…
Rzeczpospolita dyskryminuje prawnie mężczyzn i jest to fakt.
xD
Mamy 2024 rok, jakakolwiek rozmowa o przymusowej służbie wojskowej świadczy o naiwności rozmówcy i braku wiedzy historycznej.
Jestem w pełni za szkoleniami z obsługi broni w ramach szkoły średniej, ale jakiekolwiek kwaterowanie ludności na dłuższy okres czasu i kazanie im biegać w kółko na placu apelowym albo poligonie to skrajny idiotyzm.
Dokładnie po to jesteśmy w NATO, żeby profesjonalne armie zawodowe z państw członkowskich wystarczyły do odparcia jakiegokolwiek zagrożenia. A jeśli ktoś nie ufa w NATO, to UE też ma klauzulę o wzajemnej obronności, nawet konkretniejszą niż ogólnikowy artykuł 5.
To nie jest tylko problem tego tematu, ale ogólnie hipokryzji niektórych liberalnych dziewczyn. Spotkałem kilka takich w swojej pracy (fizycznej) i wyręczanie się facetami to norma. Najgorzej jak takiej powiesz, że masz pełne ręce swojej roboty, a za odwalenie jej pracy ci dodatkowo nie zapłacą – wtedy jesteś seksistą, prawakiem (a jestem lewakiem XD). Gdyby ktoś się zastanawiał co one robią w międzyczasie gdy im pomożesz – nic, gadają sobie z innymi albo rozklejają naklejki.
10 comments
>Jako polityczka jestem też za tym, żeby przygotować takie rozwiązania, które będą umożliwiały kobietom bycie w wojsku na różnych zasadach. Jestem otwarta na to, by usiąść do stołu i porozmawiać o propozycjach, być może programach przejściowych — mówi Onetowi ministra do spraw równości Katarzyna Kotula
Szanowna pani ministro do spraw **równości**, równość nie polega na tym że jedni mogą a inni muszą.
Przynajmniej szczerze powiedzieli, że faceci są lepszym mięsem armatnim
>Zdecydowanie częściej “na tak” odpowiadają tutaj mężczyźni. Przy opcji “zdecydowanie tak” taką odpowiedź zakreśliło blisko 34 proc. mężczyzn i tylko nieco ponad 10 proc. kobiet. Oznacza to, że młode kobiety widzą taką służbę zupełnie inaczej niż młodzi mężczyźni — jako obowiązek, który musi spełnić tylko jedna płeć.
I to chyba na tyle jeśli chodzi o te wszystkie kobiety, które są bardziej za nie uprawianiem niewolnictwa facetów, niż sami faceci
Nie żebym się z tego cieszył, ale przynajmniej nie udają, że jest równość tam, gdzie jej ewidentnie nie ma. Ale Kotula może wreszcie zrobi coś co będzie miało cokolwiek wspólnego z nazwą jej ministerstwa, nie mówię oczywiście o
>potrzebie ich [facetów] włączania np. w edukację antydyskryminacyjną
Cały ten temat ujawnił dużą hipokryzję Pań, a przynajmniej znacznej części z nich. Albo chcecie równości w prawach i obowiązkach, albo nie. Wybiórcze wybieranie przywilejów płciowych, które chcecie sobie zachować dla wygody, nie ma nic wspólnego z równością.
Powtarzajcie za mną: w Polsce panuje równość! Kobiety będą miały prawo do ucieczki do Niemiec, mężczyźni obowiązek obrony frontu. Idealnie, jak ministra chciała, tak nie od linijki.
Apeluję do komentujących aby powstrzymać się od generalizowania kobiet i mężczyzn. Jest to obrzydliwe. Kobiety są na prawdę zróżnicowane, tak samo jak zróżnicowani są mężczyźni. Pozdrawiam.
>służba wojskowa
>pozniejsza emerytura
>wyższe normy w kwestii dźwigania ciężaru
Ignorując kwestie obyczajowe, czy w świetle prawa kobieta ma gdzieś gorzej niż mężczyzna?
Witaminki jak zwykle apelują o parytety w radach nadzorczych, magicznie zapominając, że wraz z przywilejami pojawiają się obowiązki.
To samo z wiekiem emerytalnym, aborcją, wyższymi wyrokami dla mężczyzn za te same przestępstwa…
Rzeczpospolita dyskryminuje prawnie mężczyzn i jest to fakt.
xD
Mamy 2024 rok, jakakolwiek rozmowa o przymusowej służbie wojskowej świadczy o naiwności rozmówcy i braku wiedzy historycznej.
Jestem w pełni za szkoleniami z obsługi broni w ramach szkoły średniej, ale jakiekolwiek kwaterowanie ludności na dłuższy okres czasu i kazanie im biegać w kółko na placu apelowym albo poligonie to skrajny idiotyzm.
Dokładnie po to jesteśmy w NATO, żeby profesjonalne armie zawodowe z państw członkowskich wystarczyły do odparcia jakiegokolwiek zagrożenia. A jeśli ktoś nie ufa w NATO, to UE też ma klauzulę o wzajemnej obronności, nawet konkretniejszą niż ogólnikowy artykuł 5.
To nie jest tylko problem tego tematu, ale ogólnie hipokryzji niektórych liberalnych dziewczyn. Spotkałem kilka takich w swojej pracy (fizycznej) i wyręczanie się facetami to norma. Najgorzej jak takiej powiesz, że masz pełne ręce swojej roboty, a za odwalenie jej pracy ci dodatkowo nie zapłacą – wtedy jesteś seksistą, prawakiem (a jestem lewakiem XD). Gdyby ktoś się zastanawiał co one robią w międzyczasie gdy im pomożesz – nic, gadają sobie z innymi albo rozklejają naklejki.