Czy w polskiej kulturze mamy podobną pieśń? (poza Bogurodzicą)

3 comments
  1. Utwory tego typu są zapożyczone z nordyckich sag (polecam Einara Selvika/zespół Wardruna, Einar nauczył się staronordyckiego dialektu specjalnie po to żeby śpiewać historyczne nordyckie utwory najbliżej oryginału jak mógł).

    Niestety przed-chrześcijańscy Słowianie, w odróżnieniu od ludów nordyckich, mieli dużo większy przechył w stronę tradycji oralnych, i z zasady nie zapisywali praktycznie nic. A co było zapisane, zostało w większości zniszczone w procesie chrystianizacji, a to co zostało, zachowało się głównie w zniekształconej formie (np. Borowy/Boruta jako diabeł).

    Dłużej trochę jakieś tradycje przetrwały na wsi (Bogu świeczkę, diabłu ogarek i tak dalej ;)) ale ponieważ przetrwały wśród chłopów, to raczej skupione na ludowych obyczajach, zabawach, i dupci Maryńki, niż jakikolwiek wojowniczych/bojowych klimatach.

    Dlatego niewiele znajdziesz raczej tego typu utworów, przynajmniej polskich, ale ja osobiście polecam albumy Pieśni Pół/nocy i Wendzki Sznyt Żywiołaka, szczególnie piosenkę Dzień Ósmy. No i Percivala, oczywiście 😉

Leave a Reply