Jest to jedyny dzień w roku w którym mogę wydać ciężko zarobioną kasę i napawać się widokiem i hukiem wystrzałów. Nie obchodzi mnie że ktoś uważa to za bezsesnowne. Dla mnie to jest noworoczny purge. Uważam że mam do tego święte prawo po roku zapierdolu i płacenia podatkow. Nie obchodzą mnie psy ani ludzie jest to JEDEN dzień w roku. Wkurwiają mnie szantaże emocjocjonalne i zdjęcia biednych piesków. Jak ktoś ma psa to niech go przyzwyczaja do wystrzałów tak jak to robią np mysliwi albo niech go chowa w piwnicy.
Nie strzelam ale takie pieski tylko mnie motywują aby zacząć to robić… mam w sąsiedztwie takie, dokładnie jak te na zdjeciu. Napierdalaja cały rok… a sylwester jest raz w roku. (PS. Mam psa ale mu nie przeszkadza, buldog francuski).
Chodząc na spacery z dziećmi nie raz podbiegał do nas pies i nie raz wdeplem w gówno po takim psie. Wiem, że pieski się boją, ale moje dzieci też się boją gdy podbiega do niego nieznajomy pies. Ja też się boje o nich i o siebie. Psiarze mają w dupie uwagi, że ktoś się może bać ich pieska, bo on przecież nigdy nikogo nie ugryzł. W sylwestra jednak słychać lament bo ich piesio się boi, ale nie przeszkadza im że inni boją się jego piesia. Tak więc kupiłem wyrzutnie rakiet i będę napierdał. Jak psiarze będą brać odpowiedzialność za swoje kundle to ja będę brał pod uwagę głos pisarzy. Czekam na minusy od psiarzy i nie zapraszam do dyskusji.
Tak, tak. Psiecko ważniejsze niż człowiek.
Inteligentom, którzy już wylewają wiadra jadu na psy, chcę powiedzieć, że domowe psy i koty to “najmniejszy” problem (choć sam mam u siebie 2 szalejące koty i zdenerwowanego psa). Są zwierzęta w schroniskach, w przytułkach, ale przede wszystkim są zwierzęta DZIKIE. I zanim jakiś ćwok mi powie, że w czasie burzy też grzmi – burza to dla nich stan naturalny, potrafią też przewidywać takie zjawiska i być na nie przygotowane, fajerwerki to huk nagły i niespodziewany. No ale ważne, że możecie sobie postrzelać, bo przecież wam się należy, jebać wszystko i wszystkich. Koniecznie nie zapomnijcie o zostawieniu syfu po fajerwerkach na ulicy czy chodniku, co też jest standardem.
Puszczanie petard to nie jest potrzeba fizjologiczna i jak ktoś ma powyżej 15 lat i nadal uważa to za istotne hobby, to jest kretynem.
Argument, że „jeden dzień w roku” z dupy. To dzień jak każdy inny i naprawdę nie trzeba napierdalać pod blokiem. Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja, a ja nie lubię bezsensownego hałasu, który nie jest podyktowany sensownym powodem.
Ktoś kto nie ma zwierząt i nie widział nigdy jak obe potrafią się tego bać, nie zrozumie.
9 comments
Jest to jedyny dzień w roku w którym mogę wydać ciężko zarobioną kasę i napawać się widokiem i hukiem wystrzałów. Nie obchodzi mnie że ktoś uważa to za bezsesnowne. Dla mnie to jest noworoczny purge. Uważam że mam do tego święte prawo po roku zapierdolu i płacenia podatkow. Nie obchodzą mnie psy ani ludzie jest to JEDEN dzień w roku. Wkurwiają mnie szantaże emocjocjonalne i zdjęcia biednych piesków. Jak ktoś ma psa to niech go przyzwyczaja do wystrzałów tak jak to robią np mysliwi albo niech go chowa w piwnicy.
Nie strzelam ale takie pieski tylko mnie motywują aby zacząć to robić… mam w sąsiedztwie takie, dokładnie jak te na zdjeciu. Napierdalaja cały rok… a sylwester jest raz w roku. (PS. Mam psa ale mu nie przeszkadza, buldog francuski).
Chodząc na spacery z dziećmi nie raz podbiegał do nas pies i nie raz wdeplem w gówno po takim psie. Wiem, że pieski się boją, ale moje dzieci też się boją gdy podbiega do niego nieznajomy pies. Ja też się boje o nich i o siebie. Psiarze mają w dupie uwagi, że ktoś się może bać ich pieska, bo on przecież nigdy nikogo nie ugryzł. W sylwestra jednak słychać lament bo ich piesio się boi, ale nie przeszkadza im że inni boją się jego piesia. Tak więc kupiłem wyrzutnie rakiet i będę napierdał. Jak psiarze będą brać odpowiedzialność za swoje kundle to ja będę brał pod uwagę głos pisarzy. Czekam na minusy od psiarzy i nie zapraszam do dyskusji.
Tak, tak. Psiecko ważniejsze niż człowiek.
Inteligentom, którzy już wylewają wiadra jadu na psy, chcę powiedzieć, że domowe psy i koty to “najmniejszy” problem (choć sam mam u siebie 2 szalejące koty i zdenerwowanego psa). Są zwierzęta w schroniskach, w przytułkach, ale przede wszystkim są zwierzęta DZIKIE. I zanim jakiś ćwok mi powie, że w czasie burzy też grzmi – burza to dla nich stan naturalny, potrafią też przewidywać takie zjawiska i być na nie przygotowane, fajerwerki to huk nagły i niespodziewany. No ale ważne, że możecie sobie postrzelać, bo przecież wam się należy, jebać wszystko i wszystkich. Koniecznie nie zapomnijcie o zostawieniu syfu po fajerwerkach na ulicy czy chodniku, co też jest standardem.
… śrut ciszy nocnej
https://preview.redd.it/dxmoj1dwd9ae1.jpeg?width=735&format=pjpg&auto=webp&s=b34124e3c8a3c481603f2730c1d93e60029202bc
Miłego strzelania
Puszczanie petard to nie jest potrzeba fizjologiczna i jak ktoś ma powyżej 15 lat i nadal uważa to za istotne hobby, to jest kretynem.
Argument, że „jeden dzień w roku” z dupy. To dzień jak każdy inny i naprawdę nie trzeba napierdalać pod blokiem. Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja, a ja nie lubię bezsensownego hałasu, który nie jest podyktowany sensownym powodem.
Ktoś kto nie ma zwierząt i nie widział nigdy jak obe potrafią się tego bać, nie zrozumie.
https://preview.redd.it/ub4kse4fs9ae1.png?width=188&format=pjpg&auto=webp&s=28d7b1c64eabe0587abb8f20ea30089a3889bc20
Comments are closed.