Serwus,

Czy znacie jakieś magiczne sztuczki/chemię, która pomoże mi domyć betonową podłogę?

Ogólnie sprawa się rozbija o moją średnio-niską intelektualnie administrację bloku, w którym mieszkam. Kilka lat temu robiono remont piwnicy, przyoszczędzili na kafelkach w części piwnicy zostawiając praktycznie goły beton, pomalowany jakimś gównem.

Jako, że trzymam w piwnicy rower to na tym gównianym betonie zostawały tam ślady po oponach (dokładnie jak na słynnym moście Czaskoskiego). Administracji chyba się nudziło i stwierdzili, że zrobiłem syf paląc gumę rowerem w piwnicy i mam to doczyścić szczotką i benzyną ekstrakcyjną.

Mimo, że uważałem to za posrany pomysl, to nie chciało mi się z nimi użerać posłuchałem się i zrobiłem co chcieli.

No i teraz zamiast wąskich śladów opon rowerowych jest wielka rozmazana plama po szorowaniu benzyną ekstrakcyjną.

I teraz dopiero się zrobiła chujnia, stąd moje pytanie, czy może znacie jakiś patent żeby w ogóle to jakoś ogarnąć, żeby się z tymi przyglupami nie musieć dalej użerać. Znając życie to zaraz usłyszę że w ogóle zniszczyłem cała posadzkę i na mój koszt będzie trzeba zaraz robić remont całej piwnicy xD

Pzdr

by Endurobaq

14 comments
  1. Ale narobiłeś bałaganu, ciekawe kogo obciąży administracja kosztami remontu. Popatrz jak to wygląda.

  2. Przejedź cała posadzkę tą benzyną to nie będzie widać różnicy 😀

  3. Myślę że to nie kwestia oszczędności wprost, tylko fakt że płytki “dodałyby” trochę do wysokości, i wtedy trzebaby było dostosować drzwi. Zostawienie betonu to było uniknięcie dużo większego remontu.

    A co do środków, poszukał bym czegoś do czyszczenia posadzek w magazynach/garażach. Mi google podpowiedziało coś takiego na przykład: https://www.zlotesrodki.pl/187-posadzki-w-warsztacie-srodki-do-mycia

    Jako że częstymi plamami w garażu jest olej albo ślady opon właśnie, to może być dobra opcja

  4. Normalny tryb użytkowania powodujący zabrudzenia na powierzchni zarządzanej przez administrację bloku jest jej odpowiedzialnością i niech wykurwiają. Niestety przez to, że “nie chciało ci się z nimi użerać” grzecznie się wypiąłeś i dałeś się wyruchać. Dlaczego?!

  5. Jakąś niedojebaną masz tę administrację, może warto pochodzić po sąsiadach o wniosek o zmianę firmy zarządzającej. Jeszcze kasę zaoszczędzicie bo im większe zjeby tym drożej sobie liczą xD

    A na serio – jak już chcesz to ciągnąć to kup małą puszkę ciemnoszarej farby do posadzek betonowych, tylko zagruntować trzeba będzie. Szybciej i taniej niż szorowanie gówna, które znowu się zabrudzi.

    Tylko weź od administracji zgodę na piśmie (mail może być).

  6. A czy macie zabronione trzymać rowery w piwnicy? Bo jak nie to przecież normalne użytkowanie wtf

  7. Jak to weszło w pory betonu to nie ma opcji innej niż zeszlifować, naszorstkować i zaimpregnować albo zafarbować całą powierzchnię.

  8. Przecież normalnie korzystałeś z piwnicy, nie trzymałeś tam żadnego konia ani świni. Jeśli zwykły rower zostawia takie ślady, to znaczy, że użyli złych materiałów. Nie musisz nic z tym robić.

  9. Masz na piśmie że masz to myć benzyną? Jak tak to wyjebongo. Zrobiłeś jak chcieli.

    Ich brocha że wskazali zły środek.

  10. Zobacz, ile kosztuje puszka “posadzki epoksydowej”.
    Jeżeli nie masz zamiaru iść na wojnę z administracją to po prostu na swój koszt wymieszaj puszkę tego syfu wylej rozprowadź i będzie cudownie załatwione.

  11. Gratulacje dla pomysłodawcow. Podłoga była najprawdopodobniej zabezpieczona lakierem na wierzchniej warstwie, a ty właśnie go rozpuściłes na ich życzenie. Powiedz im że ich pojebało, mają co chcieli i niech sobie teraz radzą sami.

    A na przyszłość mów że to nie twoja ręka.

Leave a Reply