Wyobrażacie sobie ten absurd, że u pana “Gdzie so te dzieci” na pewno pracuje ktoś, kto dostaje za małą pensję żeby się zdecydować na dziecko/kolejne dziecko

by Sos-z-kota

8 comments
  1. Wiecie co jest najgorsze? Że mało znana Polska firma może kupić w całej Polsce co kilka km billboardy i dosłownie wytykać winę że nie rodzisz więcej dzieci więc jesteś zły. I tak jeździsz i widzisz co 1km jak Cię Bóg kocha. 

    To jak bardzo mogą wpływać ludzie jeszcze zwiększą kasą?

  2. Szczerze, o ile infrastruktura jest ważna i wszystko z nią związane, to ostatecznie nie ma ona aż tak wielkiego wpływu na przyrost naturalny. Mamy na to przykład, zdaje się, w Czechach, gdzie chwała im za to że podjęli kroki walki z bezdzietnością i odnieśli pewne sukcesy, właśnie dzięki infrastrukturze, ale nie wybrnęli z tego problemu. Problemami są raczej zmiany kulturowo-społeczne. Zaczynając od tego że ludzie nie chcą dzieci bo jest to wyrzeczenie i uderzenie w twoje własne dobro i komfort. Także, infrastruktura infrastrukturą, to ważna rzecz – ale mentalność ludzi się zmieniła. Jak chce się dzieci, to to trzeba zmienić. Nie wiem czy zawstydzanie ludzi o dzieci to dobra rzecz, ale przynajmniej, moim zdaniem, atakuje to sedno problemu.

  3. Boje się że USA to przeszłość naszej Polski

  4. Z tego co ktoś się wypowiadał tutaj (i jeśli dobrze to kojarzę) o panu od firmy z oknami to tam pracownicy raczej są całkiem dobrze traktowani. Sam szef jest troche pierdolnięty ale zarobkowo akurat chyba nie było sraki tam.

  5. Dokladnie. W tym kraju zamiast zainwestowac w przedszkole to inwestuje sie w pomniki i lawki patriotyczne xD ktore nie sluza niczemu. Albo toalety, ktore nie dzialaja. A pozniej zdziwienie czemu ludzie nie decyduja sie na dzieci. 
    Byl ostatnio na wykopie fajny material o przedsiębiorcy w USA, ktory podwyzszyl swoim wszystkim pracownikom pensje o kilkadziesiat tysiecy. Dzieki temu pracownicy pokupowali sobie domy i pozakładali rodziny. Dziwne, co nie? Ze ludzie nagle jak maja wiecej kasy to jednak robia sobie dzieci, a nie wydaja na glupoty? 🙂

  6. Pan pierwszy dzień w Polsce za pana jeszcze to rusza?

  7. Są dwie ścieżki:
    1. Podejście naukowe: Faktycznie coś zróbmy z problemem dzietności w Polsce.

    2. Podejście kościelne: “modlę się, że będzie lepiej”, gdzie efekt jest jak na [obrazku](https://i.redd.it/fe5gu0vdgmv81.jpg)

  8. Robię nadgodziny na umowie, potem idę sprzątać dwa sklepy i prywatne mieszkanie, rozmyślam, czy stać mnie na psiecko. Jak się czują ludzie, którzy chcą dzieci — nie jestem w stanie wyobrazić

Comments are closed.