Czyli jesteśmy ponad dekadę później i zasadniczo nic się nie zmieniło. Taka impotencja służb.
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć idei chodzenia do takich klubów mając dodatkowo świadomość o ich wątpliwej rzetelności i reputacji – wypić kurewsko drogiego drinka, zapłacić w chuj siana i popatrzeć na gołą (albo i nawet nie do końca) laskę i narażać się na utratę pieniędzy i zdrowia?
Niech mi to ktoś proszę wytłumaczy.
Nie ogarniam. Wszyscy wiedzą, że w takich lokalach pije się przedrożone driny a laski udają, że lecą na klientów i że obchodzą ich gorzkie żale. Na dodatek jeszcze można zostać naćpanym i wykorzystanym. Ale chodzenie do takich klubów i tak wciąż jest “cool”. Dla mnie to jest jakiś fenomen.
3 comments
Te przybytki po każdej medialnej gównoburzy i jakiejś pokazowej akcji służb, po prostu zmieniają nazwę i spokojnie działają sobie dalej. Np.:
[“Ogólnopolska sieć klubów nocnych Cocomo zakomunikowała zakończenie swojej działalności we wrześniu 2014 r.”](https://gloswielkopolski.pl/kluby-gogo-cocomo-zamkniete-w-calym-kraju-co-sie-stalo/ar/3562539)
Czyli jesteśmy ponad dekadę później i zasadniczo nic się nie zmieniło. Taka impotencja służb.
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć idei chodzenia do takich klubów mając dodatkowo świadomość o ich wątpliwej rzetelności i reputacji – wypić kurewsko drogiego drinka, zapłacić w chuj siana i popatrzeć na gołą (albo i nawet nie do końca) laskę i narażać się na utratę pieniędzy i zdrowia?
Niech mi to ktoś proszę wytłumaczy.
Nie ogarniam. Wszyscy wiedzą, że w takich lokalach pije się przedrożone driny a laski udają, że lecą na klientów i że obchodzą ich gorzkie żale. Na dodatek jeszcze można zostać naćpanym i wykorzystanym. Ale chodzenie do takich klubów i tak wciąż jest “cool”. Dla mnie to jest jakiś fenomen.
Comments are closed.