
Ryszard Petru: “Pojawiają się pytania czy nie zechciałbym siąść za kasą w Lidlu lub w Biedronce w Wigilię. Chętnie to zrobię. Czekam na propozycje.”
by Mront

Ryszard Petru: “Pojawiają się pytania czy nie zechciałbym siąść za kasą w Lidlu lub w Biedronce w Wigilię. Chętnie to zrobię. Czekam na propozycje.”
by Mront
18 comments
Mirror:
https://preview.redd.it/vtytby79ju2e1.jpeg?width=1079&format=pjpg&auto=webp&s=723282ee49e566cb99a5dca02a1087747be76b58
Edgy boy się znalazł
Przeciez on nie ma pojecia o pracy na kasie, nikt nie wezmie niewykwalifikowanego pracownika. 🤷♂️😂
Stawiam stówę, że Rychu myśli, że „usiądzie” na kasie oznacza tylko siedzenie na kasie.
https://preview.redd.it/10q13pafmu2e1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=f8ed5c4fd1dec2791072c9c6407d57599f63864b
Nie zna kodu na kajzerke
Cosplay pozostawmy w rękach pasjonatów.
Zrobi to co cała reszta polityków, siądzie na 5-10 minut, a w kolejke ustawią się sami znajomi, ludzie z otoczenia. Pogadają sobie o tym, że wcale nie ma tragedii. Nakręcą parę minut materiału, porobią zdjęcia, a na koniec Petru wyjdzie z biedry po ciężkich 30 minutach pracy i powie “Przeżyłem” do dziennikarzy.
Sigma Grindset itd
Też bym poszedł chętnie w wigilię do pracy. Święta to najgorszy okres w roku, tak samo jak sylwester.
Jasna sprawa. W niemieckim supermarkecie to usiądzie. W Dino nie.
Poziom polskiej polityki to dno, jak my to tolerujemy?
Petru to bezduszne dno kapitalizmu, bezduszne libkowe, jedyny pozytyw to że gość jest dziany, wpływowy i wygadany.
Zabawnie to by było jakby ktoś go do swojego sklepu publicznie zaprosił i złapał zasięgi, ciekawe jak potem swetru by się tłumaczył z olania sprawy.
Musiałby umieć liczyć, a co po niektorych czempionowach w naszym parlamencie może być z tym problem, szczególnie jak tam co drugi nie odróżnia mln od mld
Nie “czekam na propozycje”, tylko trzeba cv i list motywacyjny złożyć.
Mnie interesuje, czy palety rozładuje.
Słabią mnie takie dyskusje i to z obu perspektyw.
Perspektywa 1: Jeżeli ja nie chcę/nie muszę pracować w wigilię, to nikt nie powinien? Policja, straż, szpitale też nie?
Perspektywa 2: Jeżeli ja chcę/muszę pracować w wigilię, to każdy powinien? Nawet jeśli to nie jest absolutnie koniecznie jak w przypadku marketów?
Co taki eksperyment z Petru miałby zmienić? Niezależnie od tego, czy by raz w życiu usiadł na tej kasie czy nie i czy byłaby to akurat wigilia. Niezależnie od tego, czy jego zdaniem byłaby to harówka nie do wytrzymania czy najłatwiejszy dzień pracy od początku życia zawodowego. Do jakich ma to nas doprowadzić wniosków?
Comments are closed.