Poczekajmy aż SUVy i trucki się staną jeszcze bardziej popularne.
Pamiętam jak parę lat temu (około 2018 r.) miałam kurtuazyjną rozmowę z sąsiadem w wieku mojego ojca i rozmowa przeszła na choroby. Powiedziałam, że w Polsce umiera z powodu samobójstwa dwukrotnie więcej ludzi niż z powodu wypadku drogowego i sąsiad mnie wyśmiał. Ciągle mi to siedzi w głowie, dlaczego mi nie uwierzył. Może jednak społeczna świadomość problemów psychicznych jest wciąż bardzo mała, a ja żyję w bańce informacyjnej.
Czyli ogólnie widać poprawę.
I kredyty we frankach.
Widzę że Euro miało swoje skutki
Przyjrzałem się teraz trochę bliżej statystykom samobójstw w Polsce w ostatnich kilku latach i w 2017 roku najwięcej samobójstw było w grupie 55-64 lata a w ubiegłym roku najwięcej w grupie 35-44 lata.
czyli ludzie sa coraz bardziej smutni, ze nie stac ich na samochod marzen?
W moim zyciu znalem 2 osoby co sie zabily, wiec mnie to nie dziwi. W obu przypadkach byly to niewyleczalne choroby.
Cięzko porównywać śmierć z powodu innych uczestników, z tą która jest rezultatem własnej decyzji. na tę drugą mamy wpływ bezpośrednio.
Wooot, nie byłem kompletnie świadomy że to jest aż taka różnica
Co się wydarzyło pomiędzy 2013 a 2014?¿
Euro 2012 było błędem.
Nie żeby się czepiać ale różnica między 4 695 a 5108 nie jest tak drastyczna. Nie wiem, trzeba tu kogoś kto zajmuje się analizą danych, ja jestem tylko studentką i uczono mnie wrażliwości na takie lekkie odchylenia. Może to być w tzw granicy błędu, czyli fluktuacją która statystycznie może wystąpić. Moim zdaniem jest delikatna tendencja wzrostu, ale bez hejtu, po prostu zwracam uwagę że te dwie liczby różnią się tylko o 413 osób (wiem, to dalej osoby (*)) i nie wiem… niech mi ktoś kto się zajmuje analizą danych powie czy to jest margines błędu czy już trend
13 comments
Co się odjebało w 2012?
Poczekajmy aż SUVy i trucki się staną jeszcze bardziej popularne.
Pamiętam jak parę lat temu (około 2018 r.) miałam kurtuazyjną rozmowę z sąsiadem w wieku mojego ojca i rozmowa przeszła na choroby. Powiedziałam, że w Polsce umiera z powodu samobójstwa dwukrotnie więcej ludzi niż z powodu wypadku drogowego i sąsiad mnie wyśmiał. Ciągle mi to siedzi w głowie, dlaczego mi nie uwierzył. Może jednak społeczna świadomość problemów psychicznych jest wciąż bardzo mała, a ja żyję w bańce informacyjnej.
Czyli ogólnie widać poprawę.
I kredyty we frankach.
Widzę że Euro miało swoje skutki
Przyjrzałem się teraz trochę bliżej statystykom samobójstw w Polsce w ostatnich kilku latach i w 2017 roku najwięcej samobójstw było w grupie 55-64 lata a w ubiegłym roku najwięcej w grupie 35-44 lata.
https://preview.redd.it/quw6rb3d46nd1.png?width=648&format=png&auto=webp&s=c4819fcef1efe340195fd87357d6c403ef5c17a0
czyli ludzie sa coraz bardziej smutni, ze nie stac ich na samochod marzen?
W moim zyciu znalem 2 osoby co sie zabily, wiec mnie to nie dziwi. W obu przypadkach byly to niewyleczalne choroby.
Cięzko porównywać śmierć z powodu innych uczestników, z tą która jest rezultatem własnej decyzji. na tę drugą mamy wpływ bezpośrednio.
Wooot, nie byłem kompletnie świadomy że to jest aż taka różnica
Co się wydarzyło pomiędzy 2013 a 2014?¿
Euro 2012 było błędem.
Nie żeby się czepiać ale różnica między 4 695 a 5108 nie jest tak drastyczna. Nie wiem, trzeba tu kogoś kto zajmuje się analizą danych, ja jestem tylko studentką i uczono mnie wrażliwości na takie lekkie odchylenia. Może to być w tzw granicy błędu, czyli fluktuacją która statystycznie może wystąpić. Moim zdaniem jest delikatna tendencja wzrostu, ale bez hejtu, po prostu zwracam uwagę że te dwie liczby różnią się tylko o 413 osób (wiem, to dalej osoby (*)) i nie wiem… niech mi ktoś kto się zajmuje analizą danych powie czy to jest margines błędu czy już trend