Strasznie jest to słabe, na początku działało odpalanie przez przeglądarkę a teraz każe pobierać aplikacje i płacić a potem nauczyciele zdziwieni że rodzic nie wchodzi na dziennik
Ocenoza to wielka patologia i to właśnie rodzice najbardziej na nią naciskają. Bo nie chcą się dzieckiem interesować. Stosowana jest ocena opisowa gdzie wszystko ładnie opisane: co dziecko umie, co nie umie, co może zrobić aby umieć więcej, ale rodzic ma problem bo nie wie jaka to ocena! A jak jest cyfra to wszystko wiadomo! Jest szóstka – git, można dziecku dać spokój. Dwója? Zlać dziecko i kontynuować lanie dopóki ocena nie zostanie poprawiona.
rozszerzona “płatna” wersja to tylko powiadomienia i chyba coś z wiadomościami. Nie trzeba płacić za podgląd ocen. Co nie zmienia faktu, że takie rzeczy powinny być w pełni darmowe
Tak się dzieje jak szkoły samodzielnie wybierają firmy, a te mając przewagę negocjacyjną po prostu pasożytują bo mogą.
Tu dawno powinniśmy po prostu mieć prosty system stworzony przez CERT lub inny zespół wchodzący w skład NASK nawet w bardzo podstawowej formie i rozpropagowany w szkołach tak by taki komercyjny rak się nie rozrastał.
Żeby jeszcze, dupki, nie zarżnęli aplikacji alternatywnych: Wulkanowy, Szkolny.eu.
Można przeczytać trochę o historii jednej z używanych przeze mnie aplikacji na https://szkolny.eu/finale.
Jest petycja na to na change.org, lecz regulamin nie pozwala zamieścić linka.
Jeżeli firma sprzedaje system do kontaktu z rodzicami, to nie powinna mieć prawa do obu z tych działań:
* Żądać opłaty za komunikację rodziców z nauczycielami
* Blokować inne aplikacje, które tę możliwość udostępniają
No dobra. Uczeń dostaje 1. Odwieczne pytanie: Czyja to wina, szkoły czy rodzica?
Jeśli rodzica, to po co dziecko chodzi do szkoły, skoro ma się uczyć w domu?
Jeśli szkoły, to po co rodzicowi ocena, którą sobie szkoła sama wystawia?
Dlatego najlepiej przepuszczać wszystkich jak leci bez ocen i tak się wszystkiego człowiek nie nauczy, a to co się nauczy, większość i tak zapomni. A jak chce ambitną pracę umysłową to zdaje egzamin (jak prawo jazdy) i do roboty 😁.
U nas na szczęście jest ta bezpłatna wersja ale niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego będąc za granicą muszę użyć VPN żeby odczytać info od nauczyciela czy zobaczyć kiedy jest jaki sprawdzian. Generalnie spółka nie działa bez VPN. Pisałem z supportem się u nich działa:(
Nie wiem jak z innymi dziennikami, ale Librus bez problemu działa w przeglądarce na telefonie. A w Gdyni można w aplikacji gdynia.pl jak ktoś bardzo chce
Wydaje mi się, że wielu tych “wkurzonych rodziców” nie wie o funkcji “wersja na komputery” w większości przeglądarek mobilnych, jeśli nie mogą używać dziennika z telefonu.
Halo, a taka aplikacja to działa z woli Bożej czy jednak wymaga obsługi informatyków itp.? Oni to tak charytatywnie?
Alternatywą za czasów, gdy ja byłem w szkole, to były comiesięczne wywiadówki, gdzie można było zajrzeć do dziennika. Godzina miesięcznie mojego czasu vs. circa 40 zł opłaty rocznej? Ja wybieram to drugie.
Yes cannons slow market 😀
Vulcan jest definicją zepsutej przez chciwość korporacji, brzydzę się nim, tfu.
Nie mieliśmy o to dramy z vulcanem kilka miesięcy temu? 👀 W sensie oni przesunęli termin ściągania hajsu pod naporem hejtu internautów czy jakiś opóźniony zapłon tu jest?
Abstrahując, jako Vulcan też bym ściągał hajs z Polaków, a te 37 jednorazowo to za mało. Minimum 100/200 brutto per year bym narzucił.
Ofc to 100/200 jako SUPER PRZECENA, bo normalnie by to kosztowało 500 pln.
A jakby przyszło państwo dofinansowac, to od państwa wziąłbym 500 😂
I jeszcze w schemacie multisporta popchnął SSP, żeby za suba prosto z wypłaty schodziło. Jeszcze optymalizację na ZUSie bym uskutecznił xD
Artykuł jest dla typowych matek z samsungiem, 10000 słów, 200 treści.
14 comments
Strasznie jest to słabe, na początku działało odpalanie przez przeglądarkę a teraz każe pobierać aplikacje i płacić a potem nauczyciele zdziwieni że rodzic nie wchodzi na dziennik
Ocenoza to wielka patologia i to właśnie rodzice najbardziej na nią naciskają. Bo nie chcą się dzieckiem interesować. Stosowana jest ocena opisowa gdzie wszystko ładnie opisane: co dziecko umie, co nie umie, co może zrobić aby umieć więcej, ale rodzic ma problem bo nie wie jaka to ocena! A jak jest cyfra to wszystko wiadomo! Jest szóstka – git, można dziecku dać spokój. Dwója? Zlać dziecko i kontynuować lanie dopóki ocena nie zostanie poprawiona.
rozszerzona “płatna” wersja to tylko powiadomienia i chyba coś z wiadomościami. Nie trzeba płacić za podgląd ocen. Co nie zmienia faktu, że takie rzeczy powinny być w pełni darmowe
Tak się dzieje jak szkoły samodzielnie wybierają firmy, a te mając przewagę negocjacyjną po prostu pasożytują bo mogą.
Tu dawno powinniśmy po prostu mieć prosty system stworzony przez CERT lub inny zespół wchodzący w skład NASK nawet w bardzo podstawowej formie i rozpropagowany w szkołach tak by taki komercyjny rak się nie rozrastał.
Żeby jeszcze, dupki, nie zarżnęli aplikacji alternatywnych: Wulkanowy, Szkolny.eu.
Można przeczytać trochę o historii jednej z używanych przeze mnie aplikacji na https://szkolny.eu/finale.
Jest petycja na to na change.org, lecz regulamin nie pozwala zamieścić linka.
Jeżeli firma sprzedaje system do kontaktu z rodzicami, to nie powinna mieć prawa do obu z tych działań:
* Żądać opłaty za komunikację rodziców z nauczycielami
* Blokować inne aplikacje, które tę możliwość udostępniają
No dobra. Uczeń dostaje 1. Odwieczne pytanie: Czyja to wina, szkoły czy rodzica?
Jeśli rodzica, to po co dziecko chodzi do szkoły, skoro ma się uczyć w domu?
Jeśli szkoły, to po co rodzicowi ocena, którą sobie szkoła sama wystawia?
Dlatego najlepiej przepuszczać wszystkich jak leci bez ocen i tak się wszystkiego człowiek nie nauczy, a to co się nauczy, większość i tak zapomni. A jak chce ambitną pracę umysłową to zdaje egzamin (jak prawo jazdy) i do roboty 😁.
U nas na szczęście jest ta bezpłatna wersja ale niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego będąc za granicą muszę użyć VPN żeby odczytać info od nauczyciela czy zobaczyć kiedy jest jaki sprawdzian. Generalnie spółka nie działa bez VPN. Pisałem z supportem się u nich działa:(
Nie wiem jak z innymi dziennikami, ale Librus bez problemu działa w przeglądarce na telefonie. A w Gdyni można w aplikacji gdynia.pl jak ktoś bardzo chce
Wydaje mi się, że wielu tych “wkurzonych rodziców” nie wie o funkcji “wersja na komputery” w większości przeglądarek mobilnych, jeśli nie mogą używać dziennika z telefonu.
Halo, a taka aplikacja to działa z woli Bożej czy jednak wymaga obsługi informatyków itp.? Oni to tak charytatywnie?
Alternatywą za czasów, gdy ja byłem w szkole, to były comiesięczne wywiadówki, gdzie można było zajrzeć do dziennika. Godzina miesięcznie mojego czasu vs. circa 40 zł opłaty rocznej? Ja wybieram to drugie.
Yes cannons slow market 😀
Vulcan jest definicją zepsutej przez chciwość korporacji, brzydzę się nim, tfu.
Nie mieliśmy o to dramy z vulcanem kilka miesięcy temu? 👀 W sensie oni przesunęli termin ściągania hajsu pod naporem hejtu internautów czy jakiś opóźniony zapłon tu jest?
Abstrahując, jako Vulcan też bym ściągał hajs z Polaków, a te 37 jednorazowo to za mało. Minimum 100/200 brutto per year bym narzucił.
Ofc to 100/200 jako SUPER PRZECENA, bo normalnie by to kosztowało 500 pln.
A jakby przyszło państwo dofinansowac, to od państwa wziąłbym 500 😂
I jeszcze w schemacie multisporta popchnął SSP, żeby za suba prosto z wypłaty schodziło. Jeszcze optymalizację na ZUSie bym uskutecznił xD
Artykuł jest dla typowych matek z samsungiem, 10000 słów, 200 treści.
“Rodzice wkurzeni” <- a co na to dzieci? 🙂
Comments are closed.