Aż się łezka w oku kręci

2 comments
  1. Rodzina mojego dziadka od strony ojca została częściowo wymordowana podczas rzezi wołyńskiej. Mój dziad Zygmunt, pochodzący spod Łucka, wygrzebał się spod stosu trupów w prowizorycznym dole zrobionym przez nacjonalistyczne siły zbrodniarzy UPA. Przeżył dzięki szczęściu. Nienawidził Ukraińców do końca życia, a ból po rzezi jego rodziny był tak wielki, ze mój ojciec opowiadał, że nawet lekkie muśnięcie tego tematu przenosiło go w te wydarzenia jak za dotknięciem magicznej różdżki.

    Nie zdążyłem poznać mojego dziadka, lekarza z powołania, który od biednych ludzi za świadczone usługi często nie brał nic. Wiem, że jego pokolenie było naznaczone bólem i cierpieniem, jakiego nigdy nie zrozumiem.
    Piszę tylko o tym dlatego, abyśmy pamiętali o trudnej przeszłości między naszymi narodami, lecz nie pozwolili jej kontrolować naszej przyszłości.

    Nie mam prawa przebaczać za mojego dziadka, ale wierzę, że gdyby dzisiaj tu był zgodziłby się z tymi słowami, bo sam wojnę o wiele straszniejszą przeżył:

    CHWAŁA UKRAINIE, CHWAŁA OBROŃCOM I BOHATEROM UKRAINY, JESTEŚCIE BRAĆMI I SIOSTRAMI. POLACY NIGDY WAS NIE ZOSTAWIĄ!

Leave a Reply