Do Sejmu trafi projekt liberalizujący dostęp do broni w Polsce. “Wojna wszystko zmieniła”

11 comments
  1. No powaliło ich. Pomysłodawca chyba tylko czekał na taki moment, żeby jeszcze więcej zamętu narobić.

  2. I teraz wyobraźmy sobie co by było, jakby ta hołota, co niedawno napadała na imigrantów, miała łatwiejszy dostęp do broni.

    Przerażająca myśl.

  3. Tak, dajmy narodowcy broń, dajmy broń kibolom i nacjonalistom, którzy sobie urządzają patrole obywatelskie na granicy w Przemyślu. Wtedy normalni ludzie rzadko kiedy będą mogli wychodzić bez broni.

  4. Nie wiem na ile to jest prawda, ale bodaj Zychowicz w ostatnim HP wspomnial, ze po rozdaniu karabinow mieszkancom Kijowa zaczeli oni strzelac do siebie nawzajem. Nie wiedzieli kto jest kim, zwlaszcza ze ruskie sie przebieraly w mundury ukrainskie. Jesli ktos ma wiarygodne zrodlo opisujace jak bylo naprawde to bardzo prosze o link.

    Chyba lepiej miec zolnierzy lub przeszkolonych wojskowo ochotnikow i dowodce z odpowiednia komunikacja z pozostalymi jednostkami zamiast cywili podejmujacych autonomicznie decyzje do kogo strzelac.

    ​

    Edit: prosze o komentarze.

  5. Ech. Już i tak mamy stosunkowo mało restrykcyjne jak na Europę prawo, jeśli chodzi o posiadanie broni, tylko jakoś nikt z tego nie korzysta. Może zamiast ułatwiać zdobycie pozwolenia, które i tak sprowadza się do absolutnego minimum (opinia psychologa, uzasadnienie posiadania w postaci uczestnictwa w zawodach lub członkostwa w stowarzyszeniu, egzamin praktyczny), to powinni zacząć budować kulturę broni w postaci propagowania sportów strzeleckich?
    Taka Wielka Brytania z jej licencjami na noże kuchenne ma więcej broni per capita od nas głównie ze względu na popularność skeetu i trapu wśród Anglików.

Leave a Reply