Producent alko-tubek wycofuje produkt z rynku. Jest oświadczenie firmy

by faulty_note

15 comments
  1. Jak się rząd tobą interesuje to nagle wszystkie te obronne PRowe fikołki niedziałają.

  2. Szybko ustawe żeby alko tylko w opakowaniach w odcieniach szarości xD

  3. Gościu nie rozumie dlaczego ludzie się oburzyli albo udaje głupa ,,oo, dzieci mogą wypić szampon” HA TFUU

  4. Gdyby tylko rząd wykazał takie same zainteresowanie bogaczami rozjeżdzającymi ludzi co alkoholem w tubce…

  5. co za chory pojeb wpadł w ogóle na taki pomysł jaki alko-tubki… może zróbcie kinder niespodziankę z małpką w środku jeszcze 🙄 alkoholicy to są jednak podludzie…

  6. Nacisk na odpowiednią ekspozycję produktów, tak oczywiście że grupą docelową były mirki z budowy które teraz zamiast poproszę dwie małpki mówiliby poproszę dwie monkeje o smaku mango

  7. Produkt zaprojektowany zgodnie z prawem. Ale nagle oburzenie społeczne i rząd zaczął gnębić producenta. Niech zmienią prawo co do sprzedaży alkoholu, małpek w każdym możliwym miejscu a nie gnebia przedsiębiorce. Bo najłatwiej. Na stacji obecnie jest więcej alkoholu niż innych napojów a to nie przeszkadza. Rocznie 10% wypadków spowodowanych jest przez pijanych kierowców ale to też rządzący różnych kadencji nie przeszkadza. Wychodzi małpka w tubce – olaboga!! Skandal!!

  8. Żałosne te oburzenie.
    ‘Szkodliwy społecznie’ to jest kazdy producent wódki. To sklepy maja obowiazek sprawdzania czy nie sprzedaja nieletnim, a nie producent.

  9. Ciekawe czy kiedykolwiek tak jako społeczeństwo oburzymy się na małpki.

    Ostatnio widziałem lodówkę o wysokości 2 metrów całą wypełnioną smakowymi małpkami.
    Oczywiście można różnie do tego podchodzić, ale jednak łatwa i wygodna dostępność nie pomaga w ograniczaniu spożycia.

  10. Jak dla mnie i chyba wszystkich te tubki kojarzyły się z takimi śniadaniowymi szybkimi posiłkami, coś w stylu owsianka w tubce, mus owocowy w tubce, i przez to sugerowały, że ktoś będzie to walił rano przed pracą, a nie że produkt dla dzieci

  11. > Nie wykluczamy, że burzę rozpętała konkurencja, która się nas boi. Nie jesteśmy winni, nikt nie brał pod uwagę, że to (będzie postrzegane jak – przyp. red.) produkt dla dzieci. Broń Boże, jaki produkt dla dzieci? Nie łamiemy prawa, a zrobiono na nas nagonkę, co jest nieuczciwe. Nawet przez moment nie zakładaliśmy, że jest to produkt dla dzieci. Dzieci mogą też omyłkowo wypić szampon, ketchup czy musztardę oraz środki chemiczne pakowane w saszetki – mówił w rozmowie z money.pl Andrzej Gajowniczek.

    Co za pojeb.

Leave a Reply