Posypały się mandaty dla kierowców za ryczące silniki

by grot_13

10 comments
  1. Taka akcja to spełnienie moich marzeń. Tylko wyniki bardzo marne. Mieszkam niedaleko pomnika Lotnika i tam tyle mandatów to by wystawili w jeden wieczór.

  2. nareszcie. prosimy o więcej. Centrum Łodzi wieczorami be like:

    ![gif](giphy|azNuQBlSy6rHW|downsized)

  3. wiekszosc zycia mieszkalem w warszawie doslownie na przeciwko komisariatu. gownojadow z przelotami latalo kilkunastu na godzine.

    teraz news o tym ze zatrzymali 46 dowodow na cala **dwumilionowa** warszawe i pora na csa? zenujace.

  4. Wincyj, wincyj. WINCYJ.

    Denerwuje mnie to. Weekend, sobota, godzina 11, a tu jakiś debil pierdzi mi pod blokiem głośniej niż samoloty wylatujące z Chopina. Człowiek chce się wyciszyć trochę, a jeden z drugim będzie cisnął z tą pierdziawą, bo “ja poczebuje GAZU, SZYBKOŚCI, BRUM BRUM BRUM”. To se na autostradzie pierdź, albo z dala od obszarów zamieszkanych.

  5. Hm, gdyby robić taką akcję codziennie, to może większych miastach po jakimś czasie cos by z tego było. Nie wiem tylko co to za kary – ‘zatrzymanie dowodu rejestracyjnego ‘ czy prawa jazdy. Jest-li to dla zdeterminowanego osobnika jakakolwiek dolegliwość? Bo słyszy się że ten czy inny prezenter czy polityk n rrazy śmigał bez prawka i włos mu z łysego łba nie spadł…

    Samej idei ‘sonometru’ też nie kumam – bywałem za młodu na imprezach, gdzie głośna nocna muza kończyła się zasłużonym mandatem, ale władza zawsze jakoś radziła sobie bez takich urządzeń, ‘na oko’. Dlaczego akurat hałas moto jest wyróżniony w ten sposób?

  6. Aaaallleluuuujaaa! 🙂 Teraz zrobić z tego codzienność, a nie jednorazową akcję. No i zapraszamy do każdego większego miasta w Polsce 🙂

Leave a Reply