Tydzień temu w poniedziałek jechałem do szpitala. Miałem być przed 9. Pociąg jedzie godzinę, więc wybrałem ten, który wyrusza o 7:00. Pociąg spóźnił się 3 godziny, ale co 10 minut był komunikat o opóźnieniu o kolejne 10 minut. Stałem na mrozie od 7 do 10, pociąg w końcu przyjechał, ledwo mnie przyjęli na oddział z takim spóźnieniem, złożyłem reklamację o zwrot kosztów (powyżej 2h zwracają 50%), a oni odpisali, że nie zwrócą, bo wartość zwrotu za bilet musi wynosić co najmniej 16zł. Tak się chciałem podzielić frustracją, pozdrawiam

by Mostuu

10 comments
  1. Rozumiem złość na pkp za opóźnienie, ale takie zasady odszkodowań przyjęła unia.

  2. Wsm śmieszne, koszt rozpatrzenia takiego wniosku na bank wynosi więcej niż 12.5 – to powinien być automatyczny system, wpisujesz numer biletu, numer konta bankowego i w 1 dzień roboczy przelew powinien się pojawiać.

  3. Nic się nie zmieniło. Polecam kupić samochód i nie robić sobie samemu takich problemów

  4. Jak byłem na praktykach w wakacje (lata temu, chyba 2011 rok) i musiałem wrócić z Gliwic do Krakowa żeby zdobyć wpis na zaliczenie i pociąg spóźnił się 5 godzin a ja pojechałem w międzyczasie autobusem, to wracając z powrotem po tych wpisach i wbiegając w ostatniej chwili na peron zapytałem konduktorki tego samego pociągu który wyjeżdżał właśnie z powrotem w drugą stronę czy mogę na tym samym nieskasowanym bilecie wrócić w przeciwnym kierunku.

    Odpowiedź była taka że nie mogę bo bilet który mam, czyli z Gliwic do Krakowa jest 25 groszy droższy niż z Krakowa do Gliwic, a jak zapytałem w kasie w Krakowie czy mogę zwrócić ten nie skasowany bilet to się dowiedziałem że nie mogę bo muszę go zwrócić tam gdzie go kupiłem czyli w Gliwicach. (Konduktorka trzymała dla mnie pociąg żebym zdążył dokupić kolejny bilet w kasie w tunelu przy peronie)

    Drugie fajne zderzenie z PKP miałem jak na centralnym w Warszawie pociąg do Krakowa był oznakowany na peronie na wyświetlaczach w odwrotnej kolejności. Ludzie zjeżdżają na urlopy z walizkami i plecakami, rowerami i wózkami i czekają w oznaczonych strefach na pociąg i w momencie jak on wjeżdża nagle na tablicy odwracają kolejność wagonów bo ktoś się pomylił i ten tłum z obu końców peronów zaczyna biec w przeciwnych kierunkach żeby zdążyć a ja w tym całym zamieszaniu mam jeszcze rower i dużą walizkę.

    Tak, PKP to kpina, jak większość państwowych przedsiębiorstw.

  5. W grudniu czy tam w listopadzie jechałam pociągiem Wawa-Lublin (trasa 1h 37 min) i pociąg miał 3h opóźnienia przez incydent łosiowy (łoś był na torach, zniszczył lokomotywę i trzeba było czekać w polu na nową lokomotywę i potem się cofnąć na stację). Złożyłam wniosek o reklamację i nie uznali, bo opóźnienie nie wynikało z winy przewoźnika. Także no niestety, tak też bywa XD

    Edit: wiecie jak czasami w pociągach z powodu opóźnienia dają jakąś wodę albo wafelka (jakoby to miało coś zmienić)? Tu nawet niczego nie dali, bo pociąg nie miał wagonu z warsem XD

  6. Jak obecny rząd póki co dbał o PKP? Bo obstawiam, że takie spóźnienia i niewydajność wynikają z zaniedbania.

  7. Nic dziwnego, że nikt poważny nie jeździ tym chujstwem zwanym PKP.

    Wyobraźcie sobie, że Trzaskowski w ramach kampanii wyborczej chce pokazać jakim to on nie jest zwykłym człowiekiem i że niby jeździ pociągiem jak ̶b̶i̶e̶d̶a̶k̶i̶ przeciętni Polacy. Wsiada do pociągu, ale okazuje się, że zmienili skład i brakuje wagonów, konduktor mówi, że “no nie ma miejsc, nic nie zrobimy”, a Trzaskowski musi 5 godzin stać w ścisku albo siedzieć na schodach w nieogrzewanym korytarzu pod kiblem, bo to było ostatnie wolne miejsce.

  8. Napisz jeszcze raz reklamację, tylko tym razem wybierz w formularzu (i napisz w wiadomości że na to się powołujesz), że prosisz o zwrot z powodu obniżenia komfortu podróży. Co prawda dostaniesz tylko 25% zwrotu, ale tam nie ma ograniczenia co do kwoty.

Comments are closed.