Dzieci nie mają na jedzenie? Niech jedzą szacunek, który im wywalczyli konfiarze

by Sos-z-kota

11 comments
  1. Nie twierdzę, że drugie jest jakieś istotne, ale w zasadzie 90% problemów można spłycić do “haha po co się przejmować X skoro Y jest większym problemem”.

    Dodatkowo, jakkolwiek przeciętny użytkownik social media może zrobić dokładnie NULL w kwestii długu alimentacyjnego, to może za to zareagować na inny, jednostkowy problem, który zauważył.

    To trochę tak jakby powiedzieć – “Po co reagować na to, że sąsiad krzyczy na swoje dziecko i nazywa je jebanym gnojem, skoro miliony dzieci na świecie doświadczają realnej, fizycznej przemocy domowej.”

    Albo taki mem: “Politycy z wielkim korpo malwersują miliardy – I sleep. Koleś wyniósł pod pachą telewizor ze sklepu – real shit”. – widzisz, nie powinieneś reagować na kradzież o wartości 5000 zł, skoro gdzieś tam wyżej odwalają się machloje na miliardy.

    Again, jebie mnie czy ktoś nazwie swojego psa psieckiem (tzn. imho cringe jak chuj, ale nic mi do tego, każdy ma prawo do swoich odpałów) – nie uważam tego za problem. Próbuję tylko zaznaczyć, że mem przedstawia fałszywą dychotomię – “nie powinieneś uważać X za problem i reagować, bo istnieje Y, które jest większym problemem”.

    No i social media najczęściej tak działają – reaguje się na jednostkowe wpisy jakichś ludzi, a nie wielkie, systemowe problemy.

  2. Wojna kulturowa zniszczyła nasze społeczeństwo

  3. Konfiarze zareagują na alimenty jak tylko się im powie, że ich niepłacący mogą stracić prawo jazdy

  4. psiarz sie obsrał jak jestes kobietą to powinni mówić na ciebie per suka jak psa swoim dzieckiem nazywasz

  5. Ja tam czekam na jakieś 38 tys w niezapłaconych alimentach, na niezczescie rodzica studiuje. Czy zobacze kiedyś te pieniądze? Jasne że nie xD Czy mógłbym założyć rodzicowi komornika, pewnie tak, ale juz kiedyś miałem i poprostu kase miał wszędzie indziej jak na koncie i kasy też nie było xD

  6. Równie istotne jak prawo alimentacyjne jest nauka doboru odpowiedniego partnera, tak tylko dodam.

    Nie generaluzując każdy przypadek jest inny ale na pewno statystyka by tu przyszła na pomoc, gdyby tylko ktoś robił takie badania.

Comments are closed.