Long story short: Jak co roku z rodziną jechaliśmy na sylwestrowe spotkanie integracyjne. W sumie około 20 osób z naszej małej grupy graczy. Przy tej okazji, jedna osoba zaoferowała, że przyjedzie z piecem do pizzy. Wstępnie, wszyscy się śmialiśmy z tego bo chłopak uchodzi za bajkopisarza u nas.

W związku z tym, zrobiliśmy zakład, jak on postawi ten piec to ja wyciągam na miejscu 1000 PLN dla niego, z drugiej strony on mi płaci.

Na sylwestra nie przyjechał, mówił, że problemy zdrowotne, dlatego dałem chłopakowi uczciwie szansę wycofać się z zakładu. Ku mojemu zdziwieniu, nie skorzystał i twierdził, że "docenia moją uczciwość i chce dotrzymać zakładu".

Dzisiaj popsuł się matrix bo dostałem przelew od niego na 1000 PLN. Nadal nie mogę wyjść z podziwu, bo to nie jest mała suma pieniędzy, każdy kogo znam (no teraz już prawie) by się momentalnie wycofał a ten facet po prostu dotrzymał słowa mimo, że nie musiał.

Nie wiem jak wy ale dla mnie ten kumpel jest godny zaufania w interesach.

Edit: myślałem, czy dać screen ale ostatecznie raczej nie, kto wie czy tu nie ma nadpobudliwych leniwych do pracy urzędasów z US co by już chcieli mnie i jego dojechać.

Edit 2: Sprawdzałem w necie i od tej kwoty i tak US nie mogę ani mi ani jemu nic zrobić, w komentarzach /u/WhereIsFiji potwierdził więc daję screen przelewu bez danych osobowych: https://i.imgur.com/D85bPfw.png

by TaigaOSU

16 comments
  1. Imo i tak 1k boli, powinieneś za to go na dobre whisky do baru zaprosić i obiad

  2. “kto wie czy tu nie ma nadpobudliwych leniwych do pracy urzędasów z US”

    Możesz spać spokojnie. Darowizna do 30 kilku tysięcy nie podlega opodatkowaniu 🙂

  3. nie kumam, jakiś kumpel powiedział że przywiezie piec do pizzy ale nie przewiózł więc zapłacił Ci 1000zł z powodu jakiegoś zakładu?

  4. Mimo wszystko ja bym tę kasę mu przelał z powrotem.

  5. Jeszcze na studiach jeden kolega wynajął pokój w mieszkaniu, z jakimiś dziewczynami. Inny kolega z grupy znał jedną z tych dziewczyn. Gadamy sobie o tym przy piwie i ten pierwszy kolega stwierdził, że na pewno się z tą dziewczyną prześpi. Ten drugi, który ją znał stwierdził, że nie ma szans. Ten pierwszy stwierdził, że jest gotów się o to założyć ale ten drugi nie chciał. Wszystkim wydawało się to bardzo zabawnym pomysłem i strasznie go cisnęliśmy, żeby jednak się założył ale nie uległ. Stwierdził, że taki zakład byłby nie fair wobec koleżanki.

    Po latach mam do niego za to wielki szacunek bo po prostu miał rację a my wszyscy zachowywaliśmy się jak banda dzieciaków. Zakładanie się o to, że kolega nie dotrzyma obietnicy jest moim zdaniem tak samo słable. Można mu po prostu nie wierzyć ale stawiać kasę na to, że nie dotrzyma słowa? O co tu w ogóle chodzi?

  6. Oddaj mu. Udowodnił że jest człowiekiem honoru. Ty też bądź 😉

  7. Mnie bardziej w tej całej historii zdziwiło, że aż tak nie wierzyliscie, że przywiezie piec do pizzy. Pewnie chodziło o taki za paręset złotych, który w sumie jest dość mały i przenośny. Więc jak taki ma to, nie jest wielkim problemem zabranie go ze sobą. Tym bardziej jak się autem jedzie. Taki większy toster xD

    Gość pewnie się poczuł, bo macie go za bajkopisarz I chciał w końcu coś udowodnić. Ale przez zdrowie mu się to nie udało i czuł się zobowiązany zapłacić. Sporo kasy, więc w sumie dość smutna historia. Że nie dość że zdrowie, to jeszcze hajs wtopił. Ja wierzę, że by ten piec przywiózł.

  8. Ja bym oddał kasę bo to jednak spora kwota, ale zrobisz jak uważasz – jakiś tam zakład był. Szkoda tylko, żeby atmosfera w tej ekipie siadła. Co więcej – głośno bym dał znać tej grupie, że ziomo jest w ciul słowny i generalnie to nie ma co wątpić w mordkę.

  9. Co wy piszecie o jakimś oddawaniu, obaj położyli tyle samo na stole więc widocznie ich stać

  10. Czytam, czytam, i dalej nie rozumiem 🙂 w tej historii na wyjazd jechała w końcu rodzina, firma z integracją, czy grupa graczy?

  11. reklama piecow do pizzy 🙂 szacun dla dwoch stron zakladu! to jest honorowe podejscie do sprawy

  12. Przeznaczyć kasę na składniki to pizzy i używki i niech kręci te placki! Sam często wożę ze sobą mój mobilny piecyk :D.

  13. Oddałbym 900zł i powiedział, że jak już tak bardzo zależy mu na zakładzie to tą symboliczną stówkę zatrzymam

Comments are closed.