Mam nadzieję, że u nas w Biedronce również powstanie klub czytelnika. „Dworca” niestety nie mamy w pobliżu.
I dlatego w tym kraju nie będzie normalnie. Zamiast się po prostu dostosować to jak zwykle jest kombinatorka.
[deleted]
Duch w narodzie nie zginie <3
Można by prawnie zagwarantować pracownikom sklepów dwa dni wolne (pod rząd) w tygodniu, a w zamian za pracę w niedzielę – stawkę w wysokości 300% normalnej. Ciekawe, czy wtedy też pojawiałyby się kreatywne sposoby ominięcia takich przepisów, a jeśli tak, to jakie?
Chciałbym zobaczyć, jak bardzo francuskie sieci są odważne w obchodzeniu prawa we własnym kraju. Traktują nasze prawo tak samo jak nasz system podatkowy — jak kolonię. Pieprzyć ich.
I znow ucierpi jedynie ten o ktorego szczescie tak hucznie zabiegal pis, czyli drobni przedsiebiorcy z lokalnych sklepow nie posiadajacych sztabu kreatywnych prawnikow.
A wystarczy pójść do sklepu z handlowymi niedzielami. Rydzyk ma taki. Póki co, tylko Żabka skorzystała.
Bardziej mi się podoba zapis o handlowaniu kwiatami i zniczami przy cmentarzu. Co to znaczy przy cmentarzu? Sto metrów od bramy? Kilometr od centrum cmentarza? W sąsiedniej dzielnicy?
Albo ktoś to pisał na kolanie i byle jak, albo mają posmarowane przez biedronkę czy kogoś innego i specjalnie takie błędy są wprowadzane do ustawy.
Czekam aż tego zakażą, a sklepy w ramach walki, mianują sie klubami że striptizem.
Poprosze Poradnik Speleologiczny 🙂
Powinni mieć wolne wszyscy albo nikt. To całkiem bez sensu tylko z tymi sklepami. W ogóle jak można prywatnym biznesom mówić co maja robic
Kolejny krok PiSu – zakaz czytelnictwa. Wszystkie książki można wysyłać do Gdańska, tu już jest jeden ksiądz z przygotowanym paleniskiem.
15 comments
Mam nadzieję, że u nas w Biedronce również powstanie klub czytelnika. „Dworca” niestety nie mamy w pobliżu.
I dlatego w tym kraju nie będzie normalnie. Zamiast się po prostu dostosować to jak zwykle jest kombinatorka.
[deleted]
Duch w narodzie nie zginie <3
Można by prawnie zagwarantować pracownikom sklepów dwa dni wolne (pod rząd) w tygodniu, a w zamian za pracę w niedzielę – stawkę w wysokości 300% normalnej. Ciekawe, czy wtedy też pojawiałyby się kreatywne sposoby ominięcia takich przepisów, a jeśli tak, to jakie?
Chciałbym zobaczyć, jak bardzo francuskie sieci są odważne w obchodzeniu prawa we własnym kraju. Traktują nasze prawo tak samo jak nasz system podatkowy — jak kolonię. Pieprzyć ich.
I znow ucierpi jedynie ten o ktorego szczescie tak hucznie zabiegal pis, czyli drobni przedsiebiorcy z lokalnych sklepow nie posiadajacych sztabu kreatywnych prawnikow.
A wystarczy pójść do sklepu z handlowymi niedzielami. Rydzyk ma taki. Póki co, tylko Żabka skorzystała.
A propos żabek. [Powiadomienie jakie dostała moja mama](https://imgur.com/gallery/03q829S)
zabawy w Drzymałę ciąg dalszy
Bardziej mi się podoba zapis o handlowaniu kwiatami i zniczami przy cmentarzu. Co to znaczy przy cmentarzu? Sto metrów od bramy? Kilometr od centrum cmentarza? W sąsiedniej dzielnicy?
Albo ktoś to pisał na kolanie i byle jak, albo mają posmarowane przez biedronkę czy kogoś innego i specjalnie takie błędy są wprowadzane do ustawy.
Czekam aż tego zakażą, a sklepy w ramach walki, mianują sie klubami że striptizem.
Poprosze Poradnik Speleologiczny 🙂
Powinni mieć wolne wszyscy albo nikt. To całkiem bez sensu tylko z tymi sklepami. W ogóle jak można prywatnym biznesom mówić co maja robic
Kolejny krok PiSu – zakaz czytelnictwa. Wszystkie książki można wysyłać do Gdańska, tu już jest jeden ksiądz z przygotowanym paleniskiem.