Proszę się nie martwić, znajdą się tacy co powiedzą, że Polacy to śmierdzące lenie, którym nie chce się pracować, a wypalenie zawodowe, depresja i próby samobójcze to tylko wymówki.
U nas po prostu praktycznie nie ma umów na część etatu, stąd ta różnica i to cała tajemnica. xD
No ale jak to interpretować? W Polsce mamy jakieś 250 dni pracujących i wychodzi z tego standardowe 8h dziennie. Jakim cudem Niemcom i Norwegom wychodzi 5,5h?
Jak komuś nie chce się rozkminiać samemu, tyle mniej-więcej ma pełny etat bez urlopów i nadgodzin:
Więc tak jak w naszym wyniku trochę znaczenia będą miały nadgodziny, tak na Zachodzie podobno chodzi głównie o dużo większą popularność niecałych etatów.
No i ciekawe czy nie ma jakichś różnic w metodologii/jakości między krajowymi źródłami z których to kompilują.
Wincyj razy to zrepostujcie.
I, jak zawsze, gdy pojawia się ta grafika, śpieszę, z jej doszczegółowieniem. Ona uwzględnia tylko osoby pracujące. Zatem przykład:
Niemiec 1 pracuje na 1/2 etatu robi 1200h
Niemiec 2 pracuje na 1/2 etatu robi 1200h
Jaka jest średnia liczba godzin przepracowanych przez zatrudnionego Niemca? 1200h.
Polak 1 pracuje na pełny etat i robi 2000h rocznie
Polak 2 nie pracuje w ogóle
Jaka jest średnia liczba godzin przepracowanych przez zatrudnionego Polaka? 2000h.
Czy to znaczy, że Polacy pracują więcej? I nie twierdzę, że nie pracują więcej, ale z tej mapy to nie wynika.
Well, pewnie przed wyborami rzuci się nam kość obniżającą etat o 5h (bo na 4 dni nie liczę), więc ta statystyka, wynikająca z tego, że u nas umowy na część etatu są super mało popularne, jakoś się wyrówna
Jescze w tym tygodniu nie było tej mapki
jakie to smutne…
nie dobrze grecy lepsi!
Nie wiem, wyjechałem do danii :p
Polska gurom!! 🏔️ 🦅
A wy myslicie że nasz cud gospodarczy i skok cywilizacyjny w ostatnich 30 latach to nam z nieba spadł?
Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.
Tu jest taka kultura zapierdolu że jak powiesz że nie chcesz robić więcej niż 40h na tydzień to się będą dziwnie patrzyć. Jakby powiedzieć że chce się na niepełny etat to już w ogóle powiedzą że wariat.
Odkąd mieszkam na Islandii nie zdarzyło mi sie zebym pracowal mniej niz 200h/msc, czasami dobijam do 250 a rekordzisci robia i z 300. Mimo to mam wystarczajaco czasu na swoje życie. Ale tutaj wiele osób pracuje na niepełny etat. Masa dzieciaków dorabia legalnie na umowach po kilka godzin dziennie wiec to zaniża statystykę.
Gdyby liczyć tylko pracownikow pełnoletnich pracujących na caly etat to Polska nie wypada zle.
Jeszcze warto dorzucić że w takim UK pełny etat to 37.5h tygodniowo a nie 40h
Polaki-biedaki-zapierdalaki 🙂
Ktoś musi zapłacić za te mirkoklatki od deweloperów, nie ma takiego odpoczywania 😉
Można dużo i nie efektywnie i można mało lecz efektywnie
Libki tej prawdy nienawidzą, ale im więcej godzin przepracowane, im bardziej zestresowany pracownik, tym gorsze wyniki finansowe i tym biedniejsze społeczeństwo.
Jest to zaprzeczenie bredni liberałów gospodarczych, w zasadzie każdy fakt o ekonomii zaprzecza libertarianizmowi, dlatego tak oni nienawidzą statystyk i danych.
Jakim cudem w Niemczech jest 1386 godzin pracujących skoro mają mniej więcej tyle samo dni roboczych co my? Chcecie mi powiedzieć że Niemcy pracują 81 dni mniej od nas? To musi być jakoś inaczej liczone, bo nie wiem jak to jest niby możliwe.
Cóż a będzie tylko gorzej
Ma ktoś ze średnią liczbą godzin spędzonych w szkole?
Polacy rozleniwieni socjalem, powinni pracować 4000 godzin
Legit question, czy ludzie serio pracują 40h w tygodniu minus przerwy na lunch? Mówię o nonstop wykonywaniu swoich obowiązków bez przerwy a nie o byciu na miejscu pracy. Mi po 25h już paruje mózg i nie wiem jak wytrzymam do emerytury.
A dodatkowo ile jest firm co chce aby było 30 minut darmowej przerwy w pracy.
25 comments
Proszę się nie martwić, znajdą się tacy co powiedzą, że Polacy to śmierdzące lenie, którym nie chce się pracować, a wypalenie zawodowe, depresja i próby samobójcze to tylko wymówki.
U nas po prostu praktycznie nie ma umów na część etatu, stąd ta różnica i to cała tajemnica. xD
No ale jak to interpretować? W Polsce mamy jakieś 250 dni pracujących i wychodzi z tego standardowe 8h dziennie. Jakim cudem Niemcom i Norwegom wychodzi 5,5h?
Jak komuś nie chce się rozkminiać samemu, tyle mniej-więcej ma pełny etat bez urlopów i nadgodzin:
https://preview.redd.it/dlpyk228y6kd1.png?width=4168&format=png&auto=webp&s=069868718efbc892efb694a090471cf7fc51d04d
Więc tak jak w naszym wyniku trochę znaczenia będą miały nadgodziny, tak na Zachodzie podobno chodzi głównie o dużo większą popularność niecałych etatów.
No i ciekawe czy nie ma jakichś różnic w metodologii/jakości między krajowymi źródłami z których to kompilują.
Wincyj razy to zrepostujcie.
I, jak zawsze, gdy pojawia się ta grafika, śpieszę, z jej doszczegółowieniem. Ona uwzględnia tylko osoby pracujące. Zatem przykład:
Niemiec 1 pracuje na 1/2 etatu robi 1200h
Niemiec 2 pracuje na 1/2 etatu robi 1200h
Jaka jest średnia liczba godzin przepracowanych przez zatrudnionego Niemca? 1200h.
Polak 1 pracuje na pełny etat i robi 2000h rocznie
Polak 2 nie pracuje w ogóle
Jaka jest średnia liczba godzin przepracowanych przez zatrudnionego Polaka? 2000h.
Czy to znaczy, że Polacy pracują więcej? I nie twierdzę, że nie pracują więcej, ale z tej mapy to nie wynika.
Well, pewnie przed wyborami rzuci się nam kość obniżającą etat o 5h (bo na 4 dni nie liczę), więc ta statystyka, wynikająca z tego, że u nas umowy na część etatu są super mało popularne, jakoś się wyrówna
Jescze w tym tygodniu nie było tej mapki
jakie to smutne…
nie dobrze grecy lepsi!
Nie wiem, wyjechałem do danii :p
Polska gurom!! 🏔️ 🦅
A wy myslicie że nasz cud gospodarczy i skok cywilizacyjny w ostatnich 30 latach to nam z nieba spadł?
Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.
Tu jest taka kultura zapierdolu że jak powiesz że nie chcesz robić więcej niż 40h na tydzień to się będą dziwnie patrzyć. Jakby powiedzieć że chce się na niepełny etat to już w ogóle powiedzą że wariat.
Odkąd mieszkam na Islandii nie zdarzyło mi sie zebym pracowal mniej niz 200h/msc, czasami dobijam do 250 a rekordzisci robia i z 300. Mimo to mam wystarczajaco czasu na swoje życie. Ale tutaj wiele osób pracuje na niepełny etat. Masa dzieciaków dorabia legalnie na umowach po kilka godzin dziennie wiec to zaniża statystykę.
Gdyby liczyć tylko pracownikow pełnoletnich pracujących na caly etat to Polska nie wypada zle.
Jeszcze warto dorzucić że w takim UK pełny etat to 37.5h tygodniowo a nie 40h
Polaki-biedaki-zapierdalaki 🙂
Ktoś musi zapłacić za te mirkoklatki od deweloperów, nie ma takiego odpoczywania 😉
Można dużo i nie efektywnie i można mało lecz efektywnie
Libki tej prawdy nienawidzą, ale im więcej godzin przepracowane, im bardziej zestresowany pracownik, tym gorsze wyniki finansowe i tym biedniejsze społeczeństwo.
Jest to zaprzeczenie bredni liberałów gospodarczych, w zasadzie każdy fakt o ekonomii zaprzecza libertarianizmowi, dlatego tak oni nienawidzą statystyk i danych.
Jakim cudem w Niemczech jest 1386 godzin pracujących skoro mają mniej więcej tyle samo dni roboczych co my? Chcecie mi powiedzieć że Niemcy pracują 81 dni mniej od nas? To musi być jakoś inaczej liczone, bo nie wiem jak to jest niby możliwe.
Cóż a będzie tylko gorzej
Ma ktoś ze średnią liczbą godzin spędzonych w szkole?
Polacy rozleniwieni socjalem, powinni pracować 4000 godzin
Legit question, czy ludzie serio pracują 40h w tygodniu minus przerwy na lunch? Mówię o nonstop wykonywaniu swoich obowiązków bez przerwy a nie o byciu na miejscu pracy. Mi po 25h już paruje mózg i nie wiem jak wytrzymam do emerytury.
A dodatkowo ile jest firm co chce aby było 30 minut darmowej przerwy w pracy.