>22 listopada wystąpiłam na Ogólnopolskiej Konferencji Metodologicznej Medioznawców organizowanej przez Laboratorium Badań Medioznawczych UW na Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW. Opowiadałam na niej, jak można badać różne zjawiska społeczne występujące w internecie – na przykładzie osób, które zaczynają traktować zwierzęta jak ludzi. **Odniosłam się do tego dosyć krytycznie**, przywołując m.in. hejt, jaki spotkał prof. Bralczyka. Kilka tygodni temu wypowiedział się na temat terminologii w języku polskim różnicującej działania ludzi i zwierząt (np. człowiek umiera, pies odchodzi).
>
> (…)
>
>W komentarzach przyrównywano mnie do świń, negowano moje zdrowie psychiczne i zdolności intelektualne; sugerowano, że zjadam psy. Obśmiewano użycie przeze mnie feminatywu (magistra – mgr.). Otrzymałam również kilka życzeń śmierci, w tym jedną uzupełnioną o zdjęcie żołnierzy z pistoletami.
>
> (…)
>
>Ale to nie koniec. Moje zdjęcie zostało wykorzystane w kampanii politycznej. Na Twitterze – 6 polityków Konfederacji wstawiło moją podobiznę z obśmiewającymi lub krytykującymi opisami (co potem CZTEROKROTNIE szerował główny profil tej partii). Z kolei na Facebooku tejże partii moje zdjęcie wygenerowało ponad 4 tys. reakcji. We wtorek i środę zebrałam od Konfederacji i ich sympatyków więcej hejtu, niż kandydujący na prezydenta Rafał Trzaskowski czy premier Donald Tusk (których dotyczyły inne wpisy w te dni). Stało się to pomimo tego, że mój referat na konferencji nie wpływa na życie żadnej z tych osób. Jest wręcz przeciwnie; to ich zachowania i komentarze wpływają bezpośrednio na mnie, moją karierę i moje zdrowie.
Czyli Konfederacja zorganizowała nagonkę wyrywając jeden slajd z kontekstu. Kontekstu z którym raczej by się zgodzili.
Jakie smutne życie muszą mieć gnojki z konfederacji, skoro tak bardzo ich denerwuje, że ktoś mówi “psiecko”. Niech spierdalają, życzę im jak najgorzej i na pewno ich za te słowa nie przeproszę.
Wcale się nie dziwię. Tak jak nie cierpię Konfy całym sercem, tak samo uważam, że słowa typu “psiecko”, “psyn”, “psórka” etc. brzmią tak idiotycznie, że to się w głowie nie mieści.
Czy tylko ja nie umiem wymowic słowa psiecko
Zezwierzęcenie, język pogromowy, groźby śmierci, nagonka i lincz online… Oczywiście że to polska prawica.
Z groźbami śmierci i innym nienawistnym paskudztwem bym się nie zgodził, ale mnie też już nosi jak widzę porównywanie dzieci do zwierząt.
Sam też mam zwierzęta ale choćby z szacunku do własnych rodziców, dziadków i każdego który musi wziąć na siebie ogromny trud i odpowiedzialność za wychowanie berbecia by wyrósł z niego porządny, szczęśliwy anon, w życiu nie przyrównał bym tego do posiadania zwierzęcia.
No trzeba się średnio raz na rok z królikiem pojeździć po weterynarzach i rano czasem koty wariują, ale to jest nic w porównaniu do bobasa. Widząc koleżanki chwalące zdjęciami się jak robią adopciny psiecka przeciw sobie ubieram maskę zachwyconego a w potylicy czuję error 404.
Pamiętam jak pierwszy raz mój artykuł o agresji w grach komputerowych poszedł w świat. W przeciągu jednego dnia znalazła się osoba na Twitterze, która mnie zatagowała pod swoim threadem, wyzywając mnie od najgorszych, bo to co wykazały moje badania się nie spodobało.
Ludzie to kurwy i przez to jako badacze musimy się niestety uzbroić w grubą skórę. A tak być nie powinno.
Polska prawica, kiedy widzi ,,gRubOm bAbE HuE hUe”
A w ogole wszystko zaczelo sie od posta na tym subreddicie i stad konfiarze zajebali to zdjecie. No hit.
Kiedy “czytam tylko tytuły” wejdzie za daleko
Niestety drodzy liberałowie i lewacy ci w rządzie, partii, uniwersytetach czy mediach. Jak chcecie jako tako zachować swój świat i swoje posadki, musicie zbliżyć się do centrum. Inaczej wasze dziwactwa staną się paliwem powrotu patoprawicy do władzy zaczynając od boksera rezydenta. Jesteście po to by społeczeństwo miało z Was pożytek, nie zapominajcie o tym.
Szczególnie upominam rozhisteryzowane panie lewicy czy trzeciej drogi. Żeby przekraczać tematy tabu dla ludu z jego akceptacją trzeba się napracować. To ewolucja a nie rewolucja. Edukacja wymaga czasu. Lewicowym krzykiem można skutecznie straszyć pół Polski dając patoargumenty patoprawicy. Nie zepsujcie mi tego bo nie chcę kolejnego PISiego rezydenta i powrotu tej zarazy do władzy.
13 comments
A tutaj oświadczenie naukowczyni: https://www.facebook.com/besalagloria/posts/pfbid06CEXYrLfPUJgt4XDspyEothbf7U7eQ31YxuLJSn7FL45BnZoku6JMsHVfFh2ELKfl
Wybrane fragmenty:
>22 listopada wystąpiłam na Ogólnopolskiej Konferencji Metodologicznej Medioznawców organizowanej przez Laboratorium Badań Medioznawczych UW na Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW. Opowiadałam na niej, jak można badać różne zjawiska społeczne występujące w internecie – na przykładzie osób, które zaczynają traktować zwierzęta jak ludzi. **Odniosłam się do tego dosyć krytycznie**, przywołując m.in. hejt, jaki spotkał prof. Bralczyka. Kilka tygodni temu wypowiedział się na temat terminologii w języku polskim różnicującej działania ludzi i zwierząt (np. człowiek umiera, pies odchodzi).
>
> (…)
>
>W komentarzach przyrównywano mnie do świń, negowano moje zdrowie psychiczne i zdolności intelektualne; sugerowano, że zjadam psy. Obśmiewano użycie przeze mnie feminatywu (magistra – mgr.). Otrzymałam również kilka życzeń śmierci, w tym jedną uzupełnioną o zdjęcie żołnierzy z pistoletami.
>
> (…)
>
>Ale to nie koniec. Moje zdjęcie zostało wykorzystane w kampanii politycznej. Na Twitterze – 6 polityków Konfederacji wstawiło moją podobiznę z obśmiewającymi lub krytykującymi opisami (co potem CZTEROKROTNIE szerował główny profil tej partii). Z kolei na Facebooku tejże partii moje zdjęcie wygenerowało ponad 4 tys. reakcji. We wtorek i środę zebrałam od Konfederacji i ich sympatyków więcej hejtu, niż kandydujący na prezydenta Rafał Trzaskowski czy premier Donald Tusk (których dotyczyły inne wpisy w te dni). Stało się to pomimo tego, że mój referat na konferencji nie wpływa na życie żadnej z tych osób. Jest wręcz przeciwnie; to ich zachowania i komentarze wpływają bezpośrednio na mnie, moją karierę i moje zdrowie.
Czyli Konfederacja zorganizowała nagonkę wyrywając jeden slajd z kontekstu. Kontekstu z którym raczej by się zgodzili.
Jakie smutne życie muszą mieć gnojki z konfederacji, skoro tak bardzo ich denerwuje, że ktoś mówi “psiecko”. Niech spierdalają, życzę im jak najgorzej i na pewno ich za te słowa nie przeproszę.
Wcale się nie dziwię. Tak jak nie cierpię Konfy całym sercem, tak samo uważam, że słowa typu “psiecko”, “psyn”, “psórka” etc. brzmią tak idiotycznie, że to się w głowie nie mieści.
Czy tylko ja nie umiem wymowic słowa psiecko
Zezwierzęcenie, język pogromowy, groźby śmierci, nagonka i lincz online… Oczywiście że to polska prawica.
Z groźbami śmierci i innym nienawistnym paskudztwem bym się nie zgodził, ale mnie też już nosi jak widzę porównywanie dzieci do zwierząt.
Sam też mam zwierzęta ale choćby z szacunku do własnych rodziców, dziadków i każdego który musi wziąć na siebie ogromny trud i odpowiedzialność za wychowanie berbecia by wyrósł z niego porządny, szczęśliwy anon, w życiu nie przyrównał bym tego do posiadania zwierzęcia.
No trzeba się średnio raz na rok z królikiem pojeździć po weterynarzach i rano czasem koty wariują, ale to jest nic w porównaniu do bobasa. Widząc koleżanki chwalące zdjęciami się jak robią adopciny psiecka przeciw sobie ubieram maskę zachwyconego a w potylicy czuję error 404.
Pamiętam jak pierwszy raz mój artykuł o agresji w grach komputerowych poszedł w świat. W przeciągu jednego dnia znalazła się osoba na Twitterze, która mnie zatagowała pod swoim threadem, wyzywając mnie od najgorszych, bo to co wykazały moje badania się nie spodobało.
Ludzie to kurwy i przez to jako badacze musimy się niestety uzbroić w grubą skórę. A tak być nie powinno.
Szacunek dla Pani Agaty.
Dlaczego psurki a nie psórki?
lol
https://preview.redd.it/vjl6j3xrr44e1.png?width=1437&format=pjpg&auto=webp&s=4ac70e00c17c6d69f9300dda6d3f235ef5d76962
Polska prawica, kiedy widzi ,,gRubOm bAbE HuE hUe”
A w ogole wszystko zaczelo sie od posta na tym subreddicie i stad konfiarze zajebali to zdjecie. No hit.
Kiedy “czytam tylko tytuły” wejdzie za daleko
Niestety drodzy liberałowie i lewacy ci w rządzie, partii, uniwersytetach czy mediach. Jak chcecie jako tako zachować swój świat i swoje posadki, musicie zbliżyć się do centrum. Inaczej wasze dziwactwa staną się paliwem powrotu patoprawicy do władzy zaczynając od boksera rezydenta. Jesteście po to by społeczeństwo miało z Was pożytek, nie zapominajcie o tym.
Szczególnie upominam rozhisteryzowane panie lewicy czy trzeciej drogi. Żeby przekraczać tematy tabu dla ludu z jego akceptacją trzeba się napracować. To ewolucja a nie rewolucja. Edukacja wymaga czasu. Lewicowym krzykiem można skutecznie straszyć pół Polski dając patoargumenty patoprawicy. Nie zepsujcie mi tego bo nie chcę kolejnego PISiego rezydenta i powrotu tej zarazy do władzy.
Comments are closed.