>dzień kiedy najsłabsze zawodowo jednostki zmuszane są do pracy na rzecz uprzywilejowanych
Czyli dzień jak co dzień. Bardzo dobry argument, za tym, żeby nie była dniem wolnym
Jeden dzień wolnego więcej w najbardziej świątecznym okresie w roku, a libki się zachowują jakby miałyby być utworzone gułagi dla każdego kto nie jest ekspedientką w biedronce
Krzysztof Stalinowski
serio nie kumam Stanowskiego. Jego poglądy są tak randomowo rozsiane. raz megalibek, za chwilę pisior, tu wolnościowiec, tam narodowiec, czasem lewak, czasem konserwa.
4 comments
>dzień kiedy najsłabsze zawodowo jednostki zmuszane są do pracy na rzecz uprzywilejowanych
Czyli dzień jak co dzień. Bardzo dobry argument, za tym, żeby nie była dniem wolnym
Jeden dzień wolnego więcej w najbardziej świątecznym okresie w roku, a libki się zachowują jakby miałyby być utworzone gułagi dla każdego kto nie jest ekspedientką w biedronce
Krzysztof Stalinowski
serio nie kumam Stanowskiego. Jego poglądy są tak randomowo rozsiane. raz megalibek, za chwilę pisior, tu wolnościowiec, tam narodowiec, czasem lewak, czasem konserwa.
Comments are closed.