Śmieszki jeszcze nikogo nie zabiły. W przeciwieństwie do pewnego rosy***iego bandyty.

7 comments
  1. Z innej beki, choć trochę w temacie. Strasznie mnie śmieszy to z tymi bratankami, bo tak naprawdę w tym powiedzeniu chodzi nie o Węgrów, ale o Słowaków. Konfederaci chyba barscy uciekali przed prześladowaniami w dość niedostępne Górne Węgry, czyli dzisiejszą Słowację. Tam gościła ich tamtejsza zmadziaryzowana arystokracja, która na zewnątrz mówiła po węgiersku, ale jak się z Polakami spili w domach, to się dogadywali po polsku i słowacku. Ot, chybiona miłość.

  2. Myśle ze to trochę jak u nas z Kaczafim… nie koniecznie Węgrzy musza popierać ten kierunek…

  3. Za niecały miesiąc wybory na Węgrzech. Ciekawe jak jego stosunki z Putinem wpłyną na poparcie.

  4. Jestem ciekaw jakie skręty myślowe będzie robił PiS, że “Kaczyński nigdy nie lubił Orbana”.

Leave a Reply