Inwazja polskich niedźwiedzi.

5 comments
  1. Everybody barszczyk xD

    Pracowałem jako tłumacz w Irlandii, dla polskiej firmy budowlanej.

    30 osób na budowie, jedna mówi po angielsku. Wszyscy (bo kolega polecił) mieli telefony z jednej śieci. Jeden SMS’s o promocji i dzień z głowy – bo 30 dorosłych facetów szukała mnie po całej budowie i prosiła, żeby przetłumaczyć sms’a.

    Podsumowując: moja kariera tłumacza była krótka.

    ​

    P.S.

    No i mentalność:

    “Bo oni na mnie pracują…….”

  2. Nie dziwie sie, ze sie wkurzyl jak ma w lodowce Lecha. Zimny Lech to tylko na Wawelu, a nie do picia.

  3. Kurcze… jestem miśkowaty i widzę, że jedna sztuka mnie kosztuje 1,25 funta. Słabiutko xD

    Swoją droga, kiedyś zdarzyło mi się kupić piwo o nazwie “Bear Beer” – z ciekawości. Duńskie. Słabe, nie polecam 😉 Ale plusik za marketing 😉

Leave a Reply