u/Bububue zainspirował mnie do pokazania światu tego cuda

9 comments
  1. *Nam wypiekać nie kazano. – Wstąpiłem z foremką.*

    *I spójrzałem na piecyk; dwieście stopni grzało.*

    *Ciasta wyrobionego ciągną się szeregi,*

    *Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;*

    *I widziałem sera świeżego: wmieszanego z jajem*

    *I jak ptak jedno skrzydło podniósł, urósł; zakrzepł.*

    *Wylewa się spod formy ściśniona sera masa.*

    *Przypieka się za mocno, i nozdrza dymem zmaga.*

    *Długą czarną kolumną, jako lawa błota,*

    *Nasypana iskrami rodzynek. Jak sępy*

    *Spalonym serniczkiem na śmierć prowadzą zastępy.*

Leave a Reply