
Macie tak czasami, że właściwie nic się nie stało ale czujecie, że coś jest po prostu nie tak? Najmniejsze pierdoły stają się powodem do frustracji a wy nie wiecie dlaczego tak się dzieje? Zaczepicie butem o wystającą kostkę, ktoś w autobusie spojrzy nie tak, losowy komentarz kolegi w pracy a wy się po prostu gotujecie? Żona z małym dzieckiem w domu a ja po prostu chcę się wyżyć, wykrzyczeć i nie wiem, obić komuś mordę totalnie za nic. Brzmi jak problemy z gniewem ale nie znam się na tym – nigdy nie zrobiłem niczego z tych rzeczy i jestem w stanie je sobie poukładać w głowie tak, aby nikt się tego nie domyślił.
I masz pretensje w głowie do wszystkich, układasz najgorsze scenariusze w których jesteś świętą ofiarą i masz prawo obrazić się na wszystkich i po prostu chcesz to zrobić ale wiesz, że to irracjonalne i na wskroś idiotyczne. I słuchasz kurwa smętnych piosenek aby się dobić.
Dziękuję, ulżyło mi.
by MyPhilosophy_
11 comments
To chyba dość częste uczucie. Kiedyś ten zlot emocjonalny musi się zdarzyć
Dark urge moment
Mam tak od wielu lat. Od dzieciaka problemy z emocjami, przez co łatwo mnie zirytować, doprowadzić do gniewu/płaczu/etc.
Kiedyś odkryłem, że czasami przyczyną tego stanu jest prozaiczne odwodnienie. Nie zawsze pomaga, ale polecam się nawodnić. Inną przyczyną, w moim przypadku, jest skumulowany stres połączony z bezradnością, który w końcu wykipipi
https://preview.redd.it/u6mk2x4le28e1.jpeg?width=736&format=pjpg&auto=webp&s=f6333b47712948a46205eae0ac09f152f7feef73
Może nie frustracji i złości, a bardziej:
Skąd ja to znam…
Jak tak mam od dłuższego czasu. Praca mnie frustruje, szef jest zjebem, od prawie roku szukam innej i nic. Czuję jak by mnie coś w środku ściskało, mam wszystkiego dość i na nic ochoty. Nadchodzące święta dla mnie to jakiś koszmar. Z prezentów czekam już tylko na kolejne podwyżki z początkiem nowego roku.
https://preview.redd.it/t1e7eo4sh28e1.jpeg?width=500&format=pjpg&auto=webp&s=ccead0ce44b313fa211c58ee6081d07a6b4a3463
jak mowi mlodziez, rel
W dniu jak dzis, gdzie w pracy zapierdol, w domu zapierdol, dziecko placze bo kotlet nie w takim kolorze a woogle to zrob cos innego, to wszystko i wszyscy wkurwiaja, a kazdy czlowiek jest idiota i zadsluguje na moj gniew i pogarde. 😛 Ja to interpretuje jako wkurw na brak kontroli nad swoim czasem/zyciem. Metody dobrej nie mam, mi pomaga najlepiej wyjscie i zwentylowanie, chociaz te 3 min na powietrze
Człowieku jesteś przytłoczony ale uwierz twoja żona z małym dzieckiem w domu również. Właśnie słowo klucz tutaj- małe dziecko. Ile ma lat? Nieprzespane noce i nadmiar obowiązków dają w kość. Been there done that. To chyba był najtrudniejszy okres w naszym życiu. Pojawienie się dziecka.
U mnie często tak jest jak za dużo czytam wiadomości ze świata i kraju, a te zazwyczaj są negatywne.
Czasami też tak mam, po prostu gorszy humor bez jakiegoś konkretnego powodu, myślę że każdemu się zdarza 乁[ ◕ ᴥ ◕ ]ㄏ
Comments are closed.