To on żyje? Myślałem, że go Ukraińcy odwalili jak córkę. Cóż za zawód…
prawa geografii sakralnej, co ten typ ćpa? xD
Geografia sakralna xD
Ale to jest niesamowity hitleryzm, czytam ostatnio *Rise and Fall of the Third Reich* Shirera i podobieństwa w języku propagandy są uderzające. Tu taktyka okrążenia, tam mordują naszych rodaków. Ten kraj sam nas poprosił o wkroczenie wojsk, a tamci separatyści nie mają z nami nic wspólnego.
Telassokratyczny zachód to najzabawniejsze określenie jakie słyszałem, ziomek dalej siedzi w XIX wieku.
Chce powiedzieć że nie jestem w żaden sposób zainteresowany istnieniem państwa rosyjskiego, nieważne czy niepodległego czy nie
W sumie niech se Putin napada, niech będzie wojna, może potem będzie spokój.

Maskotka ruskiego miru XDDD
Bo tak naprawdę nie jest on żadnym „ideologiem Kremla”. Powiela stare idee, które od lat są w Rosji obecne, czerpie z Iljina i Gumilowa, jak sam Putin.
„WE have won”. Nawet się już nie kryją, jebaniutcy.
Najbardziej tragikomiczne w postaci Dugina jest to, że pisał kiedyś jak to byłby gotowy poświęcić swoje dziecko dla wyższych celów geopolityki (która nawiasem mówiąc jest chyba dla niego jakimś bogiem), na jej ołtarzu. I jego marzenie się spełniło, można powiedzieć, że idealna sytuacja – wróg zamordował jego córkę w bestialskim zamachu bombowym. Idealna motywacja, iskra zapalona do zniszczenia wroga, do uzasadnienia działań itp. I co? I gówno. Tydzień może ludzie, którzy i tak nienawidzili Ukrainy pokrzyczeli gdzieś w necie o złych banderowcach i terrorystach, a cała sprawa gdzieś się rozmyła zalana tanią propaganda i trollingiem. Zatrzymali jakaś babkę albo nawet i nie (chyba ja tylko rzekomo zidentyfikowali), wojna i cała “święta” geopolityka toczy się swoim tokiem. Tak o tym marzył, a skończyło się na kolejnej nic nie znaczącej śmierci w trybach wojny i o ironio tej geopolityki. W trybach, w które o sam ja wciągnął. A jego martwa córka, z całym jej wykształceniem, wychowaniem itp. nie znaczy nic więcej niż jakaś ukraińska staruszka trafiona losowym pociskiem, o której nikt nie bedzie nigdy pamiętać.
Niestety z jego książki Foundations of Geopolitics Putin czerpie pomysły garściami, polecam poczytać.
19 comments
https://x.com/Agdchan/status/1854136340184490282
https://jagiellonia.org/zlote-mysli-kremlowskiego-szamana/amp/
To on żyje? Myślałem, że go Ukraińcy odwalili jak córkę. Cóż za zawód…
prawa geografii sakralnej, co ten typ ćpa? xD
Geografia sakralna xD
Ale to jest niesamowity hitleryzm, czytam ostatnio *Rise and Fall of the Third Reich* Shirera i podobieństwa w języku propagandy są uderzające. Tu taktyka okrążenia, tam mordują naszych rodaków. Ten kraj sam nas poprosił o wkroczenie wojsk, a tamci separatyści nie mają z nami nic wspólnego.
Geografia sralna
https://preview.redd.it/mlbgr5xf2czd1.jpeg?width=597&format=pjpg&auto=webp&s=1d990a4826893535ab31180ea8aaf6cda0446dcb
https://preview.redd.it/wqmdo80d4czd1.jpeg?width=600&format=pjpg&auto=webp&s=d7e7b7a7fd2f010bc0d1ea7595487ac249818e3d
“Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej postaci”
https://preview.redd.it/qon687oc4czd1.jpeg?width=700&format=pjpg&auto=webp&s=c6d9a65f3b1d2de0e934fc48df3d1394895efe0d
Polscy chłopcy narodowcy przed wojną niemal onanizowali się do Hitlera. Naprawdę kogokolwiek dziwi to, że ci ludzie mają gwóźdź wbity w mózg?
(z korekta) …podobnie jak ruska agentura w Polsce nazywana przypadkiem “Polska Prawica”
https://preview.redd.it/694hpje7cczd1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=96d9458cd419dddbec530e5fdc71098db1daf107
Telassokratyczny zachód to najzabawniejsze określenie jakie słyszałem, ziomek dalej siedzi w XIX wieku.
Chce powiedzieć że nie jestem w żaden sposób zainteresowany istnieniem państwa rosyjskiego, nieważne czy niepodległego czy nie
W sumie niech se Putin napada, niech będzie wojna, może potem będzie spokój.

Maskotka ruskiego miru XDDD
Bo tak naprawdę nie jest on żadnym „ideologiem Kremla”. Powiela stare idee, które od lat są w Rosji obecne, czerpie z Iljina i Gumilowa, jak sam Putin.
„WE have won”. Nawet się już nie kryją, jebaniutcy.
Najbardziej tragikomiczne w postaci Dugina jest to, że pisał kiedyś jak to byłby gotowy poświęcić swoje dziecko dla wyższych celów geopolityki (która nawiasem mówiąc jest chyba dla niego jakimś bogiem), na jej ołtarzu. I jego marzenie się spełniło, można powiedzieć, że idealna sytuacja – wróg zamordował jego córkę w bestialskim zamachu bombowym. Idealna motywacja, iskra zapalona do zniszczenia wroga, do uzasadnienia działań itp. I co? I gówno. Tydzień może ludzie, którzy i tak nienawidzili Ukrainy pokrzyczeli gdzieś w necie o złych banderowcach i terrorystach, a cała sprawa gdzieś się rozmyła zalana tanią propaganda i trollingiem. Zatrzymali jakaś babkę albo nawet i nie (chyba ja tylko rzekomo zidentyfikowali), wojna i cała “święta” geopolityka toczy się swoim tokiem. Tak o tym marzył, a skończyło się na kolejnej nic nie znaczącej śmierci w trybach wojny i o ironio tej geopolityki. W trybach, w które o sam ja wciągnął. A jego martwa córka, z całym jej wykształceniem, wychowaniem itp. nie znaczy nic więcej niż jakaś ukraińska staruszka trafiona losowym pociskiem, o której nikt nie bedzie nigdy pamiętać.
Niestety z jego książki Foundations of Geopolitics Putin czerpie pomysły garściami, polecam poczytać.
Comments are closed.