Skutki powodzi w Głuchołazach…

by Megasny

7 comments
  1. Odchodząc trochę od tragedii, która się ostatnio wydarzyła to patrząc na pierwsze zdjęcie zastanawiam się jak wielki znów będzie wysryw ogłoszeń samochodów popowodziowych w “idealnym stanie” w najbliższym czasie, tak jak to miało miejsce po powodziach na zachodzie i w USA…

  2. Niektóre zdjęcia, to w sumie jak u mnie w mieście.
    Nie mieliśmy powodzi

  3. Ten van na pierwszym zdjęciu kojarzy mi się z vanem z kilku lat temu gdzie pomimo próśb budowlańców, właściciel nie chciał się ruszyć, więc powiedzieli jebać to i wybudowali nową ulicę, a van był w małym prostokącie starego cementu który był zbyt wysoko by wyjechać. Zdjęcie ulicy prawie takie same jak van, tylko inny kąt i wydarzenie.

    Jak to jest faktycznie ten sam van, karma go dorwała mocno.

  4. Dzięki szyldowi “ubezpieczenia” na pierwszej fotce, mam flashbacki do “czasu apokalipsy” Niedenthala

Leave a Reply