
https://twitter.com/Gosc_RadiaZET/status/1866019574564462825
I od razu się wyjaśnię czemu wrzucam "low effort niestotny cytat".
W sobotę Trzaskowski o tym że masło to wina Glapińskiego, bo stopy za wysokie (po tym jak wysłali do RPP prof. Tyrowicz, która nadal na każdym posiedzieniu proponuje podwyżkę o 200bp), a teraz to.
Niesamowicie mnie triggeruje że politycy obozu i partii pozycjonującej się na "znawców ekonomii", wykształconych i wolnorynkowych aż do przesady mają ludzi za kompletnych kretynów, bo zakładają że głos zdających sobie sprawę, że to bełkot bez sensu i tak dostaną. Ile kurwa można?
by JustWantTheOldUi
17 comments
Głupie pytanie, glupia odpowiedź
Masło po 5 zł jest tam gdzie benzyna po 5,19 jakby ktoś nie wiedział gdzie szukać.
Traskowski sam natrzaska masła dla każdego polaka
Będzie jak Donatan i Cleo
Bo prezydent ma realny wpływ na ceny w kraju. Jak ktoś się łapie na baity tego typu to jest częścią problemu tego narodu
O chuj chodzi z tym dyskutowaniem cen masła. Serio ludzie tyle tego spożywają, że ma to realne znacznie dla budżetu domowego czy to raczej proxy ogólnych cen spożywki?
Wiadomo Duda jest w spisku z mleczarzami i podbija ceny
za 100g
Jeśli ktoś wierzy jeszcze politykom w cokolwiek to nawet mi go nie żal.
Przecież to taka autoironia, która jeszcze zbija kapitał polityczny. Kiedyś pewnie będzie po 5 zł i pewnie będzie to w ciągu tych 5 lat
Już widzę jak prezydent siedzi przy biurku i wciska guziki z napisami „wyższa cena masła” lub „wyższa cena paliwa”.
> Ile kurwa można?
Do czasu zbudowania co najmniej trzeciej większej partii, która może temu realnie zagrozić. Dopóki można pozostać w sejmie i czasem wygrać wybory jako “nie PiS”, po co się bardziej starać? Niby nie jest tak źle jak w duopolu USA, ale w sumie to jest tak samo.
Prezydent ma moc ustawodawczą i może złożyć ustawę regulującą maksymalne ceny masła.
Większego fikołka nie mogę wymyślić.
Są już klipy i chyba szybko poczuł że przesadził:
https://x.com/Gosc_RadiaZET/status/1866046849469010369
https://x.com/MNiedorozwoju/status/1866042474868740219
Jakbym był poważnym dziennikarzem to by nie zadawał takich niepoważnych pytań. Generalnie ja już sam nie wiem kto jest gorszy, politycy czy dziennikarze którzy przeprowadzają takie pseudo rozmowy. Jestem w stanie sobie wyobrazić że pano Romanowski zadając takie pytanie chcę pokazać że politycy gadają takie głupoty i ewentualnie w końcu zmusić ich żeby zaczęli komunikować się ze społeczeństwem w sposób odpowiedzialny. Ale mam jakieś dziwne wrażenie że oni wszyscy ciągną wspólnie ten głupi dyskurs. Ludzie którzy popierają koalicję rządzącą powiedzą że no i fajnie. Ludzie którzy popierają kogoś z obecnej opozycji powiedzą że gada głupoty. Natomiast koniec końców wychodzi że jesteśmy coraz bardziej nakręceni przeciwko sobie.
Dlaczego dziennikarze w Polsce zadaja takie glupie pytania?
Wątpie.
ale z drugiej strony co to za dziennikarstwo, że takie głupie pytania sie zadaje..
Przypomnę, że jak Tusk wygrywał wybory, to benzyna miała być po 5zł, a obywatele mieli dostać 60 tyś. kwoty wolnej od podatku. Taki tani chwyt już był wykorzystywany, zadziałał na ogólnie niewykształcony ekonomicznie naród, więc czemu teraz miałby nie zadziałać?
Comments are closed.