Ministra Kotula: “informuję, iż zrzekam się immunitetu, stanę przed Sądem”

by Zacny_Los

8 comments
  1. Ah, tytuł jak z dobrego szmatławca.

    Czemu nie dodać dlaczego? Sporo znaków zostało w limicie.

  2. Ktoś ma większe pojęcie o tej sprawie?

    Trochę nie rozumiem, “wszczętego z urzędu śledztwa”, to oznacza, że nie było zgłoszenia przez policję i sama prokuratura zaczęła na polecenie Kotuli?
    Czy jak?

    Pytam serio bo jeżeli dopiero po tym jak weszła na urząd ministra udało jej się uzyskać jakiś postęp w sprawie to raczej jest to całkowicie odwrotny przekaz niż ona myśli, że robi.

    Jeżeli się nie mylę to brzmi “chuja ci pomogą dopóki nie będziesz wyżej niż twój oprawca”, zamiast tego co ona pisze.
    I to mnie kurwa martwi, ponieważ mając w końcu w ministerstwach taką obsadę spodziewałbym się jednak faktycznych projektów wspomagających ofiary przemocy na tle seksualnym czy psychologicznym.

  3. Meh. To, że Kotula po latach może dochodzić o sprawiedliwość i jakąś klamrę wynika z tego, że znalazła się w pozycji społecznej wyższej niż sprawca. Dlatego jej historia nie pokazuje, że “warto walczyć o siebie”, tylko pokazuje coś ważniejszego – kiedy można walczyć o siebie, a kiedy sprawiedliwość dusi się w atmosferze władzy. Więc do tej wstawki jestem bardzo krytyczny, mając mnóstwo koleżanek, które przez lata siedzą cicho tylko dlatego, że doznały przemocy od kogoś zbyt ważnego. Niektóre próbowały i się rozbiły o władzę typa.

  4. Immunitet został wprowadzony w konkretnej sprawie. Zrzekanie się go, odbieranie go w inny sposób to niebezpieczne precedensy gdyby totalitaryzm doszedł do władzy.

  5. to jest właśnie problem z politykami, że zajmują się sami sobą i wykorzystują swoją pozycję do osiągnięcia przewagi, której nie ma zwykły obywatel.

    szczerze nie obchodzi mnie historia życia pani minister tylko co robi dla kraju w tym swoim ministerstwie

  6. Trochę chłop nie pomyślał z tym pozwem, bo jak ktoś wcześniej o sprawie nie słyszał, to teraz usłyszy, a sprawy raczej nie wygra.

  7. Nie lubie lewicy, ale to brzmi pozytywnie. Niech dochodzi do swego.

Comments are closed.