Sam czas trwania unieruchomienia bez wiedzy o tym co to za pacjent to zwykłe szukanie afery przez media. W tak długim przymusie prawie na bank musiał to być chłopak z głębokim upośledzeniem, zagrażający sobie lub otoczeniu i zupełnie nie reagujący na leki. Czasami to jest po prostu jedyny sposób na zabezpieczenie takiej osoby i naprawdę nikomu, łącznie z lekarzami muszącymi przedłużać ten przymus, się to nie podoba.
No to na pewno opuści szpital zdrowszy.
Ehhh a namawiają mnie na leczenie psychiatryczne…. Osobiście wolałbym iść do pierdla niż do psychiatryka
4 comments
Sam czas trwania unieruchomienia bez wiedzy o tym co to za pacjent to zwykłe szukanie afery przez media. W tak długim przymusie prawie na bank musiał to być chłopak z głębokim upośledzeniem, zagrażający sobie lub otoczeniu i zupełnie nie reagujący na leki. Czasami to jest po prostu jedyny sposób na zabezpieczenie takiej osoby i naprawdę nikomu, łącznie z lekarzami muszącymi przedłużać ten przymus, się to nie podoba.
No to na pewno opuści szpital zdrowszy.
Ehhh a namawiają mnie na leczenie psychiatryczne…. Osobiście wolałbym iść do pierdla niż do psychiatryka
E, w Poznaniu nie takie już rzeczy NIK odkrywał;)