
Marek Belka zapytany o podatek katastralny stwierdził, że to zły pomysł, bo część inwestorów która skupuje mieszkania pod wynajem czy po prostu trzyma je puste ruszyłaby ze sprzedażą, a to by spowodowało zapaść na rynku nieruchomości (spadek cen), a to nie dobre jest dla gospodarki.
W ten sposób można podsumować politykę mieszkaniową tego rządu i poprzedniego. Pompowanie ceny mieszkań, które nie są włączone w koszyk inflacyjny (wzrost cen mieszkań nie zwiększa inflacji wyliczanej przez gus) w celu podtrzymania wzrostu gospodarczego i wpływu z vat do budżetu. Im większa cena mieszkania tym większe wpływy z vat. A to wszystko na koszt szarego kowalskiego kredytującego się na 30 lat na kawalerkę. Wracamy do feudalizmu tylko tym razem będzie to feudalizm mieszkaniowy. 🤡🤡🤡
https://reddit.com/link/1g2svgk/video/txfvpgxpqjud1/player
by AdDelicious6802
8 comments
No nie dobre by to było bo sektor deweloperski zatrudnia dużo ludzi i nagły krach na rynku zamieszał by w gospodarce prowadząc nawet do kryzysu.
Lepszym rozwiązaniem byłoby wolniejsze budowanie puli mieszkań socjalnych/nie rynkowych. W dłuższej perspektywie taki sam efekt a nie zabijamy dużej części rynku ustawą. Gospodarka nie lubi nagłych zmian i naprawianie czegoś rewolucyjna ustawą zwykle kończy się gorzej niż wprowadzanie wolniejszych zmian.
Podatek katastralny nie jest nawet głupim pomysłem ale trzeba by go wprowadzać stopniowo.
To co dzieje się w Chinach czy kryzys w 2008 roku pokazuje że jak pada rynek mieszkaniowy to ofiar jest dużo.
Czyli dobrze że mieszkania są drogie bo VAT jest wysoki dzięki czemu są wpływy do budżetu.
Dzięki czemu mamy na 800plus.
Proponuję podnieś ceny wyżej.
Pytanie tylko kto w tych mieszkankach będzie mieszkał. Jak
Demografia padnie.
Belka już nam zafundował podatek od oszczędności. Cytując klasyka: niech spierdala.
> W ten sposób można podsumować politykę mieszkaniową tego rządu i poprzedniego.
Prezes Rady Ministrów w latach 2004–2005. Wiceprezes Rady Ministrów i minister finansów w 1997 w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza oraz w latach 2001–2002 w rządzie Leszka Millera.
No chyba jednak to Lewica 😉
Ja już pogodziłem się z faktem iż mieszkania własnego w życiu nie kupię. Posiadanie własnych czterech ścian to luksus.
Kto wie, może kiedyś zostanę milionerem, ale jak narazie po prostu będę mieszkał tam gdzie mi pozwalają.
Mówi to poprzedni prezes NBP i premier 2004-2005, obrzydliwe, tak wyglądają elity które kształtowaly nasze państwo po przemianie ustrojowej
Nawet nie czytam komentarzy, sugerujących podatki od mieszkań, wywłaszczanie nieużywanych mieszkań i budownictwo komunalne jako rozwiązanie problemu wysokich cen mieszkań.
Abstrakcja jest to, że kraj się wyludnią a ceny rosną 😀
W sumie nic dziwnego, jak popatrzymy na dysfunkcyjną kondensacji gospodarki, fatalny transport publiczny i chore ceny i koszty eksploatacji samochodów…
Już wybadali, że Belka tak gada, bo jego syn jest w zarządzie firmy deweloperskiej:)))