Na tym etapie nawet nie wiem skąd się wzięła ta woda

by SadlySheep

21 comments
  1. Nie jestem malarzem ale możesz dodać jakieś liście/igły na drzewa

  2. łódke, a w niej dwóch rzezimieszków dzierżących po dwa miecze każdy, jeden ma siwe długie włosy a drugi zakolicha widoczne z ISS, i ten z zakolami niech rzuca petarde do tej wody

  3. prawa strona rozprasza. albo zaciemnić ją żeby wzrok się nie tam kierował, albo wstawić coś.

  4. Ja bym wywaliła trzcinę wyłaniająca się z wody bo odwraca uwagę a w oddali nad wodą domalowałabym oskórowanego człowieka patrzącego się prosto na widza bo czerwony na niebieskim przyciągnie oko XD

    A na skałach po prawej jakieś subtelne, ledwo widoczne rysunki albo płaskorzeźby sugerujące, że w tamtym miejscu były odprawiane jakieś rytuały.

  5. Co bym zmienił to trudne pytanie. Zmieniłbym całkowicie prawą stronę ponieważ zaburza poczucie głębi, ale domyślam się, że nie jest to opcja na tym etapie. W dodatku nie wpisuje mi się to w zasady kompozycji/proporcji. Brakuje jakiegoś motywu przewodniego, osobiście pomyślał bym nad dodaniem czegoś na górze schodów.
    Nie wiem czy zaburzał bym to jakimiś kontrastującymi kolorami, osobiście paleta barwna mi się podoba.
    Taki trochę cliche pomyślą ale widziałbym tam białego jelenia.

  6. Perspektywa jest imo skopana i przez to obraz wydaje się płaski i pozbawiony głębi.
    Ogólnie ładnie wyszło, tylko ta rzeka/droga wydaje się być wąska przy obserwatorze, a szeroka w oddali. Linia brzegowa/drzew jest poziomo statyczna, co nie wydaje się naturalne tzn jakby nagle rzeka się urywała, zamiast sugerować, że coś tam dalej jest.
    Kolory bardzo ładne.
    Po prawej ta negatywna przestrzeń nic nie wnosi, według mnie, mogłyby tam wisieć jakieś habzie, gdzieniegdzie wystawać korzeń, jeśli to zbocze góry.

    Chociaż najlepiej zignoruj mnie, bo mam zero profesjonalnej wiedzy na temat sztuki 🙂

  7. JA bym np. domalowała jakąś posturę, która może do połowy wyłania się z wody i widać głównie jej czerwone oczy jako po prostu dwie małe, ale widoczne kropki.. lub coś innego ale z czerwonym małym akcentem jeśli lubisz. 😁

  8. Bardzo fajny początek, dalej zacząłbym się bawić światłocieniem, tylko punktowe mocne światło w tle, wszelkie nowe detale to byłyby tylko niewyraźne kontury wydobyte cieniem.

  9. dodałabym jakiś drugi kolor bo ten monochrom za bardzo sie wg mnie zlewa, ale rozumiem jeśli taka była wizja. Jeśli ma zostać monochrom to zwiekszylabym kontrast w pewnych miejscach. ale i tak dobra robota, bardzo mi się podoba

  10. Nie jestem malarzem, ani grafikiem i do tego nie mam wyobraźni, ale się wypowiem, skoro pytasz. Podoba mi się, że obraz kieruje wzrok w konkretne miejsce. Można by tam coś dorysować, najlepiej na jakiś ostry, wyróżniający się kolor, ale coś niedużego, nie oczywistego, bo widz i tak to odnajdzie, na przykład czerwone oczy po drugiej stronie wody. Obraz już teraz tworzy wrażenie napięcia: widz obserwuje scenę zza trzcin, bo czegoś się spodziewana coś czeka, coś zaraz powinno się wydarzyć. Czerwone oczy po drugiej stronie mogłyby dopełnić to uczucie.

  11. Dodałbym kontrastującego kolorem jelenia na szczycie ścieżki/schodów, duże poroże.

  12. Mój wzrok prowadzi kompozycja jasnych falistych kształtów u dołu kadru w kierunku jasnej ścieżki/wody ku detali w tle.

    Zastanawiam się, co się w zasadzie dzieje na tym pierwszym planie? Liście, trawy, gałęzie, macki, strumienie? Te spokojne kształty o wyraźnych granicach i małej ilości detali mogą być wieloznaczne. Perspektywa mówi że wychodzą bardziej od obserwatora niż wyrastają z ziemi, ale na pewno dążą do światła. Można nad tym jeszcze trochę popracować i albo je uspokoić i przetworzyć albo wręcz zrezygnować z nich.

    Asymetria kompozycji wywołuje kontrast – po prawej stronie ciemny stok czy gąszcz stoi w opozycji do tła oraz wspomnianych prowadzących kształtów. Czuje małe niedopowiedzenie – co dzieje się z przodu? Dlaczego prawa strona obrazu pozbawiona jest detali i głębi?

    Moim zdaniem można tutaj zadziałać dwutorowo.
    (Nie zakładam dodawania sylwetek postaci czy zwierząt jak przedmówcy, aby pozostać przy pierwotnej wizji less is more z czystym krajobrazem zieleni)

    Albo spróbować delikatnie rozszerzyć zasięg tych jasnych form ku ciemnemu polu, pozostawiając niedopowiedzenia kształtów dla wyobraźni, ale rozwijając je tak, aby nie tylko prowadziły ku jasności (aby lekko przebiły kontrastowy cień). W myśl zasady: coś mną kierowało aby stworzyć ten detal, ale w obecnej formie trochę dysharmonizuje całość, więc jeszcze nad nim popracuje.

    Takie delikatne akcenty na pierwszym planie odciągną lekko wzrok od niesprecyzowanych plam cieni tła. Mogą być trochę wyższe i mniej wybarwione, ale wciąż zimne, zwiewne i ażurowe – tak aby nie przesadzić, ale metaforycznie podkreślić trochę przedstawioną “walkę” światła z cieniem.

    Alternatywnie, można się zabawić kreatywnie ze wspomnianą plamą cienia i dodać do niej jeszcze ciemniejsze akcenty. To co wyrasta w mroku może mieć inną formę, niż to co wyrasta w słońcu. Przy polanie, ścieżce, czy stawie pojawią się w naturze inne formy niż w gęstym lesie. Mogą to być np. konary, korzenie, pnie czy krzewy. Odbiorca dostanie zagadkę do rozwiązania – czy lepiej dać się uwieść światłu czy może pozostać w cieniu, a pierwszy plan pozostanie bez niedopowiedzeń.

    Niezależnie od wybranej drogi, polecam pobawić się dwoma elementami – jasnymi falistymi formami na pierwszym planie oraz “płaskim” cieniem po stronie prawej. Nie zastanawiać się również, czy tylko coś dodać, ale może także czy coś z tych miejsc nie warto usunąć.

  13. Ok to od artysty do artysty; jest delikatnie zbyt dużo “negative space” po lewej stronie.
    Po prawej masz dużo ciemnych liściastych drzew, natomiast w lewym górnym rogu tego brakuje, i psuje to efekt winiety.
    Poza tym super obraz monochromatyczny, nie dodawałbym nic, może poza małą postacią w wodzie, tak by była zanurzona do pasa i stała tyłem do nas. Od razu będzie to przyciągać wzrok i dopełni kompozycje.

  14. czerwona poświata bijąca od zarysu czarnego konturu postaci Nyarlathotepa

    … alternatywnie Harry Potter czarujący patronusa i odpędzający dementorów tam za wodą w tle

Leave a Reply