– Donald Trump stara się o powrót Stanów Zjednoczonych do roli lidera, ale Ameryka raczej nie zostawi Europy militarnie samej sobie, choć mogą być różne retorsje, oby nie dotyczyły relacji handlowych – zasugerował w Porannej Rozmowie Radia Opole były wiceminister obrony narodowej, opolski poseł PiS Marcin Ociepa. Prezydent USA postuluje konieczność zwiększenia wydatków na obronność w krajach paktu NATO do poziomu pięciu procent PKB. Czy kraje, które nie wypełnią zobowiązania, są narażone na zmniejszenie poziomu bezpieczeństwa?

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w trakcie Forum Ekonomicznego w Davos, że zwróci się do państw członkowskich NATO o zwiększenie wydatków obronnych do poziomu 5 procent PKB.

W ocenie nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, najbliższej osiągnięcia tego celu jest Polska, która prognozuje w budżecie na 2025 rok zwiększenie poziomu tego finansowania do 4,7 procent i o tym, że jest to droga w dobrym kierunku mówił w Porannej Rozmowie Radia Opole były wiceminister resortu obrony Marcin Ociepa.

– Proszę pamiętać, że raczej tutaj Donald Trump mówi językiem Polaków, bo to polski prezydent Andrzej Duda był pierwszy, który mówił, że takie zobowiązanie powinno być nałożone na wszystkich członków NATO. Natomiast mamy z tym fundamentalny problem, gdyż od wielu lat, dekad część państw członkowskich nie wydaje nawet dwóch procent PKB, co jest zobowiązaniem solennym, zapisanym w Traktacie Północnoatlantyckim – przypomniał poseł Marcin Ociepa.

W ocenie byłego wiceszefa MON, tempo wzrostu wydatków na obronność w Polsce jest dobre, ale są członkowie paktu np. Niemcy, którzy nie wydają na obronność nawet 2 procent PKB i to powinno się zmienić. – Cieszę się, że i nasz rząd, i obecny raczej podzielają to zdanie, gdyż nie może być sytuacji, w której bezpieczeństwo Europy wisi na Stanach Zjednoczonych i państwach tego regionu, Polsce, państwach bałtyckich, Czechach, Słowacji, Rumunii. To jest po prostu za mało – stwierdził Marcin Ociepa.

Dopóki Unia Europejska nie osiągnie samowystarczalności, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, obecność amerykańska na naszym kontynencie jest niezbędna i na zasadach pewnej równowagi wydatków na obronność ich poziom wśród członków paktu powinno się zwiększać.

W ocenie Marcina Ociepy Donald Trump ma też realne szanse, by doprowadzić do rozejmu na Ukrainie i trzeba wierzyć, że docelowo też do trwałego pokoju, choć to może wyglądać różnie.

Polska armia tymczasem powinna kontynuować dozbrajanie się zawiązując jak najlepsze jakościowo i cenowo kontrakty oraz dążyć do zwiększenia liczebności do poziomu 300 tysięcy żołnierzy.