Jak zauważa brytyjski dziennik, Polska, będąca członkiem NATO, jest najbliższa osiągnięcia nowego celu, przeznaczając już w tym roku 4,7 proc. PKB na obronność. To najwyższy wynik w całym Sojuszu. W opublikowanym dziś wywiadzie minister obrony stwierdził, że osiągnięcie celu postawionego przez Donalda Trumpa może zająć kolejną dekadę, ale nie należy krytykować wyznaczenia ambitnego celu, gdyż w przeciwnym wypadku niektóre kraje będą nadal jedynie debatować nad koniecznością zwiększenia wydatków na obronność.

“Financial Times” podkreśla również, że po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Polska podwoiła wydatki na obronność i złożyła warte miliardy dolarów zamówienia na broń głównie produkcji amerykańskiej i południowokoreańskiej. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska nie miała innego wyjścia, biorąc pod uwagę bliskość Rosji.

Gazeta przypomina również jak wyglądają obecnie wydatki na obronność pozostałych krajów członkowskich NATO. I tak na przykład Włochy, których premier Giorgia Meloni jest silnie politycznie związana z nadchodzącą nową amerykańską administracją, nie osiągnęły celu. Rzym wezwał inne stolice UE do wyłączenia wydatków wojskowych z obliczeń deficytu finansów publicznych, ale apel ten został odrzucony. Hiszpania, która zajmuje obecnie ostatnie miejsce pod względem wydatków na obronność, przeznaczając na ten cel zaledwie 1,28 proc. PKB w 2024 r., zapowiada ustami premiera Pedro Sáncheza, że do 2029 r. uda się osiągnąć 2-procentowy cel, jednak jego chęć do składania odważniejszych obietnic jest ograniczona.

Jak zauważa “Financial Times”, Warszawa chce wykorzystać sześciomiesięczną rotacyjną prezydencję Polski w UE, która rozpoczęła się 1 stycznia, aby przekonać inne państwa członkowskie do wydania 100 mld euro z następnego wspólnego budżetu na wzmocnienie potencjału militarnego. Władysław Kosiniak-Kamysz planuje przedstawić plany Polski podczas planowanego na najbliższy poniedziałek 13 stycznia spotkania w podwarszawskim Helenowie z przedstawicielami Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii.