Przechodzące przez Polskę wichury napędzają polskie elektrownie wiatrowe. W szczytowych momentach zaspokoiły one potrzeby energetyczne Polski nawet na poziomie 30-35 proc. Mogłyby bardziej, gdyby nie wprowadzone w 2016 roku prawo.
Teza artykułu jest tak absurdalna, że nie wiem co powiedzieć. Czy mamy budować elektrownie wiatrowe, bo może nam się zdarzyć wichura 5 dni w roku i wtedy będą pokrywały dużo zapotrzebowania? To może postawmy wszędzie elektrownie na rzekach, nawet te nieopłacalne, bo rzeka za mała. W końcu może spadnie deszcz i wybiorą i będzie się opłacać.
System energetyczny musi mieć podstawę w stabilnym źródle, bo nie potrafimy efektywnie magazynować dużych ilości energii. Elektrownie atomowe to jedyne wyjście przy naszej populacji i warunkach geologicznych/atmosferycznych/hydrologicznych.
2 comments
Przechodzące przez Polskę wichury napędzają polskie elektrownie wiatrowe. W szczytowych momentach zaspokoiły one potrzeby energetyczne Polski nawet na poziomie 30-35 proc. Mogłyby bardziej, gdyby nie wprowadzone w 2016 roku prawo.
Teza artykułu jest tak absurdalna, że nie wiem co powiedzieć. Czy mamy budować elektrownie wiatrowe, bo może nam się zdarzyć wichura 5 dni w roku i wtedy będą pokrywały dużo zapotrzebowania? To może postawmy wszędzie elektrownie na rzekach, nawet te nieopłacalne, bo rzeka za mała. W końcu może spadnie deszcz i wybiorą i będzie się opłacać.
System energetyczny musi mieć podstawę w stabilnym źródle, bo nie potrafimy efektywnie magazynować dużych ilości energii. Elektrownie atomowe to jedyne wyjście przy naszej populacji i warunkach geologicznych/atmosferycznych/hydrologicznych.