Szkoda dzieciaka i szkoda, że teraz prawica pewnie będzie to grzała…
TL:DR: Awantury, krzyki to był standard.
Nic nie wskazywało na to, że taka krzywda się tam dzieje.
Z jednej strony masz prawicę i hurr-durr wartości rodzinne rzecz święta, a z drugiej strony masz polską obojętność i apatię.
I co z tego, że zrobili “ustawę Kamilka” skoro nie ma to żadnego znaczenia bo nikogo (ani obywateli, ani organizacji rządowych) nie obchodzi czy przypadkiem za drzwiami nie dzieję się tragedia.
Smutne.
>*”Patrycja J. znęcała się fizycznie i psychicznie nad dzieckiem partnerki, w ten sposób, że wyzywała dziecko słowami obelżywymi, straszyła oddaniem do domu dziecka, karała długotrwałym siedzeniem w szafie, pozbawiała go picia i jedzenia, zabraniała załatwiania potrzeb fizjologicznych, rzucała dzieckiem o ścianę, szarpała je za uszy, gryzła, uderzała pięściami i kablem po całym ciele, dusiła i kopała małoletniego — mówi w rozmowie z “Faktem” prokurator Karina Spruś, rzecznik prokuratury Okręgowej w Gliwicach. — Jego matka Julia B. z kolei nie reagowała na zachowanie partnerki i sama stosowała wobec dziecka przemoc słowną i fizyczną w postaci klapsów i wyzywania dziecka słowami obelżywymi.”*
Nie ma kurwa słów, które mogą opisać poziom tego bestialstwa. Oby to kurwiszcze długo nie zobaczyło światła dziennego.
Przeciez nie bylo znieczulicy :). Sasiedzi wiedzieli co sie dzieje. Wszak ostro sie wyrazali. Sam mialem osobista przyjemnosc. Niewidomy, sasiedzi wiedzieli o tym ze byl niedawno w szpitalu. I ze od kilku dni nie slucha radia/tv. Tylko jakies jeki wydaja sie z mieszkania. Efekt moja partnerka jako osoba z zwenatrz (oddalona tej osoby o 10 km na terenie miasta wojewodzkiego), po informacji od asystenta ze nie mogl sie odbic do niewidomego. Pojechala ze mna pod blok. Musielimy wzywac pogotowie straz pozarna i policje. Wszyscy w bloku od razu wiedzieli do kogo, sasiadka za sciana slyszala wycie no ale … dobrze ze powiedziala chociaz partnerce. Facet lezal w lozku ok 5-6 dni 3 cwierci od smierci. Rece opadaja nogi i wszystko.
Ale jak to dobrze ze żyjemy w normalnym kraju, gdzie rodzic moze normalnie zatłuc swoją własność jak bozia przykazała i gdzie nie odbiera sie dzieci rodzicom “za nic” jak w tej złej Szwecji, czy Norwegii, nie?
Dobry post dla wszystkich przekonujących pod różnymi wątkami, że nawet jak ktoś nie chce dziecka, to po urodzeniu by się przekonał, że mózg się kompletnie zmienia i nie da się go nie kochać xD
Niby jest ustawa kamilka, jak widać jak działa “skutecznie”. Nie pierwszy i nie ostatni przypadek znęcania się nad dzieckiem w tym kraju.
Ale szmaty. Ale sąsiedzi też chujowi, starndardowo jak w Polsce, wiedzieli dokładnie co się dzieje,że potrzebna pomoc, ale nie chcieli sobie robić “problemów” i im się nie chciało reagować. Są współwinni.
Sądze, że powinno być prawo,że sąsiedzi jak wiedzieli ale mieli w dupie są jakoś karani, bo sama się z tym z uj razy spotkałam.
Straszne jest też to,że jak ktoś to zgłasza to często jest atakowany że dobrś polską rodzinę rozbił xD
Czyli konkubina = konkubent
Sąsiedzi to jedno ale, ze policja ktora czesto odwiedzala to imprezowe mieszkanie nie zareagowala czy nie widziala ze w mieszkaniu mieszkaja dzieci to jest niepojete
11 comments
Szkoda dzieciaka i szkoda, że teraz prawica pewnie będzie to grzała…
TL:DR: Awantury, krzyki to był standard.
Nic nie wskazywało na to, że taka krzywda się tam dzieje.
Z jednej strony masz prawicę i hurr-durr wartości rodzinne rzecz święta, a z drugiej strony masz polską obojętność i apatię.
I co z tego, że zrobili “ustawę Kamilka” skoro nie ma to żadnego znaczenia bo nikogo (ani obywateli, ani organizacji rządowych) nie obchodzi czy przypadkiem za drzwiami nie dzieję się tragedia.
Smutne.
>*”Patrycja J. znęcała się fizycznie i psychicznie nad dzieckiem partnerki, w ten sposób, że wyzywała dziecko słowami obelżywymi, straszyła oddaniem do domu dziecka, karała długotrwałym siedzeniem w szafie, pozbawiała go picia i jedzenia, zabraniała załatwiania potrzeb fizjologicznych, rzucała dzieckiem o ścianę, szarpała je za uszy, gryzła, uderzała pięściami i kablem po całym ciele, dusiła i kopała małoletniego — mówi w rozmowie z “Faktem” prokurator Karina Spruś, rzecznik prokuratury Okręgowej w Gliwicach. — Jego matka Julia B. z kolei nie reagowała na zachowanie partnerki i sama stosowała wobec dziecka przemoc słowną i fizyczną w postaci klapsów i wyzywania dziecka słowami obelżywymi.”*
Nie ma kurwa słów, które mogą opisać poziom tego bestialstwa. Oby to kurwiszcze długo nie zobaczyło światła dziennego.
Przeciez nie bylo znieczulicy :). Sasiedzi wiedzieli co sie dzieje. Wszak ostro sie wyrazali. Sam mialem osobista przyjemnosc. Niewidomy, sasiedzi wiedzieli o tym ze byl niedawno w szpitalu. I ze od kilku dni nie slucha radia/tv. Tylko jakies jeki wydaja sie z mieszkania. Efekt moja partnerka jako osoba z zwenatrz (oddalona tej osoby o 10 km na terenie miasta wojewodzkiego), po informacji od asystenta ze nie mogl sie odbic do niewidomego. Pojechala ze mna pod blok. Musielimy wzywac pogotowie straz pozarna i policje. Wszyscy w bloku od razu wiedzieli do kogo, sasiadka za sciana slyszala wycie no ale … dobrze ze powiedziala chociaz partnerce. Facet lezal w lozku ok 5-6 dni 3 cwierci od smierci. Rece opadaja nogi i wszystko.
Ale jak to dobrze ze żyjemy w normalnym kraju, gdzie rodzic moze normalnie zatłuc swoją własność jak bozia przykazała i gdzie nie odbiera sie dzieci rodzicom “za nic” jak w tej złej Szwecji, czy Norwegii, nie?
Dobry post dla wszystkich przekonujących pod różnymi wątkami, że nawet jak ktoś nie chce dziecka, to po urodzeniu by się przekonał, że mózg się kompletnie zmienia i nie da się go nie kochać xD
Niby jest ustawa kamilka, jak widać jak działa “skutecznie”. Nie pierwszy i nie ostatni przypadek znęcania się nad dzieckiem w tym kraju.
Ale szmaty. Ale sąsiedzi też chujowi, starndardowo jak w Polsce, wiedzieli dokładnie co się dzieje,że potrzebna pomoc, ale nie chcieli sobie robić “problemów” i im się nie chciało reagować. Są współwinni.
Sądze, że powinno być prawo,że sąsiedzi jak wiedzieli ale mieli w dupie są jakoś karani, bo sama się z tym z uj razy spotkałam.
Straszne jest też to,że jak ktoś to zgłasza to często jest atakowany że dobrś polską rodzinę rozbił xD
Czyli konkubina = konkubent
Sąsiedzi to jedno ale, ze policja ktora czesto odwiedzala to imprezowe mieszkanie nie zareagowala czy nie widziala ze w mieszkaniu mieszkaja dzieci to jest niepojete