Lata 90 były czymś innym

14 comments
  1. Tak samo jak reklama ketchupow, ktore biegna w wyscigu sprinterskim. Nie moge znalezc tego filmu, a byl w internecie.

  2. I nagle naszła mnie ochota na sałatkę z tuńczyka z majonezem kętrzyńskim.

    Reklama zrobiła swoją robotę

  3. Mój stary to fanatyk majonezu. Pół mieszkania zajebane kętrzyńskim, najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w wylany na ziemię majonez i trzeba go gipsować w szpitalu, bo się wyjebie. W swoim dwudziestodwuletnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania, to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła, to kazała buta ściągać xD, bo myślała, że znowu na majonezie skręcona.

    Druga połowa mieszkania zajebana „Majonezem Polskim”, „Klubem Kętrzyńskiego”, „Super Jajem” xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie majonezowe tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety, bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach, ale teraz nie dosyć, że je kupuje, to jeszcze siedzi na jakichś forach dla majonezarzy i kręci gównoburze z innymi klubowiczami o najlepsze sałatki itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił, to założyłem tam konto i go trollowałem, pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty, typu „kielecki robio z guwna”. Matka nie nadążała z gotowaniem jajek na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę MAJO(R), za najebanie 10 tysięcy postów.

  4. Dla mnie kielecki zbyt bardzo wali octem, lubię ocet i dodaję go według mojej woli. Przepraszam fanów kieleckiego ale Winiary zawsze wchodzą u mnie na pierwsze miejsce a nie jeden majonez już łyżką zjadłem.

  5. To nie jest z lat 90! Te maskotkę wprowadzono później, w tym wieku. Jestem z Kętrzyna, a moja mama pracowała “majonezach” 🙂

  6. Ah kocham te nasze różnice, które nas nie kłócą. Generalnie majonez czy to kupny czy domowy zastępuje mi masło. Ale lubię słone masło 😉

Leave a Reply