Był czas, żeby coś z tym zrobić, zapanować nad rodzącym się problemem. A teraz najprostszym wyjściem jest uśmiercić niczemu winne zwierzęta na terenie całego województwa, które ktoś kiedyś tu sprowadził. Ja pierdole. Sorry for my language, ale czasami nienawidzę ludzi. 🙂
Niestety, taki los gatunku inwazyjnego, nawet jak ma ładne oczka i miękkie futerko.
W Australii mają króliki, i problem był tak poważny, że już wielokrotnie wykorzystywano przeciwko nim broń biologiczną.
Tak samo z dzikami – ludzie się litują, a w środowisku naturalnym nie mają wroga (poza ludźmi)
5 comments
[deleted]
Był czas, żeby coś z tym zrobić, zapanować nad rodzącym się problemem. A teraz najprostszym wyjściem jest uśmiercić niczemu winne zwierzęta na terenie całego województwa, które ktoś kiedyś tu sprowadził. Ja pierdole. Sorry for my language, ale czasami nienawidzę ludzi. 🙂
Niestety, taki los gatunku inwazyjnego, nawet jak ma ładne oczka i miękkie futerko.
W Australii mają króliki, i problem był tak poważny, że już wielokrotnie wykorzystywano przeciwko nim broń biologiczną.
Tak samo z dzikami – ludzie się litują, a w środowisku naturalnym nie mają wroga (poza ludźmi)
Brzmi jak cytat z Walaszka