Nie wiem, ostatnio trochę onetowi przestałem ufać – IMO trochę wyolbrzymili ten przeciek dot. inwentarza wojskowego.
Ta publikacja to sabotaż? W wojsku to już nie ma Służby Kontrwywiadu Wojskowego?
Moment publikacji tego “raportu” zapewne jest zupełnie przypadkowy…
Polska armia nie jest w najlepszym stanie, ale pamiętajmy, że to jest “ekspert Macierewicza”
Ma ktos link do tego artykulu, gdzie wywalili generala, który w symulacji wojny odparl Rosjan spod Warszawy, ale porzucił obronę Podlasia? xd
Od dłuższego czasu każdy tekst o tym, ak to słabo z naszą armią, jest na onecie. Od dłuższego czasu mam chęć klikać w takie linki, żeby się dowiedzieć, ale gdy widzę, że onet, to odpuszczam. Nadmiar szkodzi wiarygodności. Wygląda to na materiały sposonorowane.
Był taki głosny materiał o karabinku dawniej. Osoba niezwiązana ani z armią, ani ze zbrojeniówką, ale po prostu znająca się na bronii wypunktowała mi, że to wszystko był pic, a nie testy i problem. Że to nie były warunki właściwe do jakichkolwiek porównań, ale spreparowane pod tezę. Karabinek miał być zły i postarali się, żeby nie przeszedł próby (której w takich warunkach nie przeszłaby żadna broń).
W połączeniu z serią tych alarmujących materiałów i dziwnie jakoś zawsze na onecie – nie, nie kupuję tego. Pewnie mamy trochę tekturowych czołgów i pistoletów na wodę, ale ten onetowski dramatyzm – nie, to nie budzi zaufania.
7 comments
Woda jest mokra.
Nie wiem, ostatnio trochę onetowi przestałem ufać – IMO trochę wyolbrzymili ten przeciek dot. inwentarza wojskowego.
Ta publikacja to sabotaż? W wojsku to już nie ma Służby Kontrwywiadu Wojskowego?
Moment publikacji tego “raportu” zapewne jest zupełnie przypadkowy…
Polska armia nie jest w najlepszym stanie, ale pamiętajmy, że to jest “ekspert Macierewicza”
Ma ktos link do tego artykulu, gdzie wywalili generala, który w symulacji wojny odparl Rosjan spod Warszawy, ale porzucił obronę Podlasia? xd
Od dłuższego czasu każdy tekst o tym, ak to słabo z naszą armią, jest na onecie. Od dłuższego czasu mam chęć klikać w takie linki, żeby się dowiedzieć, ale gdy widzę, że onet, to odpuszczam. Nadmiar szkodzi wiarygodności. Wygląda to na materiały sposonorowane.
Był taki głosny materiał o karabinku dawniej. Osoba niezwiązana ani z armią, ani ze zbrojeniówką, ale po prostu znająca się na bronii wypunktowała mi, że to wszystko był pic, a nie testy i problem. Że to nie były warunki właściwe do jakichkolwiek porównań, ale spreparowane pod tezę. Karabinek miał być zły i postarali się, żeby nie przeszedł próby (której w takich warunkach nie przeszłaby żadna broń).
W połączeniu z serią tych alarmujących materiałów i dziwnie jakoś zawsze na onecie – nie, nie kupuję tego. Pewnie mamy trochę tekturowych czołgów i pistoletów na wodę, ale ten onetowski dramatyzm – nie, to nie budzi zaufania.